Bardzo proszę o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku jakub357
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jakub357

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2017
Odpowiedzi
7
Cześć, mam na imię Jakub.
Założyłem tutaj konto i pisze tę wiadomość, bo mam nadzieję, że ktokolwiek mi pomoże.
Pracuję w Promedica24 od 5 lat. Zeszły czas opiekowałem się pewną starszą osobą i była to godna praca. Jednak ta osoba umarła.
Dostałem nową rodzinę. Jestem u tej nowej rodziny od 3 tygodni, w Niemczech.
W tej rodzinie opiekuję się starszym panem, który jest niepełnosprawny. W gospodarstwie domowym mieszka również jego żona i syn.

Jestem w tej pracy wykorzystywany i nadużywany. Jestem potwornie zmęczony. Sytuacja wygląda tak, że pracuję łącznie w ciągu doby, każdego dnia, po około 10 godzin. Jednak te 10 godzin jest rozbite w taki sposób, że praktycznie cały czas jestem na pełnych obrotach - wedle zasady, że pracuję 1h, potem 30min przerwy, wołają mnie na 15min, znowu 15min przerwy, potem praca 2h, 1h przerwy... i tak jest rozplanowany cały dzień. Przy czym żona, osoby która się opiekuje, zrobiła mi plan dnia z rozpisanym czasem, ile jaka czynność powinna mi zająć. Według tej rozpiski wychodzi, że robię prawidłowo maksymalnie 8h. Jednak ta rozpiska jest przekłamana, bo nie ma możliwości, abym się zmieścił w tych ramach czasowych. Dodając do tego, że zajęcia są rozrzucone w taki sposób, że nie mam jak odsapnąć. Jednak żona powiedziała, że w umowie mam, że mam być do dyspozycji cały czas - w końcu nazwa firmy to Promedica24.

Kolejna sprawa, to kwestia snu. Zajmuje się panem do godziny 23, czyli myję go, ubieram, zmieniam mu pampersa. Następnie mam czas do godziny 2 w nocy, ponieważ o 2:00 w nocy muszę wstać, żeby zając się panem, co trwa 1h, czyli do 3 w nocy. Następnie muszę wstać o 6:30, ponieważ na 7:00 jest zawsze śniadanie, którego nie da się przesunąć, ponieważ Pan budzi się rano. Gdy wstaję w nocy na tę 1h, to zazwyczaj potem nie mogę zasnąć, tylko wiercę się w łóżku. Jestem przewleczony i niewyspany.

Następnie, chodzi o zakres moich obowiązków, którego tak właściwie nie ma. Jestem od wszystkiego. Żona mojego klienta wynajduje mi wszystko co się da, do zrobienia. Może wymienię przykłady: czyszczenie szmatą płytek na tarasie, mycie śmietników, wyrywanie zielska z ogrodu, czyszczenie i pastowanie schodów, szorowanie dywanów, czyszczenie fug przy płytkach szczoteczką, mycie foteli itd. Oczywiście to są zajęcia dodatkowe, które ona wyszukuje dla mnie, gdy widzi, że jestem wolny - bo tak, to robię posiłki, sprzątam po nich, robię pranie, wychodzę z psem, mam rozmawiać z Panem, wymieniać mu pampersy, gdy zobaczę, że popuścił itd.

Nie raz mówiłem Pani, że to dla mnie za dużo. Jednak ona za każdym razem odpowiadała, że "ale o co Panu chodzi? Przecież ma Pan to w umowie". To jest odpowiedź na wszystko, i rzeczywiście to jest w umowie. Czasami udało mi się wynegocjować, żeby niektóre dodatkowe zajęcia, pozwoliła mi zrobić później, gdy widziała, że mam worki pod oczami i ledwo na nią patrzę.

Czuję się jak niewolnik. Nie mogę nawet porozmawiać z synem przez 30min, bo już Pani po mnie dzwoni, żebym zszedł na dół.
Oczywiście dzwoniłem do Promedica24 i opowiadałem, że to dla mnie za dużo. Konsultantka powiedziała wtedy, że porozmawia z Panią. Trochę było mi lżej po tej rozmowie, bo Pani nie kazała mi już robić w ogródku. Jednak cały czas było mi bardzo ciężko. Jestem tak bardzo zmęczony. Moja rodzina martwi się o moje zdrowie, że się rozchoruję. Mam już swoje lata, ponad 50 na karku...

Z tego powodu chciałem zrezygnować z tej pracy. Zadzwoniłem do konsultantki, a ona powiedziała mi, że to niemożliwe, żebym teraz opuścił tę rodzinę - ponieważ muszę w niej pracować przez miesiąc. Dodatkowo obowiązuje mnie 3 miesięczny okres wypowiedzenia. Jeśli się do tego nie zastosuje, to będę musiał zapłacić 200euro kary za rezygnację z tej rodziny + 500 euro kary za zerwanie umowy. Nawet tyle nie mam. Nie stać mnie, żeby stąd odejść.

Jest to dla mnie bardzo trudna sytuacja. Nie wiem co zrobić. Dodam może jeszcze, że znam dobrze język niemiecki - jestem z zawodu tłumaczem przysięgłym języka niemieckiego. Myślę, że przy tak ciężkiej pracy zarabiam relatywnie mało. Nie będę się krygował, że jest to tylko 1050euro... A przecież mam duży staż pracy, klienci zawsze byli ze mnie zadowoleni. Do tego robię zaocznie szkołę medyczną, więc za jakieś 2 miesiące będę miał dokument ukończenia studiów medycznych, jako opiekun medyczny.

Czy jest coś, co mógłbym zrobić? Docelowo chciałbym po prostu stąd czmychnąć - czuję się tutaj jak "murzyn od wszystkiego". Fizycznie, ale też psychicznie nie daję juz rady. Ta rodzina nie ma dla mnie litości - doi ze mnie, jak z krowy mlecznej. Proszę o pomoc, proszę...
 
Prosze przeczytać dokładnie umowę, co wchodzi w zakres Pana obowiązków i ponadto co tam napisane, żadnych innych czynności, wykraczających poza ten zakres nie robić!!!
Poza tym, jeśli w ciagu danej doby przekroczy Pan czas pracy, nie reagować na zawołania "Pani". Swoim stanowczym zachowaniem doprowadzic do tego, żeby ta rodzina zrezygnowała z Pana a nie Pan z niej. To pomoze uniknąc kar finansowych.
 
Jeżeli jesteś 24 godziny na dobę gotowy do pracy na zawołania (Rufbereitschaft), to pracujesz też 24 godziny i przysługuje ci za te 24 godziny pełne wynagrodzenie, co najmniej 8,84 EUR brutto za godzinę. Możesz powoływać się na ten wyrok Bundesarbeitsgerichtu:
https://openjur.de/u/748529.html
Dokumentuj czas pracy, postaraj się o świadków lub inne dowody.
 
Powrót
Góra