Bardzo prosze o pilna pomoc!!

  • Autor wątku Autor wątku paskudaaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

paskudaaa

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
4
Witam, cztery lata temu zrezygnowałam ze studium. Chodziłam tam rok, płacąc regularnie czesne. Oczywiście dowodów wpłat już nie posiadam z racji czasu, który upłynął...
Dziś dostałam list od firmy windykacyjnej, iż brakowało mi 800zł czesnego. Co najlepsze do zapłaty mam teraz 3 500zł!
Czy możliwe jest wezwanie do zapłaty bez jakiegokolwiek wcześniejszego ponaglenia/ upomnienia/ listu? czy szkoła nie była w obowiązku poinformować mnie o czymś takim?
Przypomnieli sobie teraz, po 4 latach! A przecież teraz co im mogę udowodnić:(?
Jak to rozwiązać?
Co z tym można zrobić?
Bardzo proszę o pomoc nie stać mnie na wyrzucenie z dnia (ba nawet z miesiąca na miesiąc) takiej gotówki!
 
Firma windykacyjna szuka jelenia :) To od Pani zależy czy go znajdzie.

Czesne, jako roszczenie z tytułu nauki, przysługujące w tej sprawie osobie prawnej, która utrzymuje zakład przeznaczony na nauczanie, przedawnia się wg. art. 751 pkt 2 Kodeksu cywilnego, w terminie dwóch lat. Do umów o świadczenie takich usług, jak nauczanie, stosuje się w myśl art. 750 Kodeksu cywinego odpowiednio przepisy o zleceniu. Umowa o naukę, podobnie jak umowa zlecenia, jest umową starannego działania, a nie umową rezultatu. Dwuletni termin przedawnienia rozpoczął swój bieg od dnia, kiedy roszczenie o czesne stało się wymagalne (art. 120 § 1 Kodeksu cywilnego), czyli praktycznie będzie to dzień, kiedy zgodnie z umową zawartą z uczelnią bądź obowiązującym regulaminem upłynął ostatni termin do zapłaty czesnego.

Proszę absolutnie im nic nie wpłacać, na nic się nie zgadzać i zdecydowanie ignorować ich pisma. Pani zobowiązanie się już przedawniło. Zarzut przedawnienia należy podnieść w sprzeciwie/zarzutach od nakazu zapłaty.
 
Jejku życie mi Pan ratuje... czy w związku z tym muszę napisać do szkoły lub do tej firmy jakieś pismo/odmowę bądź inny "papier"?? tak żeby sprawę doprowadzić do końca.. czy po prostu olewać ich "żądania"?
 
Ignorować ich żądania. Sama nie jesteś w stanie wskazać, że roszczenie uległo przedawnieniu; to można zrobić, niestety, dopiero na etapie postępowania sądowego, gdy wytoczą ci powództwo o zapłatę. Wówczas MUSISZ odbierać pisma z sądu i wnieść stosowny sprzeciw w odpowiednim terminie.
Nieodebranie pisma z sądu może skutkować uprawomocnieniem się wyroku. Odkręcenie tego bywa wówczas bardzo trudne lub wręcz niemożliwe.
 
Powrót
Góra