bank sprzedal wierzytelność f. windykacyjnej

  • Autor wątku Autor wątku fiza
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

fiza

Użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
46
Witam, w 2008 razem z ówczesnym mężem( główny zobowiązany to ja) wzięłam kredyt hipoteczny na zakup działki budowlanej.W 2013 r. mąż przestał spłacać raty kredytu bank wystawił bankowy tytuł egzekucyjny z klauzulą wykonalności z 14.03.13.
Jak tylko dowidziała się ze raty nie są spłacane ustaliłam z bankiem,że postaram się sprzedać działkę z wolnej ręki ale uzyskałam też pismo wierzyciela możliwości dobrowolnej,ratalnej spłaty kredytu. Tak też robiłam od 9.2013- do 11.2017r.Niestety z braku możliwości uzyskania zgody współwłaściciela działki oraz wpisaniu zajęć komorniczych za jego długi ziemi sprzedać nie mogłam. Dlatego poprosiłam bank aby zajął się sprzedażą poprzez komornika . Komornik przysłał mi w 03.2014 najpierw pismo że wszczyna egzekucję z działki,wynagrodzenia,ruchomości,kont bankowych ,miesiąc póżniej zawiadomił mnie o umorzeniu egzekucji z wierzytelności i praw dłużnika oraz wezwał do zapłaty na rzecz banku z nieruchomości gruntowej,W 2015 r. na prośbę banku dokonałam podziału ziemi po 1/ na każdego współwłaściciela bo nie można było przeprowadzić egzekucji.
2 .12.16 ziemia została sprzedana, w 05.17 sprzedaż została przybita przez Sąd, w 08.17 komornik zrobił podział sumy uzyskanej ze sprzedaży. A 11.17 w rozmowie telefonicznej z pracownikiem banku dowiedziałam,się że bank sprzedał wierzytelność firmie windykacyjnej i od września 2017 r, już się nią nie zajmuje. Nie powiadomił mnie o tym listownie, firma windykacyjna też nie. Ustalone w 2013r raty wpłacałam cały czas na konto banku
pytania:
1. czy ma dalej spłacać raty na konto banku? czy czekać na ruch firmy windykacyjnej?
2. czy tytuł bankowy działać będzie też dla f. windykacyjnej?
3.czy nie nastąpiło tu przedawnienie?
4. czy sprzedaż ziemi nie zakończyła sprawy w stosunku do mnie?
 
1. Możesz spłacać do banku.
2. Nie.
3. Tego nie wiemy. Wg. informacji telefonicznych z banku - nastąpiło. Ale "na piśmie" nic nie masz na ten temat.
4. Nie.
 
Syphar napisał:
1. Możesz spłacać do banku.
Lepiej się dowiedzieć w banku. Może się okazać, że był jakiś zaginiony (raczej zaginione awizo) list polecony z zawiadomieniem o cesji i będzie kłopot.
 
@Ja_Malinowski awiza nie bywają zaginione. Bywają nieodebrane specjalnie. Ale o niczym takim autorka nie pisze.
 
Pamiętam doskonale. Tak skutecznie, że nigdy nie powstawał z tego "kłopot". Brak awiza=brak próby doręczenia=nieprawidłowe doręczenie. Nie wywołuje skutków. Dowodowo "za inpostu" było łatwe. A poczcie się nie zdarza.
 
oczywiście głowy nie dam,że jakieś awizo do mnie nie dotarło. ale z racji długiej procedury komorniczej i czekania na jakąkolwiek wiadomość o sprzedaży ziemi co zmniejszy lub pokryje dług codziennie sprawdzałam skrzynkę - awiza z banku nie było. w oddziale nie zająknęli się że już mam nie spłacać- jak powiedziano mi w Poznaniu osoba z którą prowadziłam negocjacje nie pracuje już w banku , w oddziale nic nie muszą wiedzieć, a bank już od września nie interesuje się tą wierzytelnością. wpłacane raty( trzy) zostały przekazane do firmy windykacyjnej. podano mi tylko nr telefonu do niej.W f. windykacyjnej zaś, powiedziano że 5 rat (2 tyg po każdej wpłacie) bank już przekazał, wiedzą że sąd już ma kasę na koncie i podział sum z licytacji a pismo od nich nie wyszło bo mają wg . cesji z banku jeszcze czas. Po odpowiedziach pracowników banku wnioskuję że nic na piśmie o przedawnieniu nie dostanę. do tego zliczając wszystkie wpłaty+ sumy z licytacji kredyt został spłacony ,ew. zostały niewielkie odsetki a bank sprzedał kwotę dużo wyższą
 
Syphar napisał:
Dowodowo "za inpostu" było łatwe.
Coś się koledze pomięszało. Był ogromny problem. Absolutnie nie dawało się udowodnić, że łachmyta doręczyciel nie pozostawił awiza w skrzynce. Z dokumentów wynikało, że przesyłka była dwukrotnie awizowana pod właściwy adres, a zainteresowany w życiu awiza nie widział. Działo się.
 
Sprawa jest dosyć ciekawa. Możliwe że pieniądze ze sprzedaży wrócą do ciebie (jest sporo niewiadomych i kilka wariantów), bowiem bank stracił prawo do niej, a fundusz musi uzyskać tytuł wykonawczy, którego nie uzyska - roszczenie jest przedawnione. Trzeba by widzieć dokumenty, a przede wszystkim sprawą winien zająć się ktoś biegły w tych tematach. Sama nic nie wskórasz.
 
właśnie przedstawiłam pokrótce sprawę prawnikowi, jutro oglądamy papiery jakimi dysponuje. Padła sugestia że firma windykacyjna czeka na wydanie przez sąd nakazu zapłaty do zakupionej wierzytelności.
zwrotu kasy z licytacji nie chcę- to ma być pokrycie głównej/końcowej kwoty kredytu.
 
Padła sugestia że firma windykacyjna czeka na wydanie przez sąd nakazu zapłaty do zakupionej wierzytelności.
To powinno Cię bardzo cieszyć.

zwrotu kasy z licytacji nie chcę- to ma być pokrycie głównej/końcowej kwoty kredytu.
Już kogoś takiego mieliśmy... To ja wezmę. Bo żadnego kredytu w banku nie masz, skoro sprzedali wierzytelność. Jak Ci pieniądze niepotrzebne...

Bogaty ten naród się robi.

A tak serio: jak nie chcesz, to daj na jakąś organizację charytatywną, po co dawać za darmo bankowi? Przecież, jeżeli pani w banku powiedziała prawdę o sprzedaży tej wierzytelności firmie windykacyjnej, to nie ma żadnego kredytu.
 
Ostatnia edycja:
Na początek należy natychmiast wytoczyć powództwo o pozbawienie wykonalności BTE, a także upomnieć się o te pieniądze. Bank jest rozliczony (sprzedał dług więc został zaspokojony), na pieniądze czyha fundusz ale tytułu wykonawczego nie uzyska - roszczenie jest przedawnione; musisz tylko pilnować sprawy i podnieść odpowiednie zarzuty.
Więc rób wszystko aby wziąć te pieniądze. Chyba że nie chcesz to powalcz i wpłać na WOŚP albo inny cel charytatywny - na pewno to lepsze iż dać funduszowi
 
Dokładnie. A jak zadeklarujesz, że połowę najmniej oddasz na cel charytatywny, to od ręki znajdziesz prawnika "pro bono", który to poprowadzi i to tak, że fundusz jeszcze nadpłaci...
 
jestem po rozmowie z prawnikiem,który albo za bardzo nie zna się na temacie albo chciał mnie zbyć. wg Jego rozumowania:
1. nie mam żadnych papierów na cesję bank f.windykacyjna więc mam płacić dalej bankowi
2. f. windykacyjna może mi tylko wysłać wezwanie do spłaty z zaznaczeniem że nastąpiła cesja nie wiadomo kiedy -czyli nie będę mogła nic sprawdzić
3.jak uzyskają nakaz zapłaty na który pewnie czekają to pójdą do komornika i tyle
4.mam ew.pisać do banku o podanie stanu zadłużenia kredytu na dzień dzisiejszy i patrzeć co odpowiedzą
 
fiza napisał:
jestem po rozmowie z prawnikiem,który albo za bardzo nie zna się na temacie albo chciał mnie zbyć. wg Jego rozumowania:
Czym on się na co dzień zajmuje? Chyba rozwodami, bo o sprawach w firmami windykacyjnymi czy funduszami to on chyba nawet nie słyszał. znajdź kogoś konkretnego i biegłego w tych tematach, wskazówek ci udzieliłem.
 
Nie przesadzaj, powiedział prawdę. Jak uzyskają nakaz zapłaty to pójdą do komornika. Czyli pewnie w założeniu już pod zły adres wysłany nakaz. Czy nie o to nam chodzi, żeby można było sprzeciw składać?
 
Generalnie w niewielkim mieście trudno o rzutkiego, nie bojącego się walki z f.windykacyjną prawnika-nawet jak w opisie działalności kancelarii wymienia taką usługę.
Wg kolejnego prawnika - ponieważ spłacałam raty w banku bez ugody i była licytacja to B.T.E. się nie przedawnia,f. windykacyjna pójdzie po nakaz zapłaty a ja mam płacić do banku i czekać na pismo z f. windykacyjnej a to może przyjść nawet za 2 lata.
Oczywiście pismo do banku napisałam-będę czekać na odpowiedź.Resztą ew.działań muszę zająć się sama,chyba że ktoś poleci do tej sprawy prawnika ze Szczecina
 
Generalnie w niewielkim mieście trudno o rzutkiego, nie bojącego się walki z f.windykacyjną prawnika-nawet jak w opisie działalności kancelarii wymienia taką usługę.
To paradoksalnie masz większe szanse przez forum na pozytywne załatwienie swojej sprawy. To już kompletną bzdurę powiedział. Cytuję za Uchwała Sądu Najwyższego III CZP 29/16:
Nabywca wierzytelności niebędący bankiem nie może powoływać się na przerwę biegu przedawnienia spowodowaną wszczęciem postępowania egzekucyjnego na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego zaopatrzonego w klauzulę wykonalności (art. 123 § 1 pkt 2 k.c.).

Spraw na tej podstawie dziesiątki wygrał już chociażby @marian.pazdzioch, ale i ja coś tam mam. BEST-y już z dwanaście sztuk :) I dalej kochają argument, że przepłacili. Zasady forum są jakie są - pomagamy, owszem, ale publicznie i pro publico bono, po to, żeby innym się potem przydały porady. Dlatego jeśli chcesz - fajnie. Jak Ci niepotrzebne pieniądze - a choćby i 10% na jakąś organizację charytatywną, dom dziecka, cokolwiek - to zawsze jest mile widziane.

No to zaczynamy. Czekasz na odpowiedź od banku - dobrze. Niezależnie powództwo przygotować można, zgodnie z sugestią:
Na początek należy natychmiast wytoczyć powództwo o pozbawienie wykonalności BTE, a także upomnieć się o te pieniądze.
To zdecydowanie. Postaram się przygotować jakiś wzór, ale nie znając danych - więc domyślasz się, że dane wpiszesz sobie sama. Tego na forum chyba jeszcze nie mamy - wzory sprzeciwów są, dokumentów składanych do komornika są, odpowiedzi na pozwy są, a tego jakoś nie, albo mi umknęło. Oczywiście - do sprawdzenia przez pozostałych.

chyba że ktoś poleci do tej sprawy prawnika ze Szczecina
Tego regulamin forum zabrania.

Spokojnie, mamy czas. Boże Narodzenie to czas magicznego paraliżu wszelkich sądów i urzędów. Jeśli nie chcesz pokazywać danych to je zamazuj. Na ten moment - czekamy na bank, a pozew piszemy do szuflady. Wyjmie się go z niej, jak bank odpowie, że wierzytelność sprzedał.
 
Ostatnia edycja:
Jedna jest rzecz pewna. Ani grosza już nikomu. A bank należy wezwać do natychmiastowego umorzenia egzekucji. Co ten zapewne oleje, albo napisze, że już nie ma na to wpływu (autentyk). A dług przedawnił się pod warunkiem że nie podpisana została jakaś szalona ugoda z bankiem (niepokoją mnie te czynności w 2016 roku)
 
Powrót
Góra