Bardzo wysoka kara biblioteczna

  • Autor wątku Autor wątku elli_za
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

elli_za

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
22
Witam,
przysłano do mnie nakaz zapłaty z sądu cywilnego, kara biblioteczna w wysokości niemal 1600 zł.

Jak liczyć przedawnienie, jeśli termin zwrotu książek to 8.02.2008, a biblioteka wniosła pozew 28.03.2018?
Przedawnienie liczy się od wymaganego terminu zwrotu?
W tzw. międzyczasie było przedsądowe wezwanie do zapłaty, ale nie odpowiadałem na nie.

Bije się w piersi, chce naprawić szkodę, książki niestety zaginęły lata temu i zapomniałem zupełnie o nich...

Kupię nowe, dostarczę bibliotece, ale karę uważam za zdecydowanie niewspółmierną...
 
Skoro to nakaz zapłaty, pewnie masz tam pouczenie o przysługującym Ci sprzeciwie w terminie dwóch tygodni od doręczenia. No i w tym sprzeciwie podnosisz zarzut przedawnienia. Sąd rozstrzygnie, co z tym dalej zrobić.
Tak poza tematem - myślę, ze szansa na dostarczenie innej książki już była, a że tego nie zrobiłaś, to biblioteka podjęła kroki prawne, inna sprawa, że chyba trochę późno...
 
Przedawnione, ale o włos. Bo jakby ten pozew złożono 8.02.2018... To już nie takie pewne.
 
Olej, Syphar napisał fakt!
 
Jak oleje, to zapłaci. Przedawnienie podnosimy w sprzeciwie na nakaz zapłaty, a nie "olej".
 
Oczywiście @Syphar ma rację. Zresztą tak napisałem wcześniej. Jeśli się sprawę zbagatelizuje, sąd nie ma będzie patrzeć, czy było przedawnienie, tylko klepnie nakaz. Sprzeciw to nic innego jak środek zaskarżenia przewidziany w tego typu sytuacjach, a podniesiony zarzut stanowi niejako uzasadnienie tego sprzeciwu.
 
Sprzeciw wniesiony, biblioteka wysłała już swoje stanowisko, rozprawa wkrótce.
Tym razem twierdzą, że każde świadczenie, co miesiąc, jest odrębną należnością :D.
Tym samym według nich - pierwszy miesiąc owszem, się przedawnił, ale wszystkie pozostałe nie :)

Co o tym sądzicie?
 
A co tu sądzić, jak nie widzę na oczy regulaminu, nie wiadomo na jakiej podstawie tak twierdzą.
 
Cytat z odpowiedzi Pani prawnik biblioteki:

"Regulamin udostępniania zbiorów bibliotecznych stanowi m.in. o terminowym zwrocie wypożyczonych materiałów. Przewiduje 30-sto dniowy termin zwrotu książek oraz opłatę za każde 30 dni przetrzymywania książki ponad dopuszczalny termin."

A tutaj fragment regulaminu:

"Za przetrzymywanie książek ponad termin określony w § 3 pkt. 4 Regulaminu Biblioteka nalicza karę pieniężną w wysokości zgodnej z cennikiem."

I wspomniany wyżej punkt:

"Książki wypożycza się na okres nie dłuższy niż 30 dni."

Nie rozumiem do końca na jakiej podstawie instytucja może regulaminem zmienić charakter należności i sposób jej przedawniania. Skoro Syphar twierdzisz, że to zależy od treści regulaminu, proszę wyjaśnij.
 
Charakter należności określa umowa, a umowa w tym wypadku jest spisana w formie zaakceptowanego regulaminu. W tym wypadku nie jest tak, jak myślałem początkowo, że opłata została naliczona jednorazowo, 8.02.2008, a następnie "urosła" w wyniku odsetek. Ona jest naliczana co miesiąc. W związku z tym, część się rzeczywiście przedawniła, pozostałe - nie. Termin jest ten sam, liczony dla każdej kary osobno.
 
Jakie w takim razie sa argumenty za tym, że nie jest to świadczenie okresowe, i nie przedawnia się po trzech latach?
 
Powrót
Góra