Bezpodstawne wzbogacenie firm windykacyjnych

  • Autor wątku Autor wątku grzeba
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
grzeba napisał:
To nie dłużnik ma udowodnić, że jakiegoś przepisu nie ma, tylko to windykator ma udowodnić, że taki przywilej ma.

Znaczy, że oskarżony ma udowadniać swoją niewinność a nie oskarżyciel udowodnić winę oskarżonego?
To chyba nie tak działa prawo.
 
@Szarp_one
Mylą się Panu pojęcia z różnych dziedzin prawa. Przy roszczeniach o zapłatę długu, przy udzieleniu pełnomocnictwa, przy zmianie wierzyciela działa prawo cywilne. A domniemanie niewinności to prawo karne. W cywilnym pewną analogią jest art.6:
"Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne."
Poza tym zasadą prawa jest to, że to co nie jest zakazane, jest dozwolone. Ani Kodeks cywilny, ani Prawo bankowe nie zabraniają obrotu wierzytelności - przecież każdy może postępować ze swym majątkiem wg własnego uznania! Czyjeś zobowiązania też są składnikiem majątku.
 
lokata napisał:
A od kiedy jest Pan moderatorem na tym forum?

Gdzież bym śmiał! Potraktuj mój wpis jako ostrzeżenie dla zarządcy tej strony internetowej.

A wracając do meritum wątku, skoro bank musi mieć ekstra upoważnienie ustawowe do obrotu wierzytelnością, to niby dlaczego jakiś żulik przebrany za przedsiębiorcę miałby mieć większe prawa względem dłużnika niż ma bank?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra