K
kamil142
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2012
- Odpowiedzi
- 87
Witam
mam nietypowy problem, z jakim spotykam sie pierwszy raz w życiu. Nigdzie w internecie nie znalazłem podobnej sytuacji.
Otóż sprawa wygląda tak. W dniu 24.12.2013 otrzymałem przelew od znajomego na kwotę 500zł. Znajomy mi oddał pożyczone pieniądze. Kwota została normalnie zaksięgowana na moim koncie, użytkowałem ją i wydałem. W dniu 31.01.2014 wchodzę na konto i widzę -500zł. Kwota, którą otrzymałem od znajomego została zablokowana. Napisałem reklamację i z powrotem kwotę mi odblokowano. Wczoraj dostałem od banku list, że mam im oddać 500zł, gdyż przy księgowaniu przelewu w dniu 24.12.2013 roku ich księgowa się pomyliła i mylnie zaksięgowała tą kwotę, gdyż bank nie otrzymał pokrycia. Dowiedziałem sie, że tak kwota jest mi nienależna, a odblokowanie tej kwoty zostało sfinansowane z funduszy bankowych i teraz mnie straszą, że jak nie wpłacę 500zł to rozpoczną procedury windykacyjne. Dzisiaj napisałem kolejną reklamację w związku z tym pismem.
Treść zamieszczam:
Konsultowałem się ze znajomym prawnikiem i on uznał moją rację.
Co wy o tym sądzicie?
mam nietypowy problem, z jakim spotykam sie pierwszy raz w życiu. Nigdzie w internecie nie znalazłem podobnej sytuacji.
Otóż sprawa wygląda tak. W dniu 24.12.2013 otrzymałem przelew od znajomego na kwotę 500zł. Znajomy mi oddał pożyczone pieniądze. Kwota została normalnie zaksięgowana na moim koncie, użytkowałem ją i wydałem. W dniu 31.01.2014 wchodzę na konto i widzę -500zł. Kwota, którą otrzymałem od znajomego została zablokowana. Napisałem reklamację i z powrotem kwotę mi odblokowano. Wczoraj dostałem od banku list, że mam im oddać 500zł, gdyż przy księgowaniu przelewu w dniu 24.12.2013 roku ich księgowa się pomyliła i mylnie zaksięgowała tą kwotę, gdyż bank nie otrzymał pokrycia. Dowiedziałem sie, że tak kwota jest mi nienależna, a odblokowanie tej kwoty zostało sfinansowane z funduszy bankowych i teraz mnie straszą, że jak nie wpłacę 500zł to rozpoczną procedury windykacyjne. Dzisiaj napisałem kolejną reklamację w związku z tym pismem.
Treść zamieszczam:
Witam.
Wczoraj otrzymałem od państwa list polecony, w którym informujecie mnie państwo o tym, iż mam zwrócić 500zł w związku z blokadą tejże kwoty na moim rachunku w dniu 31.01.2014 roku. Napisaliście państwo, że kwota ta jest mi nienależna, gdyż nadawca wycofał się z transakcji i nastąpił błąd księgowej, która mylnie zaksięgowała tą kwotę.
Otóż wyjaśniam. Kwota 500zł jak najbardziej jest mi należna, kwotę tą otrzymałem w dniu 24.12.2013roku i była zaksięgowana na moim koncie, następnie 31.01.2014 roku po upływie ponad miesiąca tą kwotę mi państwo zablokowaliście, a po kilku dniach znowu państwo mi tą kwotę odblokowali. Teraz państwo żądacie ode mnie zwrotu 500zł. Ja się pytam: Z jakiej racji? Jeśli państwo i państwa księgowe robicie błędy to ja nie mam zamiaru za te błędy płacić. Kwota została u mnie zaksięgowana, użytkowałem ją i dysponowałem nią, gdyż była uznana jako moje środki na moim rachunku. Nie widzę teraz podstaw prawnych, które zmuszałyby mnie do zwrotu tejże kwoty. W ostatnim czasie państwo robicie mnóstwo błędów, za które płacić muszą państwa klienci, ale ja rozumiem, kierujecie się państwo zasadą: Co nas obchodzi klient, on może być do tyłu, abyśmy my byli do przodu.
Konsultowałem się ze znajomym prawnikiem i on uznał moją rację.
Co wy o tym sądzicie?