bezpodstawne wezwanie do zapłaty od osoby prywatnej

  • Autor wątku Autor wątku krakowianka77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krakowianka77

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
2
Witam, moja była pracownica nie otrzymała wynagrodzenia za przepracowane miesiące grudzień i styczeń. W lutym byłam umówiona na spotkanie w konkretnym dniu, miała przyjść po pieniądze (zawsze tak to się odbywało tym bardziej, że nie było umowy sporządzonej na papierze ( wiem, mój błąd, ale to była znajoma, nieważne)). Nie powiadomiła mnie, że nie przyjdzie, dzwoniłam, by dowiedzieć się kiedy może przyjść, bez skutku. Po dwóch tygodniach przyszła i zrobiła mi awanturę przy klientach, że nie chce jej zapłacić, zaczęła mnie wyzywać od złodziei itp. wariatka- nieistotne. Po tym wszystkim nasłała na mnie inspekcję pracy, gdzie wraz z panem inspektorem napisałam w protokole kontroli, że jestem gotowa zapłacić jej za wykonane zlecenie po przedstawieniu rachunku i taka informacja została oczywiście jej przekazana. Rachunku nie przedstawiła, natomiast po paru tygodniach dostałam od niej przedsądowne wezwanie do zapłaty z wyznaczoną kwota ( która się nie zgadza) termin zlecenia wymieniony w wezwaniu też się nie zgadza. Podała numer konta i wyznaczyła 3 dni na zapłatę. Co w takiej sytuacji odpisać? Proszę o radę.
 
A co na to PIP po dokonaniu kontroli?
 
Od kiedy pracownik za wynagrodzenie ma wystawiać rachunek? Nazwanie wariatką osoby, z którą nie raczyłaś podpisać stosownej umowy działając jednocześnie na jej szkodę oraz szkodę US i ZUS jest co najmniej abstrakcyjne.
 
krakowianka77 napisał:
(zawsze tak to się odbywało tym bardziej, że nie było umowy sporządzonej na papierze
Zatrudniałaś " na czarno"?
 
man62 PIP nie dopatrzył się żadnych niejasności, wręcz dostałam od insepktora informację, że pozostaje mi czekać na wystawiony rachunek, na podstawie którego będę mogła wypłacić jej należność.
olimpiados tak to się odbywa jeśli chodzi o umowę o dzieło
korf nie, firma jest na męża, on miał z nią sporządzoną umowę o dzieło, a jako że ja prowadziłam firmę, to również omawiałam z pracownikami warunki. W tym przypadku była to umowa o dzieło z tym, że ze mną była to umowa ustna. Dlatego tym bardziej nie rozumiem roszczeń tej kobiety i nie wiem czy może mi coś zrobić bo teoretycznie to chyba tylko do męża jako właściciela firmy może mieć jakiekolwiek niejasności, ale nawet gdyby to musi przedstawić ten rachunek?
 
Można wiedzieć na czym polegało wykonanie tego dzieła ?
 
Powrót
Góra