Bezpłatna licencja vs umowa

  • Autor wątku Autor wątku MiLady11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jak wyzej (edycja)

Zrzut komentarza jest kawałkiem cudzego utworu?
Ok. Jest obrazek na stronie internetowej. Pod nim pojawia się komentarz, który ja chcę zrzucić. Jest zabawny w kontekście konkretnego obrazka. Chcę, żeby komentarz poszedł w eter i rozbawił ludzi, dlatego robię jego zrzut. Jaki to jest kawałek utworu? Czyjego?
Autora komentarza? Jest to publiczna wypowiedź, do tego publikowana pod nickiem, nie nazwiskiem.
Właściciela strony, na której komentarz się znajduje? Świetnie, mam jego zezwolenie.

Czy ten zrzut stanowi dzieło? Uważam, że tak. Jest to moje dzieło, skoro zauważyłam ciekawy komentarz, wyłapałam go w gąszczu internetu, szukając czegoś wyjątkowego. Włożyłam wysiłek w znalezienie go. Tak samo jak dziełem fotografa jest zdjęcie kwiatka, bo wyłapał go na łące. No chyba że będziemy się rozwodzić nad różnicą pomiędzy fotografią a zrzutem - to rzeczywiście najlepiej robić zdjęcia monitora, bo prawo nie uwzględniło nowej możliwości uwieczniania obrazu.

Jednocześnie dla sensu mojego dzieła jakim jest zrzut konieczne jest dołączenie komentowanego dzieła. Jako cytat. Na prawie funkcjonowania nowego dzieła, jakim jest wyłapany komentarz.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Zrzut nawet trudno uznać za opracowanie cudzego utworu, nie nabywasz do niedo żadnych praw. Nie ma tutaj o czym dyskutować. Może to i jest Twoje dzieło ale nie Twój utwór. Aby zacytować musisz najpierw stworzyć własny samoistny utwór.
 
Ostatnia edycja:
Zrzut komentarza jest kawałkiem cudzego utworu?
Ok. Jest obrazek na stronie internetowej. Pod nim pojawia się komentarz, który ja chcę zrzucić. Jest zabawny w kontekście konkretnego obrazka. Chcę, żeby komentarz poszedł w eter i rozbawił ludzi, dlatego robię jego zrzut. Jaki to jest kawałek utworu? Czyjego?
Autora komentarza? Jest to publiczna wypowiedź, do tego publikowana pod nickiem, nie nazwiskiem.
Właściciela strony, na której komentarz się znajduje? Świetnie, mam jego zezwolenie.

Czy ten zrzut stanowi dzieło? Uważam, że tak. Jest to moje dzieło, skoro zauważyłam ciekawy komentarz, wyłapałam go w gąszczu internetu, szukając czegoś wyjątkowego. Włożyłam wysiłek w znalezienie go. Tak samo jak dziełem fotografa jest zdjęcie kwiatka, bo wyłapał go na łące. No chyba że będziemy się rozwodzić nad różnicą pomiędzy fotografią a zrzutem - to rzeczywiście najlepiej robić zdjęcia monitora, bo prawo nie uwzględniło nowej możliwości uwieczniania obrazu.

Jednocześnie dla sensu mojego dzieła jakim jest zrzut konieczne jest dołączenie komentowanego dzieła. Jako cytat. Na prawie funkcjonowania nowego dzieła, jakim jest wyłapany komentarz.

Dlaczego nabywam do fotografii, nie do zrzutu? Powtórzę: jeśli zacznę robić zdjęcia ekranowi monitora, to zacznie być wszystko w porządku?

Dlaczego nabywam do fotografii, nie do zrzutu? Powtórzę: jeśli zacznę robić zdjęcia ekranowi monitora, to zacznie być wszystko w porządku?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
MiLady11 napisał:
Zrzut komentarza jest kawałkiem cudzego utworu? ...
Tak i na tym koniec. Resztę Twoich dywagacji nawet trudno komentować. Aby dołączyć fragment cudzego utworu najpierw musi stworzyć własny samoistny utwór.
 
Nie odpowiedziałeś mi, dlaczego sfotografowanie kwiatka jest stworzeniem dzieła (fotograf nie stworzył kwiatka, nie ma żadnego swojego utworu, ma tylko aparat i pstryka zdjęcie!), zrzucenie ekranu, "zrobienie jego zdjęcia" nie.
 
MiLady11 napisał:
... jeśli zacznę robić zdjęcia ekranowi monitora, to zacznie być wszystko w porządku?...
Jeśli będzie to płaskie zdjęcie z widoczną tylko zawartością obrazu, zdjęcie nie będzie miało cech utworu o czym pisałem wcześniej.


MiLady11 napisał:
Nie odpowiedziałeś mi, ...
Bo edytujesz swój post szybciej niż ja zdążę odpowiedzieć.
 
Więc zdjęcie kwiatka to też nie dzieło. Mogę używać sobie spokojnie zdjęć kwiatków. :ok:
 
No to mi wyjaśnij. Wyjaśnij, czym różni się to, że zrobiłam zdjęcie ładnego kwiatka od tego, że zrobiłam zdjęcie ładnego komentarza. Ja też obrabiam to zdjęcie. Też obcinam niepotrzebne elementy tła.

Jednocześnie w innym temacie sugerujesz, że czyjś film portal miał prawo rozpowszechnić, skoro taka informacja jest w regulaminie... Mnie powiedziałeś, że regulaminy w ogóle nie są wiążące. Jeśli jednak są, to radośnie mogę rozpowszechniać obrazki z jednego portalu mojego zleceniodawcy na drugi?
 
Ostatnia edycja:
MiLady11 napisał:
Nie odpowiedziałeś mi, dlaczego sfotografowanie kwiatka jest stworzeniem dzieła (fotograf nie stworzył kwiatka, nie ma żadnego swojego utworu, ma tylko aparat i pstryka zdjęcie!), zrzucenie ekranu, "zrobienie jego zdjęcia" nie.
Jeśli nie widzisz różnicy między kwiatkiem a kawałkiem strony internetowej to nie mamy o czym dyskutować.


MiLady11 napisał:
... że czyjś film portal miał prawo rozpowszechnić, skoro taka informacja jest w regulaminie...
Kompletnie nie masz pojęcia o czym piszesz.
 
A właściciel jest posiadaczem praw autorskich majątkowych z prawem wykonywania praw zależnych?


Zakładając, że masz zgodę to nie ma o czy dyskutować czy to ilustracja czy opracowanie nie ma już znaczenia.
 
Właściciel ma na swojej stronie w regulaminie informacje takie, jak napisałam w poście numer 1 oraz 9.

Ja dodaję obrazek z tamtej strony. Jeżeli z komentarzem, to także z tamtej strony na inną stronę. Należącą jednak do tego samego właściciela, a tym samym mojego zleceniodawcy.
 
MiLady11 napisał:
Właściciel ma na swojej stronie w regulaminie informacje takie, jak napisałam w poście numer 1 oraz 9. ...
Które informacje?
 
autor (osoba wrzucająca obrazek na serwis - przyp. aut.) udziela bezpłatnej licencji na korzystanie z utworu bądź jego części oraz jednocześnie wykonywanie praw zależnych (w postaci rozporządzania i korzystania z opracowań utworu), a także zobowiązuje się nie wykonywać autorskich praw osobistych w taki sposób, iż wyraża zgodę na rozpowszechnianie oraz publikację materiałów, ich części lub opracowań bez podpisu

A, takie są na "mojej" stronie.

Na tamtej stronie właściciel publikuje obrazki nadsyłane mailem itp., jako strona, nie pisząc, skąd je ma itp. pod każdym obrazkiem.

W takiej sytuacji mogę z tego skorzystać na potrzeby tego samego właściciela, ale na innej jego stronie?
 
Ostatnia edycja:
Odśwież swoją pamięć i przeczytaj wszystkie posty od początku. Nie mam zamiaru ponownie Ci wszystko wyjaśniać.
 
Ja wiem, co pisałeś wtedy o regulaminie, ale na inny temat napisałeś, że gość ma sprawdzić regulamin, do czego upoważniał portal, na który wrzucił film.

Zerknij wyżej, edytowałam po sprawdzeniu na stronach. Skoro mój zleceniodawca (nie mój właściciel :D ) sam coś opublikował, to zakładam, że miał prawo to opublikować, mogę tego użyć na potrzeby innej jego strony, prawda?
 
Ostatnia edycja:
MiLady11 napisał:
Ja wiem, co pisałeś wtedy o regulaminie, ale na inny temat napisałeś, że gość ma sprawdzić regulamin, do czego upoważniał portal, na który wrzucił film. ...
To sama sprawdź i zobacz różnicę bo dyskutujesz o sprawach o których nie masz pojęcia.
MiLady11 napisał:
... Skoro mój zleceniodawca (nie mój właściciel :grin: ) sam coś opublikował, to zakładam, że miał prawo to opublikować, mogę tego użyć na potrzeby innej jego strony, prawda?
Możesz zakładać cokolwiek chcesz, ja bym zapytał.
 
Powrót
Góra