Bank upublicznił moje dane

  • Autor wątku Autor wątku lukasz_majewski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
L

lukasz_majewski

Użytkownik
Dołączył
07.2012
Odpowiedzi
156
Witajcie,
przed chwilą dostałem maila z mojego banku od opiekuna rachunku. Opiekun nie ustawił odpowiednio maila i mam listę maili wszystkich adresatów (Zamiast ustawić "UDW", było "DO"). Lista jest całkiem pokaźna i dla kogoś o niecnych zamiarach może np. być przehandlowana i potem np. ja jako poszkodowany będę otrzymywał różnego rodzaju spamy.

Co mogę w tej kwestii zrobić ja jako poszkodowany konsument?

p.s. już odpisałem opiekunowi prośbę o podanie danych do wysłania wezwania do zapłaty odszkodowania i w mniej niż 15 minut tenże opiekun zadzwonił do mnie z przeprosinami i prośbą o nienagłaśnianie sprawy...
 
loco1 napisał:
A jaką szkodę poniosłeś?


np. będę otrzymywał 20 spamów dziennie z różnymi niemoralnymi propozycjami, skrzynka będzie zapychana. Poza tym mój mail zawiera imię i nazwisko, więc przypisanie osoby do banku nie będzie trudne.
Dodatkowo na masową skalę jest uprawiany handel bazami mailowymi, a z tego co wiem to w dzisiejszych czasach nie można komuś napisać maila o treści przykładowo:
"Proponuję Panu moje produkty w cenie x", tylko wcześniej trzeba spytać o zgodę.
 
loco1 napisał:
Nie antycypuj, tylko odpowiedz konkretnie na pytanie - jaką szkodę poniosłeś?

Ujawniono mój prywatny adres e-mail i narażono go na działania spamersko-hakerskie.

Zresztą nie tylko mój, bo ok. 200 innych osób także.
 
loco1 napisał:

Upubliczniony adres e-mail może wpaść w niepowołane ręce i jest to "okazja" do przysyłania mi niezamówionych ofert i różnego rodzaju spamu.
 
Dodam jeszcze, że opiekun pisał z działu maklerskiego, czyli to w jakimś stopniu precyzuje mój profil.
 
Tylko jest pewien problem - czy otrzymałeś już choć 1 spam itp. ??
 
2zona napisał:
Tylko jest pewien problem - czy otrzymałeś już choć 1 spam itp. ??

to nie problem a pytanie :-) Mój adres e-mail został upubliczniony jakąś godzinę temu, więc domniemywam, że potencjalny handlarz danymi jeszcze nie odczytał tego maila. Poza tym działania spamerskie nie polegają na tym, że jak mi wpadnie adres to od razu go zasypuję spamem. Najpierw trzeba przypisać do grupy, jak się zbierze powiedzmy 10k maili to spróbować przehandlować, a później jakiś Svetlan albo Xiao Ling będą mnie zasypywali furą nic nie znaczących maili albo co jeszcze ciekawsze, będę dostawał wirusy phishingowe na które mogę się złapać, bo phish będzie tak zmanipulowany, że go mogę otworzyć przypadkiem.

Tak więc o konkretnej szkodzie w tym momencie nie mogę powiedzieć, bo sprawa jest rozwojowa i szkodę mogę ponieść za 10 minut, albo za 10 miesięcy. Ważnym dla mnie faktem jest to, że bank dał upublicznił mój adres e-mail i dał sposobność osobie niepowołanej do potencjalnie niebezpiecznego (dla mnie) działania.
 
lukasz_majewski napisał:
Tak więc o konkretnej szkodzie w tym momencie nie mogę powiedzieć
No to wszystko już wiesz.
lukasz_majewski napisał:
Ważnym dla mnie faktem jest to, że bank dał upublicznił mój adres e-mail i dał sposobność osobie niepowołanej do potencjalnie niebezpiecznego (dla mnie) działania.
To podobnie, jak choćby sprzedawca noży. On też daje sposobność osobie niepowołanej do potencjalnie niebezpiecznego działania ;-)
 
loco1 napisał:
To podobnie, jak choćby sprzedawca noży. On też daje sposobność osobie niepowołanej do potencjalnie niebezpiecznego działania ;-)

Nóż to nie dane osobowe.
 
loco1 napisał:
Odpowiedź już dostałeś. Zrobisz z nią to, co chcesz.

To inaczej.
Wcześniej pisałem o stracie materialnej. Teraz dochodzi moralna i zdrowotna. Odkąd mam wiedzę, że ten mail upublicznił moje dane, strasznie kłuje mnie w sercu i jestem zestresowany. Ciśnienie mi się podniosło znacznie i lekko się pocę z nerwów. Nie będę mógł teraz spać po nocach, a w banku już się nie pojawię, bo będą mnie wytykali palcami.
Lepiej?
 
Lepiej.
Zażądaj gumy balonowej i długopisu z nadrukiem. No chyba, że chcesz złożyc pozew do sądu o odszkodowanie w wysokości dwóch pierdyliardów? ;-)
 
Poważnie się pytam, ale widzę, że i "specjaliści" twierdzą, że można kogoś okraść i nie wyciągać konsekwencji tylko dlatego bo strata nie jest zbyt duża.
Skontaktuje się z kimś kto naprawdę zna się na prawie a nie pierdzi posty w internecie.
Loco1, głupie pytania zadawałeś, bo myślałem, że chcesz coś wyciągnąć ode mnie, ale nie zaproponowałeś nic. Żadnego wytłumaczenia ani wyjaśnienia, tylko blef.

Pożyjemy, zobaczymy. A tymczasem działam.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra