bardzo proszę o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku kokoszanel
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kokoszanel

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
2
witam serdecznie. Mam bardzo wielki problem. Będąc na urlopie wychowawczym zaciągnęłam kredyt 12 tyś. Pani w banku dobrze wiedziała że jestem na urlopie wychowawczym. A mimo to udzielili mi kredytu. Miałam wówczas go płatnego. niestety dochody męża troszkę przekroczyły i odebrali mi wychowawcze. Do tej pory płaciłam raty a teraz nie mam z czego. jestem na utrzymaniu męża. moją sprawa juz zajmuje się firma windykacyjna. co mi grozi. z czego mi będą brać jak nie mam żadnych dochodów? bardzo proszę o odpowiedź.
 
kokoszanel napisał:
Pani w banku dobrze wiedziała że jestem na urlopie wychowawczym. A mimo to udzielili mi kredytu.
Nie żartujmy, bank na tym zarabia.
Mogę powiedzieć w inny sposób.
Pani wiedząc, że jest na urlopie wychowawczym starała się o kredyt.
moją sprawa juz zajmuje się firma windykacyjna. co mi grozi. z czego mi będą brać jak nie mam żadnych dochodów? bardzo proszę o odpowiedź.
Firma windykacyjna raczej będzie jedynie nakłaniać Panią różnymi sposobami do spłaty zadłużenia. Nie ma takiej mocy aby zająć jakikolwiek majątek Pani.
Co innego komornik, jeżeli wierzyciel czyli bank uzyska na Panią tytuł wykonawczy i skieruje sprawę do komornika, to ten podejmie kroki aby ustalić majątek warty zajęcia na poczet zadłużenia i zajmie lub umorzy sprawę w związku z jej bezskutecznością - co jednak nie pozbawia wierzyciela możliwości skierowania sprawy ponownie do komornika. Roszczenie stwierdzone orzeczeniem sądu przedawnia się z upływem 10 lat i bieg przedawnienia jest przerywany przez wszczęcie postępowania egzekucyjnego i biegnie od nowa. Tak więc można przedawnienie przedłużać i przedłużać i przedłużać.
 
A odsetki będą tylko rosnąć...
Najlepiej dogadać się z bankiem i jednak coś wpłacać. Może bank przeliczy na nowo kredyt na innych warunkach. Tego się dowiesz po kontakcie z bankiem. Najgorzej jest nie robić nic.
 
Powrót
Góra