L
lwendowa_lavernia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 10
Dzień dobry
Przez przypadek, przy próbie korzystania z PayPo okazało się, że jestem wpisana w Krajowy Rejestr Długów. Dostałam raport z KRD i okazało się, że to MPK Łódź mnie podało. Natomiast mandat nie jest absolutnie mój. Ktoś rzeczywiście podał mój PESEL, ale imię i nazwisko i adres zamieszkania się w ogóle nie zgadzają. Więc to jakieś kuriozum - wpisano mnie tylko w oparciu o PESEL, gdy reszta danych się nie zgadza. Sprawa jest aż z 2016 r. Ja nie dostałam nigdy żadnego zawiadomienia o długu, bo pewnie wysyłali na ten adres podany w mandacie, a więc nie mój. Dzwoniłam dziś do MPK i mam im wysłać maila, zeby udowodnić, ze nie jestem wielbłądem. Jak się do tego zabrać? Mam żądać wyjaśnienia sytuacji i wypisania z KRD? Na co się powołać? Czy wystarczy jakieś pismo oświadczające, że wystawili mandat na inną osobę i pewnie była pomyłka w numerze PESEL (tak sobie tłumaczę tę sytuację). Jetem w niekomfortowej sytuacji, bo po prostu przez czyjąś nieuwagę albo błąd, poczułam się jak złodziej. A gdybym chciała wziąć kredyt, to przeciez byłabym niewiarygodna. I do tego dowiedziałam się o wszystkim kompletnie przez przypadek.
Czy powinnam się posłużyć jakimiś paragrafami, żeby moje pismo odniosło większy skutek?
Będę wdzięczna za pomoc.
Przez przypadek, przy próbie korzystania z PayPo okazało się, że jestem wpisana w Krajowy Rejestr Długów. Dostałam raport z KRD i okazało się, że to MPK Łódź mnie podało. Natomiast mandat nie jest absolutnie mój. Ktoś rzeczywiście podał mój PESEL, ale imię i nazwisko i adres zamieszkania się w ogóle nie zgadzają. Więc to jakieś kuriozum - wpisano mnie tylko w oparciu o PESEL, gdy reszta danych się nie zgadza. Sprawa jest aż z 2016 r. Ja nie dostałam nigdy żadnego zawiadomienia o długu, bo pewnie wysyłali na ten adres podany w mandacie, a więc nie mój. Dzwoniłam dziś do MPK i mam im wysłać maila, zeby udowodnić, ze nie jestem wielbłądem. Jak się do tego zabrać? Mam żądać wyjaśnienia sytuacji i wypisania z KRD? Na co się powołać? Czy wystarczy jakieś pismo oświadczające, że wystawili mandat na inną osobę i pewnie była pomyłka w numerze PESEL (tak sobie tłumaczę tę sytuację). Jetem w niekomfortowej sytuacji, bo po prostu przez czyjąś nieuwagę albo błąd, poczułam się jak złodziej. A gdybym chciała wziąć kredyt, to przeciez byłabym niewiarygodna. I do tego dowiedziałam się o wszystkim kompletnie przez przypadek.
Czy powinnam się posłużyć jakimiś paragrafami, żeby moje pismo odniosło większy skutek?
Będę wdzięczna za pomoc.