Bezpodstawna windykacja a możliwe negatywne konsekwencje

  • Autor wątku Autor wątku lukasz4673
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lukasz4673

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2018
Odpowiedzi
9
Pół roku temu dostałem mandat za jazdę bez biletu komunikacją miejską, zapłaciłem go w ciągu kilku dni, przelew wysłałem 7.02.2018, a miałem termin do 16.02.2018. Dzisiaj otrzymałem pismo od firmy windykacyjnej STATIMA z "wezwaniem do zapłaty" z dokładnie takim samym kodem zapłaty i informacją, że jeżeli nie zapłacę do 13.08.2018 zostanę podany do sądu. Co ciekawe, pismo dostałem 11.08.2018, w sobotę.

Wychodzi na to, że mimo iż mandat zapłaciłem Urząd Miasta w Bielawie zlecił windykację. Pytanie, co mam w związku z ty zrobić? Wydrukowałem z systemu bankowości elektronicznej potwierdzenie zapłaty i mam zamiar udać się z nim 13.08.2018 do urzędu miasta w celu wyjaśnienia. Zadzwonię także do firmy STATIMA z informacją, że chcą ściągnąć ze mnie pieniądze przez błąd urzędu. Powinienem zrobić jeszcze coś?

Przede wszystkim: w związku z otrzymaniem takiego pisma, zostałem wpisany na jakikolwiek rejestr dłużników lub coś podobnego? Może to odbić się na mnie w jakiś negatywny sposób? Jeśli tak, co mogę z tym zrobić, pozwać urząd miasta pod który podlega komunikacja miejska?

Jechałem bez biletu bo przegapiłem moment gdy skończył mi się bilet miesięczny, mandat szybko zapłaciłem i nie chcę mieć w związku z tym żadnych nieprzyjemności ani kłopotu np. z dostaniem kredytu w przyszłości.
 
Zadzwoń do firmy windykacyjnej i wyjaśnij sprawę w urzędzie miasta. I nie stresuj się bo na pewno tak szybko nie pójdą do sądu.
 
Dzięki. Nie stresuję się, że zostanę pozwany, bo nie mam czego się bać, ja mandat zapłaciłem. Stresuję się, bo nie chcę mieć kłopotu z kredytem, abonentem, itp. Dlatego zastanawia mnie czy samo to, że dostałem takie pismo, może wiązać się z wpisaniem mnie na jakąś listę dłużników.
 
Powrót
Góra