Bardzo proszę o pomoc !!! Druga żona taty !!!

  • Autor wątku Autor wątku fiolet6
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

fiolet6

Użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
171
Witam .
2001 - umiera moja mama .
2002 - wraz z tatą i siostrą ( mieszka za granicą - na mnie są wszelkie upoważnienia ) robimy sądownie nabycie spadku w skład którego wchodzą mieszkanie i garaż - sąd przydziela po 1/3 na każdego.
- zostaje jeszcze samochód zakupiony w 2000r. którego tata nie podał do podziału bo ( jak twierdził był na niego i na bank ) .
2003 - sprzedajemy mieszkanie .
2005 - tata ponownie się żeni ( przez nową żoną zrywa całkowicie kontakty ze mną i ze siostrą ), wprowadza się do niej zabierając wszystkie rzeczy jeszcze po mamie
2007 - sprzedaje auto zakupione wraz jeszcze wtedy żyjącą mamą
- zakupuje nowe auto na raty ( głównym kredytobiorcą jest druga żona taty ).
2008 - wraca do nas z kilkoma ubraniami i z nowym autem a po pół roku niestety nagle umiera.
Poprzez adwokata oraz bank zmuszamy w końcu na początku 2009r. aby zabrała auto z naszego placu ( nie chciała go zabrać by nie płacić rat i ubezpieczenia ). Prosiłam bank o podanie pozostałej kwoty do spłaty auta ( aby wiedzieć jaki dług bym przyjęła wraz z spadkiem ) lecz bank mi odmówił motywując to tym , że nie jestem kredytobiorcą . Minęły już ponad 2 lata - nie wiem czy płaci to auto ( z tego co wiem sprzedać go nie mogła do momentu postępowania spadkowego ).
W chwili obecnej ze względów finansowych muszę sprzedać garaż ( mam od siostry wszelkie upoważnienia ). Wiem na 100% , że z 2 żoną taty polubownie nic nie załatwię. Chcę złożyć wniosek o nabycie spadku ( by uregulować sprawy garażu ). Wiem że na sprawę na 100% nie przyjedzie ( całe życie umiera - tak jest zawsze chora -;) )
Jak odzyskać rzeczy po mamie ( mimo, że było tego dużo np. sprzętu - komputery , kamera itp. w chwili obecnej może nie ma to już wartości materialnej jak głównie sentymentalną - mnóstwo pamiątek rodzinnych , które znajdują się w chwili obecnej w obcych rękach ) ?
Od czego zacząć , jak się za to zabrać ? Co mam ująć w piśmie do sądu ? Proszę pomóżcie !!!!
 
- zostaje jeszcze samochód zakupiony w 2000r. którego tata nie podał do podziału bo ( jak twierdził był na niego i na bank ) .
Jeśli nie mieli rodzice intercyzy, to nawet jak ojciec na siebie tylko kupował i brał kredyt - to i tak stanowił on majątek małżeński, jako nabyty w czasie małżeństwa.

z tego co wiem sprzedać go nie mogła do momentu postępowania spadkowego
Dobrze wiesz - bez względu na to, czy samochód był jego, czy ich, do momentu wyjaśnienia kwestii dziedziczenia po nim sama nie zrobi nic.

Nie bardzo rozumiem. Był w ogóle dział spadku po mamie, gdzie by podzielono - co komu z jej majątku - czy tylko sprawa o nabycie spadku, gdzie sąd wskazał jedynie ułamki? Jeśli tylko nabycie - to trzeba dokonać działu spadku po mamie; do czego będzie potrzebne postępowanie spadkowe po ojcu, aby w jego miejsce do działu spadku po mamie weszli jego spadkobiercy (niestety, także II żona). Jeśli był dział spadku i ojciec otrzymał wszystkie te rzeczy w jego ramach - to niewiele możecie zrobić, należały do niego. Natomiast możecie teraz o nie walczyć jako jego spadkobiercy.
 
Spróbuj raz jeszcze, nieczytelne to. Nie wiem, co moje, a co Twoje.
 
Dziękuję za szybka odpowiedź .

Jeśli nie mieli rodzice intercyzy, to nawet jak ojciec na siebie tylko kupował i brał kredyt - to i tak stanowił on majątek małżeński, jako nabyty w czasie małżeństwa.

Tak, to wiem , tylko chodzi o to, że auto nie było podane do sądu w sprawie o nabycie spadku po mamie dlatego tata go sam mógł sprzedać .Nic z tego auta z siostrą nie dostałyśmy . Umowę sprzedaży mam ja .

Dobrze wiesz - bez względu na to, czy samochód był jego, czy ich, do momentu wyjaśnienia kwestii dziedziczenia po nim sama nie zrobi nic.

Auto jest na ich oboje . Chodź po niej wszystkiego można się spodziewać po tym jak zamknęła wspólne konto moje i taty -:) Więc można się obawiać jego sprzedaży . Wiem , że do chwili śmierci taty auto było spłacone gdzieś około 50 000zł. Kredyt jest do 16.01.2015r. W/g harmonogramu spłat , który u mnie pozostał na chwilę obecną pozostało około 25 000zł.

Nie bardzo rozumiem. Był w ogóle dział spadku po mamie, gdzie by podzielono - co komu z jej majątku - czy tylko sprawa o nabycie spadku, gdzie sąd wskazał jedynie ułamki?

Była tylko jedna sprawa o stwierdzenie nabycia spadku po mamie gdzie przyznano nam po 1/3 części garażu i mieszkania .
Nic więcej nie robiliśmy bo wtedy byliśmy zgodni . Mieszkanie sprzedaliśmy ( podzieliliśmy po równo ) . W tej sprawie tata nie ujął ani samochodu ani innych rzeczy , które w chwili obecnej są ( lub już nie ) w jej posiadaniu, ale bynajmniej pozostały w jej mieszkaniu.

J
eśli był dział spadku i ojciec otrzymał wszystkie te rzeczy w jego ramach - to niewiele możecie zrobić, należały do niego.

Nie było działu spadku . W sumie auto ( to po mamie - już sprzedane ) i reszta rzeczy nie były ujęte w sprawie o stwierdzenie spadku po mamie ( tata je zataił ) Został garaż , w którym ja i siostra mamy sądownie przyznane po 1/3 części mamy i ja mam klucze do garażu . Z tego jak ja rozumuję to teraz z części taty my z siostrą powinnyśmy dostać połowę a drugą połowę z 2 żoną po 1/3 ?

Natomiast możecie teraz o nie walczyć jako jego spadkobiercy.
W jaki sposób ? Od czego zacząć ? Proszę o pomoc .
Powiem szczerze tak : ja chcę tylko praw do garażu no i rzeczy rodzinne ( pamiątki po mamie - nie materialne ) i chciałabym się dogadać ale z tą kobietą jest to zupełnie niemożliwe . Wiem, że będzie walczyć jak lew - nie tyle walczyć co robić na złość i uniemożliwiać nam jakiekolwiek dalsze kroki ( mimo, że na tym ona straci ). Dam sobie głowę uciąć , że kilkakrotnie nie przybędzie na sprawy . Sprawę o stwierdzenie nabycia spadku muszę zacząć w sądzie moim ( bo tu tata był przed śmiercią zameldowany ) ? A to jest 60 km. od jej miejsca zamieszkania - więc na pewno nie przyjedzie . I co wtedy ? Sąd przekłada termin rozprawy ? Sprawa się będzie ciągła w nieskończoność .
 
Tak, to wiem , tylko chodzi o to, że auto nie było podane do sądu w sprawie o nabycie spadku po mamie dlatego tata go sam mógł sprzedać
Na sprawie o nabycie spadku nie wskazuje się składników majątku spadkowego, to jest przedmiotem dopiero działu spadku.

Nie może sprzedać auta, gdy nie jest spadkobiercą jedynym, albo się z nimi nie stawi - bo jak krowie na rowie będzie w dokumentach, że nie ma wszystkich współwłaścicieli.

Z tego, co piszesz, wychodzi to, co napisałem w pierwszym wariancie. Skoro było tylko nabycie spadku po mamie - to trzeba dokonać działu spadku po mamie; do czego będzie potrzebne postępowanie spadkowe po ojcu, aby w jego miejsce do działu spadku po mamie weszli jego spadkobiercy (niestety, także II żona).

W sumie auto ( to po mamie - już sprzedane ) i reszta rzeczy nie były ujęte w sprawie o stwierdzenie spadku po mamie ( tata je zataił )
Nie miał co taić - bo sąd nie wnika, co pozostało po zmarłej. Po prostu wskazuje, kto ma jakie udziały w tym wszystkim. To, co napisałem wyżej...

Skoro mieliście z ojcem po 1/3 po mamie - to Wy macie nadal po 1/3, a 1/3 ojca dzieli się między Was i jego ostatnią żonę.

Załatwcie postępowanie spadkowe po ojcu, i wtedy dział spadku po mamie - albo po obojgu naraz. Nie ma znaczenia miejsce zameldowania ojca - a miejsce zamieszkania przed śmiercią.
 
Na sprawie o nabycie spadku nie wskazuje się składników majątku spadkowego, to jest przedmiotem dopiero działu spadku.

Tata wtedy wskazywał ( tak jak napisałam mieszkanie i garaż ) potem z tego rozliczaliśmy się w US ( tzn. składaliśmy deklaracje ).

Nie może sprzedać auta, gdy nie jest spadkobiercą jedynym, albo się z nimi nie stawi - bo jak krowie na rowie będzie w dokumentach, że nie ma wszystkich współwłaścicieli.

A jednak sprzedał -:( W Dowodzie rejestracyjnym był tylko tata i bank .Na umowie się podpisał, że auto niby jest wolne od osób trzecich ( a nie było ). I co teraz ?
Skoro było tylko nabycie spadku po mamie - to trzeba dokonać działu spadku po mamie; do czego będzie potrzebne postępowanie spadkowe po ojcu, aby w jego miejsce do działu spadku po mamie weszli jego spadkobiercy (niestety, także II żona).

Dziękuję , czyli najpierw mam wnieść o stwierdzenie nabycia spadku po tacie - a później reszta .

Nie ma znaczenia miejsce zameldowania ojca - a miejsce zamieszkania przed śmiercią.

U nas mieszkał i był zameldowany - czyli sprawę mam zakładać w moim sądzie ?

I co będzie jak ona nie przybędzie na rozprawę ? Sąd wyda postanowienie bez jej obecności czy będzie przekładał termin ?
 
Ostatnia edycja:
W postępowaniu o nabycie spadku wymienianie składników majątkowych potrzebne nie jest, podtrzymuję. A to, że np. ojciec je wymienił - jego sprawa.

Jeśli zbył samochód nie należący do niego - należy zawiadomić prokuraturę.

Tak, sąd właściwy dla miejsca zamieszkania.

Jak osoba ta nie pojawi się na sprawie - sąd pewnie raz odroczy i zobowiąże do stawiennictwa, a na pewno zajęcia stanowiska na piśmie. Jak osoba się nie stawi mimo wezwań - sąd może pominąć dowody z jej zeznań.
 
Jeśli zbył samochód nie należący do niego - należy zawiadomić prokuraturę

Byłam w Urzędzie i panie powiedziały to samo ale więcej nic nie umiały doradzić. Zastanawia mnie to, że prokuratura mi nic nie da ponieważ tata już nie żyje a i dużo czasu już upłynęło .
Ale : tata był chory na Alzheimera, miał I grupę i potrzebował opieki drugiej osoby - w tym przypadku była nią wtedy jego żona. I na 100% uczestniczyła w sprzedaży. Chciałam się spotkać i tylko porozmawiać jak to było ( czy była czy nie i kto głównie sprzedawał auto ) z kupującym ale niestety na ksero umowy - kupna końcówka ( numery ) adresu wyszły poza ksero i ich nie widać -:( . A jest to duże osiedle więc znalezienie osoby jest po porostu niemożliwe.

A i mam jeszcze jedno pytanie : czy klauzula notarialna na upoważnieniu od siostry musi być przetłumaczona na język polski przez tłumacza przysięgłego ?

Dziękuję ślicznie za odpowiedź i pomoc.
 
Witam ponownie -:)) Ciąg dalszy :
- 07.07.2011r. Uprawomocniło się postanowienie Sądu w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłym tacie gdzie otrzymaliśmy po 1/3 ja, siostra i druga żona taty ( tak jak przeczuwałam druga żona się nie wstawiła )
- w sierpniu 2011 okazało się , że po tacie jako byłbym pracowniku w latach 1969 - 1988 należą się nam akcje JSW.
- udałam się do banku gdzie podano mi kwotę kredytu wziętego przez drugą żonę taty i nieżyjącego już tatę na auto
- na podstawie postanowienia Sądu podali mi kwotę , która niestety okazała się jeszcze wyższa niż zaciągnięty był kredyt a nawet dużo większa niż aktualna wartość samochodu ( żonka taty nie płaci rat -:( )
- podczas załatwiania formalności w US nie miałam Dowodu Rejestr. auta wobec czego Pani skierowała mnie po dane do Wydziału Komunikacji - gdzie niestety nawet nie skserowali ode mnie postanowienia -:(( Nic nie załatwiłam -:(( Dowiedziałam się tylko , że " nowy " samochód jest z 2006 ( więc już nie taki nowy ) a stary sprzedany został " zgodnie z prawem " ponieważ w Dowodzie Rejestracyjnym widniał tylko tata a to, że samochód był zakupiony z majątku wspólnego taty i mamy a sprzedany bez wiedzy spadkobierców ich to nie obchodzi. Spytałam więc Panią skąd ja mam pewność , że ten " nowy " nie zostanie w identyczny sposób sprzedany skoro nie można nas czyli mnie i siostrę przepisać zamiast taty do Dowodu Rejestr., mało tego nawet nie dokonali wpisu, że właściciel nie żyje i są spadkobiercy . Pani rozłożyła ręce i burknęła coś pod nosem.
Wobec czego mam kilka pytań -
1 - AKCJE - są wydawane za lata kiedy my z siostrą byłyśmy jeszcze małe , żyła mama a o drugiej żonce nie było ani śladu. Zdaję sobie sprawę , że zgodnie z postanowieniem należą się jej ale może jest jakiś " kruczek " ?
2 - AUTO - zdaję sobie sprawę z tego, że dług w banku rośnie a auto traci na wartości. Przyjdzie czas kiedy bank upomni się od nas o pieniądze. Rozmawialiśmy z mężem, że jesteśmy w stanie płacić raty za to auto ale pod warunkiem , że będziemy z niego korzystać ( aby dług przestał rosnąć a się zmniejszał ). I teraz jak to załatwić ? Jak twierdzi ona - auto jest jej i nie przyjmuje do wiadomości , że my z siostrą jesteśmy w prawdzie w minimalnym stopniu ale jesteśmy współwłaścicielami ( próbowaliśmy to załatwić z nią polubownie ). Chciałabym by byłyśmy z siostrą wpisane jednak do tego Dowodu - choćby po to by ona sobie powyższe uświadomiła - jak pisałam powyżej bez rezultatów ze strony UM.
3 - Dalsza sprawa o dział spadku - czy mogę w jednej sprawie ująć dział spadku po mamie z 2001r. i po tacie z 2011 . Jak pisałam w 1-ym poście:
- wszystkie pamiątki rodzinne pozostały u niej ( są to rzeczy po mamie )
- pieniądze po " starym aucie " oni czyli tata i ona rozdysponowali
- garaż - ona po śmierci taty uzyskała 1/18 jego prawa
- od czego w ogóle teraz zacząć ?

Bardzo proszę o dalszą pomoc i z góry dziękuję .
 
Do sądu się stawia. Wstawić się można na imprezie...

1. Dziedziczone normalnie, przez spadkobierców.

2. Dział spadku w którym auto otrzymujesz Ty. Wystarczy zwykła forma pisemna, umowa. I przerejestrowanie samochodu, oczywiście, a także zgłoszenie zmiany właściciela do ubezpieczyciela. Jak nie chce - złożyć wniosek do sądu o dział spadku, zaproponować podział. Kosztuje to 500 zł, ale sąd jej "wyjaśni", że jest w błędzie.

3. Teoretycznie, postępowanie o dział spadku powinno być jedno. Tym bardziej, skoro jest konflikt. Jeśli przed śmiercią rodzice mieszkali w rejonie właściwości tego samego sądu rejonowego, dział spadku po 2 osobach można przeprowadzić w 1 postępowaniu, tylko wtedy opłata od wniosku jest 2 x 500 zł.
 
Witam ponownie -:)
W związku z tym , iż druga zona taty kilkakrotnie odmówiła mi (nie stawiała się) odbioru w/w akcji prawnik w BM poradził aby przeprowadzić dział spadku po czym by napisać akcje na mnie i na siostrę.Wobec czego muszę składać wnioski.

I teraz w związku z tym mam pytanie :
Sprawa I :
Dział spadku po mamie. Na Postanowieniu z nabycia spadku jesteśmy : ja , siostra i nieżyjący już tata. Czy drugą żonę taty też mam dopisać ? Co z nieżyjącym już tatą ?
I czy sprawę mam zakładać w sądzie na terenie gdzie mama żyła i zmarła ( tam jest nieruchomość oraz tam odbyła się sprawa o nabycie spadku ).
Sprawa II :
Dział spadku po tacie - tu na wniosku wiadomo, że muszę być ja , siostra i druga żona taty ale gdzie założyć sprawę? W Sądzie gdzie tata ostatnio zamieszkiwał czyli tam gdzie odbyła się sprawa o stwierdzenie nabycia spadku czy tam gdzie jest nieruchomość ( czyli w tym samym Sądzie co sprawa o dział spadku po mamie ) ?
Sprawa III :
Opłaty : Dział spadku po mamie - jeżeli bez drugiej żony taty to byłby zgodny. Jeśli z nią to nie. I tu nie ma zniesienia współwłasności. No chyba, żeby już na tej sprawie zrobić, że np . garaż na mnie i na siostrę a auto to sprzedane na ojca ? Ale czy tak może być jak on już nie żyje ?
Dział spadku po tacie - niezgodny wniosek ze zniesieniem współwłasności - jaki będzie koszt, kto go pokrywa i kiedy? Czy idzie napisać we wniosku, o równy podział kosztów na 3 osoby ? My z siostrą zgodne ona niezgodna.

Ślicznie dziękuję za pomoc.
 
Witam ponownie -:)
W czerwcu 2012 udało nam się spotkać i wyjaśnić kilka kwestii wobec czego załatwiłyśmy razem kwestię akcji . Pobrałyśmy każda swoją cześć i tu jest wszystko ok. Ustaliłyśmy wtedy, że garaż sprzedamy i właśnie jestem w trakcie załatwiania jego sprzedaży. W KW jesteśmy wpisani w 3 i tak: ja z siostrą mamy po 7/18 a ona 4/18 jego części.
Jestem w stanie oddać jej "jej pulę" ale nie dała sobie powiedzieć, że auto także należy do mnie i siostry. Twierdziła, że auto jest tylko jej. I ja jej dam za garaż ale ja po sprzedaży już 2 auta zaś nie zobaczę ani grosza? Jak pisałam powyżej w UK nic nie udało mi się załatwić - Panie są bardzo niemiłe ( atmosfera lat 80-tych ).
Co robić w tej sytuacji ? Z racji niewielkiej kwoty ( w grę wchodzi kwota 2-3 tyś zł ) w obie strony ( my byśmy jej to musiały dać za garaż ona nam to za auto ) więc wychodzi na 0 . Jestem po prostu za tym, aby my sprzedajemy garaż , darujemy jej samochód i nasze drogi się pokojowo rozchodzą.Nie opłaca nam się robić działu spadku w tej sytuacji. Gdyby tylko dało się coś załatwić w UK - wystarczyłoby byśmy były wpisane w DR lub jakakolwiek byłaby informacja o nas jako spadkobiercach auta - aby do niej w końcu dotarło to, że auto nie jest tylko jej i aby bez naszej wiedzy nie mogła zaś go sprzedać jak to zrobiła z poprzednim.
Jak przekonać Panie w UK ?
 
Witam po latach.
Kilka dni temu udało się wreszcie sprzedać garaż - Pani bardzo były potrzebne pieniądze, wiec wreszcie zgodziła się na sprzedaż. Swoją pulę czyli - 4/18 udziałów od ręki otrzymała odemnie u notariusza - co jest zapisane w akcie. Dodatkowo wypłaciłam jej 600zł (ponieważ tyle zażądała) a przy ludziach obcych sprzeczać się nie będę za 2 lata opłacania podatku.
Przy okazji byłam także w banku zapytać o wysokość kredytu na samochód i czy jest spłacany. Okazało się, że został całkowicie spłacony w 2015r. Poprosiłam o dokumenty odwłaszczeniowe dla mnie oraz o sumę jaka została spłacona do dnia śmierci taty - czekam mają przyjść pocztą.
Następnie udałam się do wydziału komunikacji gdzie dowiedziałam się, że auto nadal stoi na nią, tatę i bank. Zdziwiłam się potwornie - bo kto trzyma zastaw na aucie gdy jest spłacone ?
Po chwili się wyjaśniło - ponoć wzięła kredyt tym razem w PKO na spłatę tamtego kredytu.
Więc brawo - my już długu nie mamy - ale zaś mam dylemat ?
Udałam się do PKO i pani mnie zapewniła, że PKO nie ma kredytów stricte samochodowych. Mogła zaciągnąć kredyt ale albo normalny - konsumencki albo konsolidacyjny- ale uwaga - nie mogli dać nowego zastawu na samochód bez zgody pozostałych współwłaścicieli (ale przecież w/g my nie jestesmy współwłaścielami i nie ma nas w DR - więc załatwiła). A zastaw ma na 100% na samochodzie ponieważ pieniądze ze sprzedaży garażu jej były potrzebne na obowiązkową opłatę AC.
Nic- muszę się udać ponownie do Wydz. Kom. i dowiedzieć się jakiego banku jest zastaw.
Teraz sytuacja wygląda tak: my z siostrą jesteśmy z nią rozliczone aż zanadto (dostała od nas nawet więcej niż się należało), ona z nami nie.
Teraz chce założyć wreszcie sprawę o dział spadku. Niech teraz ona nam wyda to co nam się należy tak po tacie jak i po mamie.
W międzyczasie dowiedziałam się upewniłam się, że jednak pobiera rentę po tacie - teraz czeka na wypłatę odszkodowań za utracony deputat węglowy od państwa.
Nie wiem jak to załatwiła ale na ścisłość renta rodzinna po tacie nie powinna jej się należeć ponieważ w ostatnim czasie przed śmiercią nie mieszkali razem, nie było wspólności małżeńskiej.
Wczoraj szukając dokumentów i rachunków po tacie znalazłam pismo (oświadczenie) z ZUS o tym, że zanotowali, że mieszka osobno, renta i cała korespondencja będzie przychodzić na nowy adres.
W poniedziałek jestem umówiona u adwokata, z którego usług od lat korzystamy i także u którego był tata prosić o poprowadzenie jego rozwodu - jednak nie zdążył ;-(.
Jakie dokumenty mi będą jeszcze potrzebne tak do działu spadku jak i do ZUS ?
Na chwilę obecną pozostały już głównie rzeczy ruchome jak samochody + wyposażenie całego mieszkania z bogatym sprzętem AGD I RTV, pamiątki rodzinne, które są (albo i nie ale były) w jej posiadaniu.
Znalazłam kilka rachunków (dość wysokich ale z lat 2001-2004) za sprzęt RTV, stare wyciągi z konta itp.
 
Samochód numer dwa był własnościa taty i drugiej żony. Do podziału jest zatem połowa jego wartość wg stanu z dnia śmierci taty. Z opisu wynika że tata pozostawił po sobie dosyć wysokie długi. Wartość samochodu przy zakupie nie ma znaczenia. Jeśli nowy to już po roku traci połowę na wartości.
Samochód był z 2006 czyli w dniu śmierci ojca był już trzyletni. Jeśli w dniu zakupu jego wartość to np 100tys to w dniu śmierci ojca wart był już tylko 30 -40 tys
Do dnia śmierci spłacane zostało 50tys. Czyli do podziału został już tylko dług. Może się okazać, że sa Panie winne żonie ojca regres za spłatę zadłużenia.
 
To, że samochód nr. 2 był ich własnością to ja dobrze wiem i wiem ile procentowo nam czyli mi i siostrze się z niego należy - w tej chwili jest (w/g PZU wart 20 tyś.)- ja napisałam wyżej z banku ma przyjść dokładna kwota ile zostało spłacone do dnia śmierci taty. Wiem, też o tym, że dług także dziedziczymy - o czym pisałam - ale skoro go dziedziczę to w takim razie chcę z niego także korzystać. Tyle samo co mamy z siostra udziału w samochodzie, tyle samo mamy w długu, więc w absolutnie w żaden sposób nie ma mowy o regresie. A gdzie cała reszta ?
Pisałam wcześniej, już kilka lat temu - że byłam w stanie spłacać samochód - ale bym wtedy mogła z niego korzystać - a nie mogłam - tymbardziej, że ona nie posiadała wtedy PJ.
Tylko tu jest to, że ona spłaciła jak się okazało w terminie cały dług. Więc długu już nie ma.
A to, że wzięła pożyczkę tylko już na siebie to chyba jej tylko i wyłącznie jej sprawa ? To nas już nie interesuje.
Ja jej mogę dać swoje udziały z tamtego kredytu samochodowego pod warunkiem, że będę na równi z nią i siostrą z niego korzystać i będziemy wpisane w DR.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra