Bardzo pilna sprawa - więzienie i deportacja dziecka

  • Autor wątku Autor wątku J3rzU
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

J3rzU

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
4
Witam,

Moja przyszłą teściowa, która mieszka w Holandii od prawie 5 lat, została aresztowana i osadzona w areszcie, w końcu po dwóch dniach skontaktowała się ze mną jej znajoma, która mówi po polsku i dowiedziałem się o co chodzi. Problem w tym, że moja teściowa mieszkała tam razem ze swoją młodszą, 10-letnią córką - Asią i żyła w nieformalnym związku z mężczyzną. Coś od jakiegoś czasu nie mogli się dogadać, natomiast widziałem, jak rozmawialiśmy na skype to często widziałem jak bawił się z dzieckiem i na pozór wszystko było ok. Teraz moja teściowa nie chce rozmawiać z tym człowiekiem, on natomiast chce jej pomóc i żeby wyraziła zgodę na przejęcie przez niego tymczasowej opieki nad jej dzieckiem. Chce też wpłacić chociaż część kaucji żeby skrócić ten wyrok. Powiedział, że policja mu powiedziała, że jeżeli nikt nie przejmie opieki nad dzieckiem w Holandi (jeżeli moja teściowa oczywiście nie wyrazi na to pisemnej zgody) to dziecko będzie deportowane do polski bez możliwości powrotu, ponieważ jej matka, że się tak delikatnie wyrażę, "za bardzo narozrabiała". Moje pierwsze pytanie jest czy jest to faktycznie zgodne z prawdą? Czy jeżeli dziecko zostanie deportowane to faktycznie nie może już wrócić? Druga rzecz która mi powiedział to, że jeżeli zostanie deportowane to tylko i wyłącznie na adres ojca, a nie ukrywam, że ojciec raczej nie jest za bardzo opiekuńczy i wolelibyśmy z nażeczoną - siostrą 10-letni Asi i chcielibyśmy na własny koszt odebrać dziecko, żeby nie było deportowane, ale powiedział mi jej byłby partner, że policja powiedziała że tylko ojciec może odebrać dziecko.

Ostatnie moje pytanie jest następujące. Moja przyszła teściowa została skazana za rzekome pobicie mężczyzny na dyskotece i skazana na 55 dni pozbawienia wolności. Ale okazało się, że pobierała niesłusznie jakiś zwrot ubezpieczenia mimo iż nie pracowała i dodatkowo ma sporą karę za niekupowanie biletów kolejowych. Za te dwie dodatkowe rzeczy będzie również skazana, ale podobno wie tylko o tej pierwszej karze i myśli, że po 55 dniach wyjdzie na wolność, a o dodatkowych karach ma się dowiedzieć dopiero w ostatni dzień odsiedzenia kary, czyli 55. Czy jest to możliwe? Czy kara nie powinna być zsumowana i podana łacznie? Czy możliwe jest żeby po odsiedzeniu 55 dni, w ostatni dzień dowiedzieć się, że w związku z kolejną sprawą idzie siedzieć na tyle i tyle dni?

Jest to dla mnie bardzo ważne, dziękuję za wszelką, szybką pomoc.
Robert
 
Powrót
Góra