*** Bank

  • Autor wątku Autor wątku maramb
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maramb

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2019
Odpowiedzi
2
Witam,

Posiadam kartę kredytową z *** Bank wyrobioną kiedyś na poczet zakupów w sklepie ***. Przyznany limit kredytowy to 3200zł, który był rozłożony na raty. W zeszłym tygodniu 27.06 spłaciłam cały dług w kwocie 3200zł (przeniosłam zadłużenie do innego banku w którym posiadam zwykły rachunek) + zapłaciłam 135,81zł (odsetki itp). W ten sam dzień na infolinii *** uzyskałam potwierdzenie, że cały limit karty został spłacony więc zleciłam dyspozycję zamknięcia tej karty. Pani na infolinii poinformowała mnie, że dyspozycja została przyjęta i, ze w ciągu 30 dni karta zostanie zamknięta. Powiedziała również że w ciągu tych 30 dni zejdzie jeszcze opłata za "obsługę karty" w wysokości 5,99zł + ubezpieczenie spłaty, które jest wyliczane na podstawie wykorzystanego limitu więc miały to być jakieś groszowe sprawy. tymczasem dzisiaj logując się na konto *** zobaczyłam, że znowu mam wykorzystany limit w wysokości 348,94zł a limit do wykorzystania wynosi 2 851,06zł. Od momentu spłaty nie były wykonywane żadne płatności ww kartą. W historii również nie ma operacji, które miałyby iść na poczet tego wykorzystanego limitu. Na infolinii nic nie chcą powiedzieć i karzą wysyłać "reklamacje" jednocześnie sugerując spłatę tej kwoty bo inaczej zostanie uruchomiona windykacja. Reklamacje zgłosiłam przez ich formularz na stronie ale na odpowiedź mają 30 dni.
Czy ktoś miał podobną sytuację? wydaje mi się, ze to już jest czyste złodziejstwo. Do jakich instytucji mozna się zgłosić z tym problemem jeśli sprawa z bankiem nie zostania załatwiona bezpośrednio?

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi
Moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
1. Zapoznać się wnikliwie z umową.
2. Przeanalizować płatności kartą.
3. Czekać na pisemną odpowiedź na reklamację. Wtedy będziesz miała wiedzę skąd kwota 348,94zł. jako wykorzystana (o ile nie dojdziesz do tego sama stosując się do pkt. 1, oraz 2).
maramb napisał:
to już jest czyste złodziejstwo
Z takimi oskarżeniami pohamuj.
 
Pewnie nie tego się spodziewałaś, ale ja też będę studził Twoje wzburzenie. Najprawdopodobniej karta miała jakieś nierozliczone transakcje, których nie widziała konsultantka. Każdy kto zamykał w swoim życiu kartę bankomatową wie, że za pierwszym podejściem sukces jest mało prawdopodobny. Najlepiej wpłać podaną kwotę plus "coś ponad to", by nie mogli znów z powodu 0,07 gr niedopłaty odrzucić zlecenie. Pamiętaj, że karta nie jest zamknięta (będą naliczać kolejne 30 dniowe okresy), jeśli się skusisz, i jeszcze nią zapłacisz, na co bank bardzo liczy. Stąd ten "aż" 30 dniowy okres wypowiedzenia.
 
Alladyn_A napisał:
Pewnie nie tego się spodziewałaś, ale ja też będę studził Twoje wzburzenie. Najprawdopodobniej karta miała jakieś nierozliczone transakcje, których nie widziała konsultantka. Każdy kto zamykał w swoim życiu kartę bankomatową wie, że za pierwszym podejściem sukces jest mało prawdopodobny. Najlepiej wpłać podaną kwotę plus "coś ponad to", by nie mogli znów z powodu 0,07 gr niedopłaty odrzucić zlecenie. Pamiętaj, że karta nie jest zamknięta (będą naliczać kolejne 30 dniowe okresy), jeśli się skusisz, i jeszcze nią zapłacisz, na co bank bardzo liczy. Stąd ten "aż" 30 dniowy okres wypowiedzenia.
Zdaję sobie z tego sprawę. Karta nie była używana do płatności od ponad dwóch miesięcy więc nie sądzę, że jakieś transakcje nie byłyby rozliczone. Jedyne operacje na tej karcie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy to te ze spłatą. Nie jest to pierwsza karta, którą zamykałam w życiu i nigdy wcześniej po spłacie całości zadłużenia nie "wykorzystywał" się limit sam z siebie gdy zaznaczam jeszcze raz karta nie była używana od ponad dwóch miesięcy.
 
maramb napisał:
Jedyne operacje na tej karcie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy to te ze spłatą
Pamiętaj o karach umownych za niespłacenie w terminie, zablokowanie/odblokowanie karty itp. Dlatego wróć do postu #2.
 
Powrót
Góra