Bank Holiday, Holiday, dni urlopu

  • Autor wątku Autor wątku linijka33
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

linijka33

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
1
holiday pay

Witam.
Prosze o pomoc w następującej kwestii:pracuję w UK,po 4 mies. u byłego pracodawcy zmieniłem pracę.Na odchodnym pytałem o wypłate zaległego holiday pay,powiedziano,ze mi się nie należy.Uwierzyłem.Teraz wiem,że mi sie należało,obecny pracodawca mnie o tym zapewnił.Ponownie wystąpiłem z wnioskiem do byłego.Poinformował mnie,że za pózno i powinienem ubiegac się wcześniej.Czy moge cos jeszcze w tej kwestii zrobic?Czy ktos może mi doradzi do jakiej instytucji w UK moge sie udac?Dodam,że pracowałem od lipca do końca pażdziernika 2006.
Z góry dziękuje za pomoc
linijka
 
Poradnia Porad Obywatelskich (Citizens Advice Bureau) miesci sie w kazdym miescie a ludzie tam pracuja na zasadzie wolentariatu. Pomagaja w takich sytulacjach
 
Witam mam pytanie po siedmiu miesiacach pracy w angli na fulltime wyjechalem na holideja po powrocie okazalo sie ze pracodawca zaplacil mi za 1 dzien pracy z tego co sie orientuje po 7 miesiacach pracy nalerzy mi sie 12 dni urlopu platnego ale pracodawca stwierdzil ze mam wszystkie dni wykorzystane i zaczol mi tlumaczyc ze bankholidej tez sie wlicza w moj urlop . Czy to prawda czy poprostu mnie oszukuje .[/u]
 
Dział ten zajmuje się wyłącznie polskim prawem pracy. Temat przenoszę.
 
Wszystko zalezy co masz napisane w umowie o prace. Jezeli w umowie masz napisane,ze bank holiday zalicza sie w dni urlopu -to tak jest. Zawsze trzeba czytac cala umowe za nim sie ja podpisze.
 
Zadnej umowy niepodpisywalem nawet na oczy niewidzialem jedyne co z firmy dostalem to zaswiadczenie o tym ze zaczelem tego dnia prace na fulltime i to wsztstko
 
No widzisz a takie rzeczy zawarte sa w umowie. Popros pracodawce aby dal ci umowe bo nawet nie znasz warunkow swojej pracy.
 
Witam,

Z zona mieszkamy w Londynie, ja juz od ponad roku a ona prawie rok. Oboje rozliczalismy sie juz raz z podatku w Anglii.

Niecale 2 tygodnie temu moja zona zlozyla wniosek o separacje. Ja do tej pory nic nie otrzymalem. Twierdzi, ze w Anglii nie potrzeba zadnej rozprawy do tego.

Kaze mi sie wyprowadzic z mieszkania, ktore wynajmujemy, albo ona to zrobi z dziecmi.

Nie ma zadnych podstaw co do rozwodu itp. poniewaz nigdy jej nie uderzylem, nie pije - jestem abstynetem, opiekuje sie dziecmi i ja utrzymywalem (ona prowadzila dom), zdrady tez nigdy nie bylo.

Czy jest cos co mozna zrobic, zeby zapobiec separacji?

Dla dobra dzieci chce wyprowadzic sie ja (po co im wiecej stresu?). Poprosilem ja zeby podpisala mi zwykly swistek, ze wyprowadzam sie za jej namowa, zeby nie miala argumentu, ze ucieklem od niej, ale ona mowi, ze nie podpisze, co robic?

Najchetniej nie chcialbym ani rozwodu ani separacji, ale ona nalega. Nie ma nigogo innego pomiedzy nami a ona twierdzi po prostu, ze nie chce juz dluzej byc ze mna.

Wszystko byloby latwiejsze, gdyby sprawa dziala sie w anglii, ale tutaj nie mam gdzie szukac pomocy, wiec z gory dziekuje za kazda pomoc....
 
Powrót
Góra