Bezprawne użycie logotypu

  • Autor wątku Autor wątku goofy3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

goofy3

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
4
Witam,
przejdę od razu do rzeczy. Pół roku temu agencja reklamowa poprzez allegro zakupiła u mnie projekt logo dla swojego klienta. Po przesłaniu propozycji dostałem odpowiedź o konieczności poprawek które wykonałem. I kontakt urwał się. Przypomniałem się po miesiącu, dostałem informację że klient wybrał inny projekt. W takim wypadku nie żądam zapłaty. Dzisiaj z ciekawości wchodzę na stronę firmy dla której był wykonywany logotyp i widzę tam mój znak, tylko z inną czcionką! Wg mnie jest to ewidentna kradzież. Na domiar złego logo to w lekko zmienionej formie użyłem w innym logotypie, podobieństwo jest zauważalne. Niestety nie mam firmy, ani umowy, transakcja udokumentowana na allegro, posiadam wszystkie pliki źródłowe logo oraz korespondencje mailową. Nie kontaktowałem się jeszcze z tą agencją, chce przygotować się do tej rozmowy. I tutaj prośba do Was, jak to rozwiązać, na co się powołać?

Pozdrawiam
 
goofy3 napisał:
Niestety nie mam firmy, ani umowy, transakcja udokumentowana na allegro, posiadam wszystkie pliki źródłowe logo oraz korespondencje mailową.
Brak pisemnej umowy (w szczególności o przeniesienie majątkowych praw autorskich lub udzielenie licencji wyłącznej), to znaczy, że posiadasz całość praw autorskich do swojego dzieła:
  • osobiste prawa autorskie - Art.16. USTAWY z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (zwana dalej upaipp)
  • majątkowe prawa autorskie - Art.17.upaipp
  • prawa do zezwalania na realizację praw zależnych - Art.2.upaipp.
i możesz nim rozporządzać wedle własnej woli.
Po przesłaniu propozycji dostałem odpowiedź o konieczności poprawek które wykonałem. I kontakt urwał się.
Czyli nie masz żadnej informacji na piśmie (mail, gadu - gadu, itp...), że projekt został odrzucony bądź zaakceptowany? W takim przypadku można by uznać, że wykonałeś ustną umowę o dzieło, przekazałeś dzieło, zamawiający je odebrał (nie negował - więc zaakceptował) i nie otrzymałeś wynagrodzenia. Powinieneś wystąpić o wynagrodzenie. Poszukaj w 'Archiwum' lub opcją 'Szukaj' - podobne historie były już opisywane.
Dzisiaj z ciekawości wchodzę na stronę firmy dla której był wykonywany logotyp i widzę tam mój znak, tylko z inną czcionką!
Wygląda to na opracowanie twojego utworu bez twojej zgody, a więc naruszenie twoich praw do zezwalanie na realizację praw zależnych do twojego dzieła.
Na domiar złego logo to w lekko zmienionej formie użyłem w innym logotypie, podobieństwo jest zauważalne.
Masz wszelkie prawa autorskie do swojego dzieła - mogłeś tak zrobić.
 
Dzięki za odpowiedź, w międzyczasie przejrzałem dokładniej forum i już mam potrzebną wiedzę :)
Czyli nie masz żadnej informacji na piśmie (mail, gadu - gadu, itp...), że projekt został odrzucony bądź zaakceptowany? W takim przypadku można by uznać, że wykonałeś ustną umowę o dzieło, przekazałeś dzieło, zamawiający je odebrał (nie negował - więc zaakceptował) i nie otrzymałeś wynagrodzenia. Powinieneś wystąpić o wynagrodzenie. Poszukaj w 'Archiwum' lub opcją 'Szukaj' - podobne historie były już opisywane.

Zapomniałem napisać, dostałem maila że klient nie wybrał mojej propozycji.

Dzwoniłem już jednak do tej agencji, i sprawa wygląda tak że to klient na własną rękę wykorzystał ten znak (zrezygnował ze współpracy z agencją), tak więc teraz oni wyjaśniają z nim sprawę, zobaczymy jak to się rozwinie

Pozdrawiam
 
Pamiętaj o PODSTAWOWEJ sprawie w tego rodzaju sytuacjach - nic na telefon, wszystko na piśmie, i to najlepiej listownie za potwierdzeniem odbioru. No, chyba, że nagrywasz rozmowy, ale jeśli nie uprzedzasz o tym rozmówcy, to robi się problem uznania takiego nagrania jako dowód, choć wielu ma szczęście i sądy uznają...

Jeśli agencja zrezygnowała z projektu, a to Ty posiadasz prawa autorskie do projektu, to nie agencja powinna wyjaśniać tę sprawę, a Ty bezpośrednio z klientem agencji, który bezprawnie wykorzystał twój projekt, a właściwie opracowanie tego projektu.

I tak finalnie to jedynie Ty będziesz mógł pozwać tego klienta, zarówno z powództwa cywilnego, jak i karnego, chyba, że agencja będzie na tyle odpowiedzialna lub nieświadoma, że sama załatwi temat polubownie.
 
Powrót
Góra