Bardzo ważne! Proszę o pomoc!

  • Autor wątku Autor wątku kazalska
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kazalska

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2006
Odpowiedzi
4
Witam,
Rodzice koleżanki rozwiedli się. Dogadując się jednocześnie, że wartością mieszkania dzielą się po połowie. Czyli ojciec, w zamian za to,że zostaje w mieszkaniu, miał spłacić (byłej) żonie połowę wartości mieszkania. Matka mojej koleżanki wyprowadziła się do innego miasta.

Moje pytanie dotyczy tego, czy matka może przepisać własność swojej części na moją koleżankę, swoją córkę (ma skończone 18 lat) w ogóle i czy musi o tym poinformować/uzyskać zgodę byłego współmałżonka? Jednocześnie nie będzie żądać uiszczenia zaległej opłaty od byłego małżonka. Bo rozumiem, iż tytuł prawny do mieszkania mają tylko rodzice koleżanki, a koleżanka była tam tylko zameldowana, czyli nie ma tytułu prawnego do lokalu. W tym wypadku wartość mieszkania dzieli się na połowę (pomiędzy małżonków) a nie na 3 części (z ewentualnym włączeniem koleżanki), tak?

Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź!
 
Jeżeli dzielą się po połowie to przecież była żona nie może spłacać byłego męża. Jeżeli udział w mieszkaniu wynosi 1/2 to każde może zrobić ze swoją "częścią" cokolwiek zechce, czyli matka może darować na córkę i nie ma tutaj mowy o spłacaniu byłego męża.
Natomiast jeżeli całe mieszkanie ma trafić w ręce jednej osoby (a druga ma spłacić wymaganą część dla "nowego właściciela"), to nie ma co darować, ponieważ tytuł prawny należy tylko do 1 osoby.

Proszę sprawdzić kto ma tytuł tytuł prawny do lokalu.
 
[cytat:mqox1hye]Jeżeli dzielą się po połowie to przecież była żona nie może spłacać byłego męża.[/cytat:mqox1hye]

Nie chodzi o spłacenie byłego męża. Sytuacja jest tego rodzaju, że akt własności mieszkania jest na nich oboje. Mąż pozostał i użytkuje mieszkanie, żona wyprowadziła się do innego lokum w innym mieście. Postanowili, że mieszkania nie będą sprzedawać. Dlatego były mąż użytkując mieszkanie, powinien oddać połowę jego wartości byłej żonie.

[cytat:mqox1hye]Proszę sprawdzić kto ma tytuł tytuł prawny do lokalu.[/cytat:mqox1hye]

Właśnie nie wiem na jakich zasadach to działa, ale jeśli chodzi o akt własności to jest on zapisany na męża i żonę, przynajmniej tak twierdzi koleżanka. Czy to możliwe?
 
Jeżeli lokal mieszkalny jest współwłasnością to zbycie części udziału (w tym wypadku na drugiego byłego małżonka) może nastąpić aktem notarialnym, akt notarialny może dotyczyć także podziału majątku - wnioskuję, że nie było podziału majątku. Proponuję go zrobić.
 
Oj, chyba się nie rozumiemy do końca. Ciężko tak wytłumaczyć dosłownie, nie mając żadnego pisma na poparcie. Chciałabym jakoś pomóc koleżance, ale nie posiadam takiej wiedzy prawniczej.

Niestety nie sporządzono aktu notarialnego odnośnie podziału majątku. Rozwód był jakieś 3 lata temu. Z tego co wiem, to rodzice koleżanki dogadali się, że jedno z nich spłaci połowę wartości mieszkania, jeśli zostanie. Padło na byłego męża. Jednak ciągle zwlekał z zapłatą i zwleka do dzisiaj. A teraz była żona zrzekłaby się tej zapłaty, ale tylko w wypadku, kiedy tę jej część można by było przepisać na córkę. Chodzi o to, żeby ona miała też prawo decydowania o jego sprzedaży. Zawiła sytuacja... Ojciec koleżanki chce po prostu sprzedać mieszkanie, żeby zainwestować pieniądze w nowy dom, z inną kobietą. Natomiast koleżanka nie jest zachwycona opcją mieszkania razem z kobietą ojca, dlatego chciałaby to mieszkanie zatrzymać. Faktem jest, że oczywiście mając np. 1/2 udziału nie będzie to mieszkanie w pełni jej, ale mogłaby wtedy nie zgodzić się na jego sprzedaż, tak jak teraz takie prawo ma była żona.
 
Zatem obecnie tytuł prawny do tego mieszkania należy do obojga rodziców koleżanki. Niestety w przypadku nieruchomości tzw. dogadanie sie nic nie pomoże. Nieruchomości zbywa sie i nabywa aktem notarialnym.
Możliwości :
1. podział majątku (sądowny lub aktem notarialnym) i wtedy :
a) rodzice są współwłaścicielami w udziale 1/2 (przyjmuję wolę stron) i dalej :
- mama daruje córce ów udział.
b) jedno z nich staje się właścicielem i musi spłacić drugiego.
2. bez podziału (przyjmuje się, że udziały są równe) :
a) jedno z rodziców (mama) daruje swój udział na koleżankę.

Ważne jest sprawdzenie obecnie kto ma tytuł prawny. Różnie to bywa z owym zrozumieniem "dogadania się". Może był podział majątku (sądowny lub poprzez akt notarialny), ale były dodatkowe ustalenia między rodzicami, np. mając na uwadze dzieci.
Jeżeli rodzice nie posiadają ruchomości wspólnych (trudno w to uwierzyć) to powinni dokonać podziału majątku. W przypadku ruchomości mogą to zrobić umownie, bez sądu czy notariusza - o ile nie ma między nimi sporu co do poszczególnych ruchomości.
 
Powrót
Góra