Bezpłatna licencja vs umowa

  • Autor wątku Autor wątku MiLady11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jeszcze raz
MiLady11 napisał:
... - nawiązujący w swobodny sposób do zdjęcia, zabawny. ...
Do zdjęcia czy do tematu na zdjęciu :?: Rozróżnij to, to kompletnie dwa różne aspekty. Tutaj nie temat zdjęcia jest utworem a samo zdjęcie.
 
Ostatnia edycja:
Głównie do tematu na zdjęciu, istotnie. Ale w takim razie artykuł 29.1 wcale sytuacji memów nie rozwiązuje, bo takie nawiązujące WPROST do utworu są mocno rzadkie. Skąd więc interpretacja niektórych prawników, że rozwiązuje?
 
MiLady11 napisał:
... Skąd więc interpretacja niektórych prawników, że rozwiązuje?
Na wiele aspektów prawa autorskiego istnieją interpretacje nie pokrywające się poglądami doktryny, dlaczego (?), oto pytaj ich autorów, reszta tak jak napisałem w poście #59.




PS.
Jedyne czym mogę Ciebie pocieszyć to mała szkodliwość społeczna w odniesieniu do odpowiedzialności karnej, ale przed roszczeniami cywilnymi to nie uchroni.
 
Ostatnia edycja:
Szczerze mówiąc nie obawiam się żadnych z nich. Jest dla mnie mocno wątpliwe, by ktoś nagle pozwał kilka tysięcy serwisów, na których pojawiło się na przestrzeni ostatnich kilku lat jego zdjęcie, w tym ten, nad którym pracuję. Takich, w przypadku których można zrobić krzywdę autorowi (albo i osobie uwiecznionej - już w kwestii wizerunku), staram się unikać "intuicyjnie" od dawna, nawet nie wnikając w przepisy. Chodzi tylko o jakąś etykę zawodową, dlatego tak od każdej strony dopytuję. ;)

PS. Ale ile ten ktoś by zarobił. :D

Edit: A powiedz mi jeszcze, jak się ma prawo autorskie do jakiejś swobodnej wypowiedzi? Gdzieś czytałam (mogłam źle czytać, ujawniłam się już ze swoją mierną zdolnością interpretacji przepisów), że publiczna wypowiedź może być rozpowszechniana, ale rozumienie publiczności... Powiedzmy, że Twój post z tego forum (a więc niewyrażany pod Twoim nazwiskiem) mnie bardzo mocno bawi. Screenuję go i wrzucam gdzieś do internetu. Wolno mi?
I jeszcze opcje:
1. Zamazuję Twój nick, nie podaję źródła, więc nikt nie ustali, czyja to wypowiedź. Zalecane, gdy miałbyś jej żałować, niefajne, gdy miałbyś być z niej dumny.
2. Zostawiam wszystko i daję nawet konkretny link - każdy może tu trafić. Odwrotnie niż wyżej.
 
Ostatnia edycja:
Co do zasady rozmowa, dyskusja, a tym są posty na forum, nie korzystają z ochrony prawno autorskiej. Jeśli chodzi o wypowiedzi typu prelekcja, wykład jak najbardziej są uznawane za utwór, zatem wszystko zależy od szczegółów i kontekstu.


PS.
Należy również pamiętać o dobrach osobistych.
 
Ostatnia edycja:
A pozwól, że jeszcze raz zapytam. Doczytałam się teraz (ale gdzieś w internecie, niekoniecznie to pewne źródło), że nie każda fotografia jest obiektem zainteresowania prawa autorskiego. To prawda?

tylko taka fotografia będzie chroniona jako utwór prawa autorskiego, która jest „rezultatem pracy twórczej, a cechuje ją inwencja i samodzielność artystyczna. Nie są zatem chronione fotografie czysto rejestracyjne oraz fotografie nastawione na wierne odtworzenie oryginału np. dzieł sztuki, biżuterii, elementów konstrukcyjnych budynku.
Źródło: wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 12 września 2016 r./sygn. akt I ACa 942/15

W obliczu tego chociażby takie przywoływane zdjęcie budynku ZUS można uznać za nieobjęte? Oczywiście jeśli nie jest filtrowane itp. itd. Po prostu zwykłe zdjęcie, takie samo, jakie i ja bym mogła zrobić, jakbym akurat pod tym ZUS była.
 
Ostatnia edycja:
W doktrynie uznaje się, że płaskie odwzorowanie utworu plastycznego oraz fotografie wykonane wedle ściśle określonych wymagań określonych w odpowiednich przepisach (np. fotografia paszportowa, policyjna, itp) nie jest chroniona prawem autorskim, nie uzyskuje statusu utworu. Zatem przykład z fotografią budynku jest zupełnie nietrafiony i tylko świadczy o nierozumieniu zagadnienia, a nie takie kwiatki czytaliśmy już w naszym orzecznictwie.



Bardzo dobrze określił to jeden z największych autorytetów prawa autorskiego, cytat masz w moim podpisie.


PS.
Przeszukaj wątki sprzed kilku lat na temat definiowania utworu, cytowałem kiedyś orzeczenie Sądu Najwyższego wskazujące minimalne cechy jakie ma spełniać dzieło aby mogło zostać uznane za utwór. Każda fotografia, prócz wspomnianych wyżej wypełnia te cechy.
 
Ostatnia edycja:
Ok, dzięki. Temat chyba wyczerpany. ;)
 
A jednak jeszcze jedno. :)

Art. 29. Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości.

A czy prawem gatunku twórczości jaką jest mem nie jest fakt, że musi zawierać obrazek nawiązujący do zawartych w memie słów, więc zacytowanie go jest uzasadnione :?:
 
Wróć do postu #63.


O ile uznamy to za gatunek twórczości, co nasuwa bardzo duże wątpliwości choćby zważysz na fakt, że utwór zapożyczony stanowi decydującą większość:
Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość
 
Ostatnia edycja:
Mówiłeś, że przerabiając taki obrazek kogos innego łamię jego PA, więc chyba dzieło jakieś to jest. ;)

Większość objętościowo, ale nie treściowo. Wyrazem utworu jest tekst, nie ma wątpliwości, że jego pojawienie się zmienia charakter utworu i nikt nie uzna, że o upowszechnienie tego zdjęcia chodziło, a o tę nową treść. W przypadku zdjęć mam prawo przywołać całe, więc oczywiste jest, że objętościowo będzie stanowiło więcej niż zdanie tekstu. Co do tego jestem przekonana i gotowa tego bronić nawet w sądzie, a co dopiero swoim poczuciu etyki.

W sytuacji, w której autor cytowanego dzieła jest nieznany mozna to przemilczec, czy konieczny jest zapis "autor nieznany"?
 
Ostatnia edycja:
MiLady11 napisał:
Mówiłeś, że przerabiając taki obrazek kogos innego łamię jego PA, ...
Lecz wtedy mamy do czynienia z opracowaniem ze wszystkimi z tym związanymi konsekwencjami.


MiLady11 napisał:
... Wyrazem utworu jest tekst, nie ma wątpliwości, że jego pojawienie się zmienia charakter utworu ...
Wybacz, ale bardzo, bardzo trudno przyznać kilku słownemu zdaniu cechy samoistnego utworu. Tutaj już naginasz rzeczywistość do własnych potrzeb.
 
Nie, to zdanie z reguły zmienia wyraz całego wtórnego utworu (w postaci zdjęcie plus tekst). Nie chodzi o to zdjęcie zupełnie, a jednocześnie nie stanowi jedynie tła. Tutaj już wiem, co mówię, a Ty konkretów nie widziałeś. Wyraz całkowicie zmienia się przez dodanie tekstu, a tym samym to nowy indywidualny utwór, nie chodzi o naciągnięcie tekstu do zdjęcia tylko po to, by je samo zaprezentować. W sumie nie byłoby żadnej dyskusji, gdybym ten zapis dojrzała wcześniej, traktowałam wymienione tam użycia cytatu jako zamknięty katalog.
 
To nie ma znaczenia, nie pojmujesz istoty zagadnienia. Najpierw musi to "coś" mieć cechu samoistnego utworu, a dopiero może następować przytoczenie. Ma to się odbyć w takiej a nie innej kolejności. Jeszcze raz. Kilku słownemu zdaniu bardzo, bardzo trudno przyznać cechy samoistnego utworu.

MiLady11 napisał:
Nie, to zdanie z reguły zmienia wyraz całego wtórnego utworu ...
Zatem, jeśli już, należy uznać za opracowanie.
 
Ostatnia edycja:
Ale mówię na przyklad o sytuacji, w której to nie jest dopisane przeze mnie, a wylapane gdzies w sieci i zescreenowane przy połączeniu z tym oryginalnym utworem. Wowczas screenujac idealnie dopasowany do zdjecia komentarz, robię to samo, co robi fotograf, uwieczniając ciekawe zdarzenie. A przywolanie oryginalu jest konieczne.
 
MiLady11 napisał:
... Wowczas screenujac idealnie dopasowany do zdjecia komentarz, robię to samo, co robi fotograf, uwieczniając ciekawe zdarzenie. A przywolanie oryginalu jest konieczne.
Nie, to nie jest to samo i nie ma nic wspólnego z cytowaniem.
 
Robię screen komentarza, nieprzypadkowego. Moj zrzut jest juz dzielem. No, chyba ze uznamy, ze zrzut nie jest, to moge zacząć robic zdjecia monitora. ;)
Zeby uzasadnić śmieszność tego komentarza, cytuje dzielo. Ja nie przerabiam tego dzieła w zaden sposob, zachowuje sie nietknięte, zadna to przerobka.
A jednocześnie to nie jest tak, że to dzielo musi umiec funkcjonowac takze bez uzycia tego cytowanego. Recenzja ksiazki nie moze istniec bez niej samej, nie ma sensu. Tak samo ten komentarz. Ze recenzja tam jest, komentarz nie? Ok, ale miesci sie w moim odczuciu w tym "inne".
 
Ostatnia edycja:
Jesli moja fotografia jest moim dzielem, dlaczego zrzut nia nie jest? Fotograf tez nie ma żadnego prawa do kwiatka, ale ma dzielo, bo wylapal jego urok. Rozroznianie tego jest nielogiczne.
 
Zrzut nie jest fotografią, jest kawałkiem cudzego utworu. Kompletnie mylisz pojęcia.
 
Powrót
Góra