Bagatela. Odmowa przyjęcia mandatu po przekroczeniu prędkości

  • Autor wątku Autor wątku emsiol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

emsiol

Stały bywalec
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
477
Witam
Dawno nie aktualizowałem sobie takich informacji. Ale jest okazja:)
Wczoraj ok 16 dzielna Pani aspirant zmierzyła mi prędkość. Lekkie przekroczenie .
Z pewnych względów odmówiłem przyjęcia mandatu.
Oczywiście jako osoba podejrzana o popełnienie wykroczenia podałem swoje dane, zostałem sprawdzony w bazie danych. W miedzyczasie wszedłem w drobną dyskusję z prośbą o pouczenie. Policjantka operowała wyłącznie terminalem i bloczkiem mandatowym.
Nie wypełniała żadnych dokumentów, nie dostałem pouczenia, wezwania, nie podpisywałem żadnego dokumentu. Puścili mnie po 4 minutach. Tak jakby po sprawdzeniu w bazie. Nie mam w mobywatelu w dziale PJ żadnych zmian. ) pkt aktywnych i tymczasowych.
Jest możliwość , że sprawa jest zakończona? I puści to jako pouczenie? Ostatnio przy odmowie dostałem jakiś druk, fcsz prosił o podpisanie dokumentu, ale było to w 2020
 
Jeżeli pyskowałeś, to dla zasady aby ci uprzykrzyć życie mogła spisać twoje dane i teraz pocztą przyjdzie ci wezwanie na komende do złożenia wyjaśnień i zostanie tam dopiero skierowany wniosek do sądu
 
Jedyne co to zapytałem o powód legitymowania, ponieważ nie został on podany przed poproszeniem o moje dane osobowe.
Nie pyskuję
Nie mam takiej potrzeby. Ale jestem dość wymagający
Poza tym co to za uprzykrzenie. Nie mam obowiązku podróżowania po Komisariatach
 
Ostatnia edycja:
Nie mam obowiązku podróżowania po Komisariatach
Nie stawisz się na wezwanie, to przyjedzie patrol i zaprosi cię na komisariat. Będziesz dalej "wymagający", to skują cię i wyprowadzą. Bez znaczenia czy z miejsca zamieszkania, pracy czy z ulicy.
 
wiegol napisał:
Nie stawisz się na wezwanie, to przyjedzie patrol i zaprosi cię na komisariat. Będziesz dalej "wymagający", to skują cię i wyprowadzą. Bez znaczenia czy z miejsca zamieszkania, pracy czy z ulicy.

Już to widzę jak każdego co się nie stawi będą przymusowo doprowadzać. Ja miałem wezwanie na komisariat jako świadek oddalony o kilkaset kilometrów od miejsca zamieszkania i jakoś nikt od kilku miesięcy z Policji nie przyjechał w celu przymusowego doprowadzenia. Wezwanie na komisariat to nie to samo co wezwanie do Sądu czy Prokuratury.
 
Z tego co się orientuję swoje stanowisko w sprawie mogę przesłać korespondencyjnie ewentualnie prosząc o spotkanie w najbliższej jednostce policji.
Ale już wiem, że sprawa idzie dalej Odbyłem miłe spotkanie 2 km od domu.
 
Nie poinformowano cię nawet na zakończenie czynności policyjnych, że masz prawo złozyć zażalenie?
 
Powrót
Góra