G
gosia.r
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 2
mój 12letni syn w ubiegłym roku poszarpał sie z kolegą przy tablicy,uderzył go w twarz po czym usiadł do ławki.Po południu okazało sie ze chłopak ma złamaną rękę twierdził ze syn kopnął go i mu ją złamał,syn kategorycznie temu zaprzeczył,widziało to zajscie kilkoro dzieci które opisywały to zdarzenie nazajutrz bowiem zrobiła sie z tego afera medialna,dzieci stwierdziły zgodnie ze syn nie kopnął,kolegi a ten wracając do ławki przewrócił sie.Tamten podtrzymuje swoją wersje.Ojciec dziecka załozył sprawe w sądzie,o okolicznosci demoralizacji mojego syna,przesłuchiwane dzieci twierdziły tak jak uprzednio,na to on rzarządał konfrontacji miedzy pokrzywdzonym a swiadkami.Dlaczego mojego syna nie wezwali na spisanie zeznan ani na konfrontacje z pokrzywdzonym,?co grozi synowi jezeli okazałobysię ze faktycznie dokonał tego czynu?czy rodzice chłopaka mogą domagac sie odszkodowania od nas ?dodam ze zdarzenie miało miejsce na lekcji podczas obecnosci nauczycielki ,ktora nie widziała tego zajscia bo była otoczona grupką dzieci przy biurku,czy dzieci moga odmówic zeznan na konfrontacji nie maja jeszcze 13lat,czy mogę sie starac o adwokata z urzedu? nie stac mnie na innego,bo w naszym sądzie powiedziano mi ze do takich spraw nie przyznają adwokatów z urzędu. z poważaniem -gosia