G
gregor1d
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2008
- Odpowiedzi
- 1
Proszę o pomoc, nie wiem co mam robić?!
przed paru laty w 2005 - miałem ofertę pracy u znajomego zgodziłem się na wszystko - aby uprościć procedury skopiował mój dowód osobisty - ja w tym czasie już remonotowałem pomieszczenia przyszłego miejsca pracy był styczeń, a od lutego miałem rozpocząć pracę. W lutym się okazało że pracy nie będzie i nastąpiło zerwanie znajomości.
w październiku wizyta policji i afera jestem Żyrantem kredytu pomimo że nic nie podpisywałem. na policji musiałem na kilku kartkach oddać tzw wzory mego pisma i w styczniu 2006 roku dostałem z prokuratury pismo, że to nie ja skłądałem podpis na wekslu i umowie kredytowej. w 2006 czy już 2007 roku wezwanie do sądu (wydział karny) jako świadek na rozprawie pana który oferował mi pracę i wziął owy kredyt - wyjaśnienia wszystkich okoliczności na sali sądowej i słowa Pani Sędziny "Wszystkie czynności i postępowania wyodrębnione wobec Pana ulegają umorzeniu".
po paru miesiącach nakaz sądowy z sądu cywilnego z datą wrzesień 2005 - z rządaniem zapłaty całości kosztów. Niestety nie miałem pieniędzy na wpłatę kaucji przy ewentualnym zaskarżeniu tego nakazu i wyroku sądu cywilnego i w efekcie własnie dostałem pismo od komornika (sierpień 2008). Co ma robić - celowo (obawiałem się tego) wykonje prace dorywcze nie opłacam zus-u!
ale jak mam z tego wybrnąć?
i ważniejsze mieszkam u rodziców jak ich uchronić przed czynnościami egzekucyjnymi?
czy jeśli się wymelduje od nich to ich uchronie przed czynnościami?
czy jeśli po wymeldowaniu przypadkiem zginę w skutek wypadku nie będą mieli dalszych kłopotów?
mam 38 lat, żonę i dziecko straciłem 15 lat temu nie mam nikogo poza schorowanymi rodzicami jak ich uchronić?
BARDZO PROSZĘ NIECH MI KTOŚ POMOŻE
gregor1d@interia.pl
przed paru laty w 2005 - miałem ofertę pracy u znajomego zgodziłem się na wszystko - aby uprościć procedury skopiował mój dowód osobisty - ja w tym czasie już remonotowałem pomieszczenia przyszłego miejsca pracy był styczeń, a od lutego miałem rozpocząć pracę. W lutym się okazało że pracy nie będzie i nastąpiło zerwanie znajomości.
w październiku wizyta policji i afera jestem Żyrantem kredytu pomimo że nic nie podpisywałem. na policji musiałem na kilku kartkach oddać tzw wzory mego pisma i w styczniu 2006 roku dostałem z prokuratury pismo, że to nie ja skłądałem podpis na wekslu i umowie kredytowej. w 2006 czy już 2007 roku wezwanie do sądu (wydział karny) jako świadek na rozprawie pana który oferował mi pracę i wziął owy kredyt - wyjaśnienia wszystkich okoliczności na sali sądowej i słowa Pani Sędziny "Wszystkie czynności i postępowania wyodrębnione wobec Pana ulegają umorzeniu".
po paru miesiącach nakaz sądowy z sądu cywilnego z datą wrzesień 2005 - z rządaniem zapłaty całości kosztów. Niestety nie miałem pieniędzy na wpłatę kaucji przy ewentualnym zaskarżeniu tego nakazu i wyroku sądu cywilnego i w efekcie własnie dostałem pismo od komornika (sierpień 2008). Co ma robić - celowo (obawiałem się tego) wykonje prace dorywcze nie opłacam zus-u!
ale jak mam z tego wybrnąć?
i ważniejsze mieszkam u rodziców jak ich uchronić przed czynnościami egzekucyjnymi?
czy jeśli się wymelduje od nich to ich uchronie przed czynnościami?
czy jeśli po wymeldowaniu przypadkiem zginę w skutek wypadku nie będą mieli dalszych kłopotów?
mam 38 lat, żonę i dziecko straciłem 15 lat temu nie mam nikogo poza schorowanymi rodzicami jak ich uchronić?
BARDZO PROSZĘ NIECH MI KTOŚ POMOŻE
gregor1d@interia.pl