bardzo stary dług, proszę o poradę.

  • Autor wątku Autor wątku valix
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

valix

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
6
Witam serdecznie,

Pragnę zasięgnąć Państwa porady w pewnej sprawie.
Mianowicie otrzymałem dziś pismo informujące od firmy Best, w którym poinformowano mnie, że w roku 1999 mój ojciec zaciągnął kredyt konsumpcyjny (ojciec nie żyje od 2003r., a ja w momencie śmierci byłem osobą małoletnią).
W roku 2006 sprzedano dług w/w firmie.
Dziś pierwszy raz po tylu latach ktoś się do mnie w tej sprawie zwrócił (zwykły list.).
Oddzwoniłem na infolinię, aby upewnić się, czy nie jest to jakieś fikcyjne wyłudzenie. Poinformowałem miłą Panią, że jeśli upewnię się, że dług jest przedawniony, nie będę sporządzał spisu inwentarza o który proszą.

Proszę tylko Państwa o odpowiedź, czy po takiej rozmowie (nic nie negocjowałem, a żadne konkretne ustalenia nie padły) proces przedawnienia się odnowił?

I oczywiście, czy mam odpisać firmie Best mój sprzeciw, czy czekać dopiero na wezwanie sądowe i wtedy zainterweniować sprzeciwem.

I oczywiście pytanie, czy fakt , iż odkupili dług w 2006r, który ja odziedziczyłem w 2003r, przerwało proces przedawnienia- bo jeśli nie to dług ma 13 lat i jest to trochę żenujące.

Bardzo proszę o sensowne i merytoryczne odpowiedzi,

Z góry Bardzo Dziękuje!
 
no tak, ale czy mój kontakt sam w sobie nie przerwał biegu przedawnienia (nawet jeśli już jest po fakcie przedawnienia, a nie w trakcie biegu - nie wiem jak to fachowo ująć, więc z góry przepraszam za słownictwo) ?
Czy pisać jakieś pismo do tej firmy (skonsultowane z prawnikiem), zanim otrzymam pismo sądowe?
 
valix napisał:
(nawet jeśli już jest po fakcie przedawnienia, a nie w trakcie biegu -
Nie przerwał. Nie można przerwać czegoś co już upłynęło. Tak jak nie przerwiesz sznurka, który spaliłeś przed laty...
PS. Oczywiście "fachowcy" z windykacji będa ci wmawiac co innego, ale to spece od manipulacji psychologicznych, a nie prawnicy.
 
czy jest Pan pewien swojej racji? Oczywiście skontaktuje się dziś jeszcze z prawnikiem w tej sprawie.
Czyli można przyjąć, że po upłynięciu wymaganych lat do przedawnienia (3lata), nie można wrócić do danej sprawy egzekucją? - mówiąc krótko, dziś nie ma szans porócić do długu nawet w przypadku, gdy coś bym nie tak sformułował przez telefon?
 
Nie ma takiej możliwości. Best nawet jak spróbuje w sądzie, to po jakimkolwiek sprzeciwie szybciutko wycofuje w takich sprawach pozwy. Z Bestem nie koresponduj bo to nie ma najmniejszego sensu. Nawet prawnika na tym etapie możesz sobie odpuścić.
 
Dostał pan odpowiedz, może pan tkwić w projekcji i płacić prawnikowi za poradę. Nic nowego pan nie usłyszy, co pan przeczytał tutaj. Dalsze maglowanie zbędne
 
Dziękuję serdecznie za odpowiedzi, nie jestem pewien, czy jakąś "głupią odpowiedzią przez telefon" nie zrzekłem się nieświadomie przedawnienia.. dlatego tak wypytuje.
Do tego mam wątpliwości, czy owy dług (pospadkowy) nie przedawnia się po 10 latach- ewentualnie od którego momentu się to liczy, bo różnie jest to formułowane?
Oby było tak jak Państwo mówicie.
 
valix napisał:
Do tego mam wątpliwości, czy owy dług (pospadkowy) nie przedawnia się po 10 latach- ewentualnie od którego momentu się to liczy, bo różnie jest to formułowane?
Nie było nakazu zapłaty, więc 3 lata, i nie dawaj sobie wciskać kitu przez windykacje. Chcesz mieć spokój? Nie rozmawiaj, pilnuj poczty z sądu.
 
Rozumiem, że do 14 dni od pisma z sądu musze się ustosunkować. Czy mogę napisać odręcznie, własnymi slowami sprzeciw, czy poprosić o to osoby z branży? Czy zostane poinformowany o ewentualnym wycofaniu się wierzyciela po moim sprzeciwie?
I tak trochę luźnej teraz zapytam: czy mogę ich jakkolwiek zaskarżyć i wnosić o odszkodowanie, za te sprawę? :)

Dzięki serdeczne za Państwa wszystkie wczesniejsze odpowiedzi- bardzo mi pomogły!
 
valix napisał:
Rozumiem, że do 14 dni od pisma z sądu musze się ustosunkować. Czy mogę napisać odręcznie, własnymi slowami sprzeciw, czy poprosić o to osoby z branży? Czy zostane poinformowany o ewentualnym wycofaniu się wierzyciela po moim sprzeciwie?
I tak trochę luźnej teraz zapytam: czy mogę ich jakkolwiek zaskarżyć i wnosić o odszkodowanie, za te sprawę? :)

Dzięki serdeczne za Państwa wszystkie wczesniejsze odpowiedzi- bardzo mi pomogły!

Tak. W uzasadnieniu podnosisz zarzut przedawnienia.W internecie jest mnóstwo wzorów. Ja pisałam własnymi słowami, po kilku tygodniach przyszło pismo z sądu o umorzeniu sprawy.
 
Grani napisał:
Tak. W uzasadnieniu podnosisz zarzut przedawnienia.W internecie jest mnóstwo wzorów. Ja pisałam własnymi słowami, po kilku tygodniach przyszło pismo z sądu o umorzeniu sprawy.
Po czym niebawem powód próbuje jeszcze raz...Warto jednak dążyć do oddalenia powództwa
 
rozapcp napisał:
Akurat tego lepiej (na razie!) nie, lepiej już przed sądem. W postach wyżej opisano, dlaczego.

To miałam na myśli. Pisałam skrótem myślowym :)
 
Jak złożysz inne zarzuty to jest szansa że rozprawa się odbędzie i wówczas powód może wycofać się ze sprawy bez Twojej zgody tylko ze zrzeczeniem się roszczenia. Zarzut przedawnienia podnosisz dopoiero na rozprawie i praktycznie jest pozamiatane. A jak go zglosisz od razu w piśmie to powód wycofa powództwo i może spróbować jeszcze raz. Z tym że zgloszenie innych zarzutów może spowodować dokładnie ten sam skutek. Czyli też wycofa powództwo.
 
Powrót
Góra