bez umowy co teraz?

  • Autor wątku Autor wątku sprzataczka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
S

sprzataczka

Witam. jestem w pracy w niemczech od 2miesięcy. zostałam zameldowana, ale nie podpisałam żadnej umowy, a szefowa nic o tym nie wspomina. Chodzi mi o pewną rzecz. Jeżdżę tutaj firmowym samochodem. i ostatnio szefowa wyskoczyła, że z koleżanką zdzieramy felgi i powiedziała, że zacznie nam odtrącać to z wypłaty. Czy jest w ogóle taka możliwość, żeby mogła mi to z wypłaty odtrącić, skoro nie podpisałam z nią żadnej umowy a tym bardziej, że nic nie podpisywałam że jestem odpowiedzialna za samochód? W dodatku, oprócz mnie, tym samochodem jeżdżą jeszcze 3 osoby. To jakim sposobem udowodni mi, że to ja zrobiłam? Pomóżcie.

Pozdrawiam!
 
ty sie lepiej zastanow nad inna sprawa: ze pracujesz na czarno, jak nie masz umowy, to dla ciebie sie moze tez zle skonczyc jako oszustwo podatkowe
 
Najlepsze jest to, że z tymi osobami co tutaj pracuje, to nikt nie widział żadnej umowy, nikt nic nie podpisywał. a szefowa zawsze powtarza, że ona nie może nikogo tutaj na czarno trzymać. Więc ja już w ogóle tego nie rozumiem.
 
a co tu nie rozumiec: nie masz umowy po 2 miesiacach, to na 99% pracujesz na czarno. Jak ona ci placi? Do lapy czy przelewem na konto? I masz oplacane ubezpieczenie chorobowe + skladki emerytalne?
 
do ręki daje, bo pytała się czy chcę na konto czy do ręki. ale nie zakładałam konta, bo mi nie potrzebne z euro, bo jestem tutaj tylko na 3miesiące. jestem studentką.
 
No ok, czyli jestem na czarno, ale w takim razie czy ona może mi za coś odtrącać z wypłaty skoro ja nie mam z nią nic podpisane? Nic nie podpisywałam, że jestem odpowiedzialna za samochód, że mam jej sprzątać po pracy w domu, że mam jej herbatki robić. Przecież ona też może polecieć, że nie podpisała, ze mną żadnej umowy. Wybacz, ale nie znam prawa niemieckiego i nie wiem jak to tutaj działa.
 
bo ty masz tyle samo do stracenia co ona. Nie macie umowy, wiec kazdy moze teraz twierdzic, ze ustnie bylo ustalone cos innego, a poniewaz nie mozecie sie udac do zadnej oficjalnej instytucji, to ona moze robic, co jej sie podoba, a ty nie bedziesz miala za bardzo szans, by sie przeciwko jej widzimisie bronic.
Na drugi raz jak najpozniej po tygodniu nie dostaniesz pismnej umowy o prace, to lepiej zmykaj z takiej roboty
 
Ok. dzięki wielkie. za tydzień mam wypłatę, i jak odtrąci mi za te felgi to uciekam stąd mimo, że został mi miesiąc jeszcze. ale będę się obawiać że przy kolejnej wypłacie wymyśli coś jeszcze, żeby tylko nie płacić całości. Pozdrawiam.
 
Zamykam wątek. Nie pomagamy tu osobom pracującym na czarno.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra