A
annaandpeter
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 2
Proszę o pomoc. Jechałem samochodem służbowym, niestety zadzwonili do mnie z pracy - odebrałem telefon, zatrzymała mnie policja. To że dostanę kare za rozmawianie przez telefon w czasie jazdy to wiem i z tym ok. Mój błąd. Ale okazało się że samochód służbowy nie miał aktualnego ubezpieczenia. Nie miałem o tym zielonego pojęcia, tym bardziej że słyszałem że około tygodnia wcześniej chłopaki z biura wykupowali road tax na ten samochód. Szefowa w rozmowie z policjantem tłumaczyła się że to przeoczenie i w ogóle że przeniosła biuro pod inny adres i chyba przypomnienie o ubezpieczeniu trafiło pod stary adres. Nie wiem czego mam się spodziewać, czeka mnie sprawa w sądzie - za telefon poniosę karę-ok moja wina, ale co z tym brakiem ubezpieczenia? Nie chcę brać winy na siebie, ja nie miałem nigdy dostępu do dokumentacji z vana a z tego co wiem ubezpieczenie było grupowe i inni też jeździli tym samochodem. Wszystkie dokumenty były w biurze i to oni się tym zajmowali. Ja pracowałem dla tej firmy jako podwykonawca na selfemploed. Firma została zamknięta a ja zostałem sam z tym problemem. Próbuję się skontaktować z byłą szefową ale bez skutku. Co robić i czego się spodziewać w sądzie - bo już mam datę rozprawy wyznaczoną. Jak to jest czy to w moim geście leży sprawdzanie dokumentacji na służbowe auta?? Dzięki z góry za pomoc