B
barteks2
Stały bywalec
- Dołączył
- 04.2008
- Odpowiedzi
- 802
Witam!
Mam nadzieję, że wybrałem odpowiedni dział forum.
Sąsiad dokonał nielegalnej zmiany sposobu użytkowania budynku, sprawa została zgłoszona do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego (PINB) m.in. ze względu na immisje (dym) na teren mojej działki. PINB stwierdził, że wszystko jest w porządku i nie była wymagana zmiana sposobu użytkowania. Złożyłem skargę do wojewódzkiego Inspektora nadzoru budowlanego, który uznał moja skargę za zasadną i nakazła PINB przeprowadzenie działań naprawczych w sprawie w/w samowoli budowlanej. PINB po miesiącu od otrzymania pisma od organu nadzoru wszczął postępowanie w tej sprawie. Po upłynięciu terminu Kpa wyslałem wezwanie do zakończenia postępowania przez PINB. Inspektor dalej nic nie zrobił tylko na wniosek sąsiada wykluczył mnie z postępowania twierdząc, że nie posiadam interesu prawnego w w/w sprawie. Wg mnie moja działka będąca w bezpośrednim sąsiedztwie z w/w budynkiem jest w srefie odziaływania inwestycji, tym bardziej, że moja posesja jest notorycznie zadymiana. Wysłałem do Wojewódzkiego inspektora drugą skargę na bezczynność PINB oraz informację, że zostałem wg mnie niesłusznie wykluczony z postępowania. Skarga została także uznana a PINB został zobowiązany do natychmiastowego zakończenia postepowania (co w tej sytuacji oznacza wstrzymanie użytkowania obiektu do czasu zalegalizowania samowoli). Wojewódzki inspektor ponadto poinformował PINB, że powinienem być stroną jako bezpośredni sąsiad (powolali się na art. 140Kc). Minął kolejny miesiąc, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego dalej nic nie zrobił a na moje pismo o wyjaśnienia dlaczego nie zakończył postępowania dalej uparcie twierdzi, że nie jestem stroną i on mnie nie będzie o niczym informował. Postępowanie to już trwa 4 miesiąc a z informacji Wojewódzkiego Inspektora wiem, że PINB po wszczęciu postępowania nie zrobił kompletnie nic w tej sprawie. Napisałem skargę do starosty w celu wyjaśnienia bezczynności PINB. Starosta odpisał mi, że nie jestem stroną i w ogóle nie ustosunkował się do moich zarzutów. Wg mnie nie powinien odnosić się do tego czy jestem stroną czy nie, bo nie jest on uprawniony do merytorycznej oceny działalności (to leży w gestii Wojewódziego inspektora nadz. budowlanego, który uważa że jestem stroną). Starosta powinien tylko wyjaśnić przyczyny bezczynności swojego podwładnego. W tej sytuacji napisałem pismo o ponowne rozpatrzenie skargi i czekam na odpowiedź. Co uważacie o tej sprawie i co mam zrobić, żeby zmusić powiatowego inspektora to zakończenia postępowania?
Mam nadzieję, że wybrałem odpowiedni dział forum.
Sąsiad dokonał nielegalnej zmiany sposobu użytkowania budynku, sprawa została zgłoszona do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego (PINB) m.in. ze względu na immisje (dym) na teren mojej działki. PINB stwierdził, że wszystko jest w porządku i nie była wymagana zmiana sposobu użytkowania. Złożyłem skargę do wojewódzkiego Inspektora nadzoru budowlanego, który uznał moja skargę za zasadną i nakazła PINB przeprowadzenie działań naprawczych w sprawie w/w samowoli budowlanej. PINB po miesiącu od otrzymania pisma od organu nadzoru wszczął postępowanie w tej sprawie. Po upłynięciu terminu Kpa wyslałem wezwanie do zakończenia postępowania przez PINB. Inspektor dalej nic nie zrobił tylko na wniosek sąsiada wykluczył mnie z postępowania twierdząc, że nie posiadam interesu prawnego w w/w sprawie. Wg mnie moja działka będąca w bezpośrednim sąsiedztwie z w/w budynkiem jest w srefie odziaływania inwestycji, tym bardziej, że moja posesja jest notorycznie zadymiana. Wysłałem do Wojewódzkiego inspektora drugą skargę na bezczynność PINB oraz informację, że zostałem wg mnie niesłusznie wykluczony z postępowania. Skarga została także uznana a PINB został zobowiązany do natychmiastowego zakończenia postepowania (co w tej sytuacji oznacza wstrzymanie użytkowania obiektu do czasu zalegalizowania samowoli). Wojewódzki inspektor ponadto poinformował PINB, że powinienem być stroną jako bezpośredni sąsiad (powolali się na art. 140Kc). Minął kolejny miesiąc, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego dalej nic nie zrobił a na moje pismo o wyjaśnienia dlaczego nie zakończył postępowania dalej uparcie twierdzi, że nie jestem stroną i on mnie nie będzie o niczym informował. Postępowanie to już trwa 4 miesiąc a z informacji Wojewódzkiego Inspektora wiem, że PINB po wszczęciu postępowania nie zrobił kompletnie nic w tej sprawie. Napisałem skargę do starosty w celu wyjaśnienia bezczynności PINB. Starosta odpisał mi, że nie jestem stroną i w ogóle nie ustosunkował się do moich zarzutów. Wg mnie nie powinien odnosić się do tego czy jestem stroną czy nie, bo nie jest on uprawniony do merytorycznej oceny działalności (to leży w gestii Wojewódziego inspektora nadz. budowlanego, który uważa że jestem stroną). Starosta powinien tylko wyjaśnić przyczyny bezczynności swojego podwładnego. W tej sytuacji napisałem pismo o ponowne rozpatrzenie skargi i czekam na odpowiedź. Co uważacie o tej sprawie i co mam zrobić, żeby zmusić powiatowego inspektora to zakończenia postępowania?