bezpodstawne oskarżenie o kradzież paliwa

  • Autor wątku Autor wątku itka123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Proszę się wziąć za jakąś robotę. A nie myśleć jak ominąć zapłaty. Każdy ma prawo się pomylić. Gdyby powiedziała że pomyłka z jej winy to by pewnie tyłka policja nie ruszyła. W pani męża wypadku wystąpiła nieświadoma kradzież i tyle. I teraz wystarczy zapłacić za benzynę, a nie szukać dziury i tracić czas niepotrzebnie na takie bzdety. Policja to zalicza moim zdaniem pod kradzież i tyle. Ciekawe co by pani zrobiła w jej przypadku
 
Zatankował gaz za powiedzmy 100zł benzynę za 50zł - Pani przy kasie poprosiła o 100zł ale kolega nie powiedział że chyba coś za mało Pani policzyła?
Wie Pani co jeszcze gaz. Zapłacił mniejszą kwotę niż powinien - czy z winy kasjerki - nie wiadomo - nie ma nagrania. Jak i również nie ma na nagraniu ze chłopak/mąż/narzeczony mówi gaz i benzyna.
 
Według mojej oceny wina kasjerki jest tylko taka że nie umie czytać w myślach klientów :) bo być może i tak się stało że nie dosłyszała (o ile wogóle ) było powiedziane o dwóch tankowaniach, a kupujący nie wiem czy nie zwraca uwagi ile płaci kartą (na wyświetlaczu przy kasie pojawiła się kwota, jak również na terminalu podczas wbijania pin jest wyświetlona kwota) , czy po prostu pomyślał sobie że jakoś to będzie i ma nie chcianą promocję :) ale niestety w dobie gdzie kamera jest urządzeniem powszechnie stosowanym nie mogło się to udać. Chcecie to pozywajcie kasjerkę, ale napewno nic nie ugracie, a stracicie więcej niż warte jest to paliwo....Jest jeszcze jedno wytłumaczenie że kupujący zapomniał o pierwszym tankowaniu, a zła kasjerka upomniała się o zapłatę....:cool:
 
kajvor napisał:
Proszę się wziąć za jakąś robotę. A nie myśleć jak ominąć zapłaty. Ciekawe co by pani zrobiła w jej przypadku

wypraszam sobie takie komentarze :) jesli postrzega Pan/Pani każdego człowieka jako osobę siedząca na zasiłku i kombinowaniu jak wyciągnąć pieniądze od państwa to Pana/Pani problem.
prosze przeczytać parę wypowiedzi wstecz, napisałam, ze "należność została uregulowana" mam wrzucić tu link do zdjęcia paragonu jako dowodu zapłaty? ;) ponownie sie powtórzę, ze NIE OCZEKUJEMY ZADOŚĆUCZYNIENIA bo pieniądze mamy, ale zwykłego przepraszam ze strony pracownicy ;) pozdrawiam ;)
 
Nikt nie ma wasz za co przepraszać - a już na pewno nie Ciebie.

i tu temat powinneń się skończyć.
 
Nikt nie ma Was za co przepraszać - a już na pewno nie Ciebie.

i tu temat powinneń się skończyć.
 
ArDzej napisał:
To niebywałe co wypisuje autorka i niektóre osoby w tym wątku. Sprawa nie może być bardziej prosta. Koleś wziął coś i nie zapłacił. I na co teraz liczy, że dostanie to już za darmo, że nie będzie musiał jednak ostatecznie i tak zapłacić bo to wina kasjerki? Bo na rachunku nie wbiła mu opłaty również za benzynę? Pogratulować logiki.

Wy się czujecie obrażeni że ona próbuje ściągnąć należność? Paranoja.

nie czujemy sie obrażeni, ze próbuje sciągnąć należność tylko dlatego, ze zeznała na policji, ze została dokonana kradzież, nie starała sie o to aby policja znalazła go jako osobę, która ma nieuregulowana należność tylko jako złodzieja, sama pracownica stacji z która sie konsultowaliśmy była zaskoczona, ze złożyła wniosek o kradzież, bo w "polityce stacji" sa zupełnie inne procedury w takim przypadku. na nic nie liczymy, należność (po raz setny) została uregulowana, kwitek został dostarczony na komisariat, a dzisiaj ma sie odbyć konfrontacja miedzy kierownikiem stacji, a pracownica w celu wytłumaczenia sobie zaistniałej sytuacji. mam wrażenie, ze nie czytacie ze zrozumieniem poprzednich komentarzy...
 
Ty chyba nie czytasz ze zrozumieniem i wybiurczo.
Pieniądze zapłacone sprawa załtwiona - koniec tematu.
Nie ma za co przepraszać - może chłopak wcale nie powiedzał że płaci również za benzyne ?
 
Gośćdawid napisał:
Nikt nie ma wasz za co przepraszać - a już na pewno nie Ciebie.

i tu temat powinneń się skończyć.

a ja nadal będę twierdzić, ze jednak jest za co :)
dla Ciebie temat skończony, pozdrawiam :)
 
Skąd masz pewność że powiedział kasjerce że płaci za benzyne?
 
itka123 napisał:
puk, puk! za złożenie fałszywych zeznań na komendzie?

puk, puk a macie jakieś dowody ???? Bo to żeście się przestraszyli i zapłacili po tym jak zostało zgłoszona na policję to raczej nic dziwnego.... :) Zapytam tak czy "luby" tankując nie zwraca uwagi za ile wlał paliwka, czy "luby" płacąc kartą (bezgotówkowo) nie zwraca uwagi na jaką kwotę akceptuje transakcję wpisując PIN ???
 
Sąd Ostateczny napisał:
puk, puk a macie jakieś dowody ???? Bo to żeście się przestraszyli i zapłacili po tym jak zostało zgłoszona na policję to raczej nic dziwnego.... :) Zapytam tak czy "luby" tankując nie zwraca uwagi za ile wlał paliwka, czy "luby" płacąc kartą (bezgotówkowo) nie zwraca uwagi na jaką kwotę akceptuje transakcję wpisując PIN ???

gdyby nie zostało to zgłoszone na policję to żylibyśmy w nieświadomości, ze taka sytuacja w ogole zaistniała :)
nie, nie zwraca uwagi na kwotę wyświetlona na pinpadzie dlatego nie zorientował sie, ze paliwo jest nie doliczone, nie przegląda wyciągów z konta, po prostu tego nie kontroluje, bo ma zaufanie do innych ludzi ;) a gdy przyszło wezwanie na komendę zastanawiał sie co moze byc powodem, myslal, ze faktycznie był świadkiem kradzieży, a nie osoba oskarżona ;)
 
loco1 napisał:
Szkoda, że inni ludzie nie mogą jemu ufać...

prosze Cie abyś skończył udzielać sie w tej dyskusji, bo nie wnosisz nic nowego. prowokujesz tylko do zbędnych komentarzy. w Twoim mniemaniu mój facet jest złodziejem i niech tak pozostanie :) forum prawne, a czuje sie jakbym pisała z dzieciakiem z gimnazjum, przykre :)
 
prosiłabym tych, którzy nie maja nic ciekawego do powiedzenia o zaprzestanie dyskusji :) prosze nie pisać, ze mój narzeczony dokonał kradzieży/nieumyślnej kradzieży/jest złodziejem/zrobił to celowo etc. bo nie o to mi chodziło pisząc ten post :)
będę na bierząco informować jak sprawa sie potoczyła, na przyszłość dla innych w podobnej lub takiej samej sytuacji :)
pozdrawiam!
 
itka123 napisał:
gdyby nie zostało to zgłoszone na policję to żylibyśmy w nieświadomości....

że "luby" popełnił wykroczenie.

itka123 napisał:
nie, nie zwraca uwagi na kwotę wyświetlona na pinpadzie dlatego nie zorientował sie, ze paliwo jest nie doliczone, nie przegląda wyciągów z konta, po prostu tego nie kontroluje, bo ma zaufanie do innych ludzi ;) a gdy przyszło wezwanie na komendę zastanawiał sie co moze byc powodem, myslal, ze faktycznie był świadkiem kradzieży, a nie osoba oskarżona ;)

Teraz będzie już zwracał uwagę.....

itka123 napisał:
prosze nie pisać, ze mój narzeczony dokonał kradzieży/nieumyślnej kradzieży/jest złodziejem/zrobił to celowo etc.

Bez względu jak sobie to nazwiecie to twój narzeczony jest winny tego "zdarzenia"


itka123 napisał:
bo nie o to mi chodziło pisząc ten post :)

Tobie chodzi żeby napisać ci że twój "luby" jest nie winny i jest poszkodowanym w tej sytuacji :D
JEST WINNY i nic tego nie zmieni.....
 
Powrót
Góra