A
Abrahus
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2008
- Odpowiedzi
- 11
Sprawa wygląda tak:
1.09.08 - poniedziałek, rozpoczęcie roku szkolnego w nowej szkole(nie przeszedłem 3 technikum i zmieniłem szkołę żeby powtarzać w innej)
mój ubiór: czarna kurtka , glany ,czarne dżinsowe spodenki poniżej kolan z 4 dziurami na prawej nogawce.
Wychowawczyni ostrzega mnie że uczeń powinien być schludny a te spodnie na takie nie wyglądają więc lepiej żebym
je zmienił na inne bo tak nie będe mógł chodzić. Uważam że to wystarczająco schludny ubiór do szkoły więc następne
2 dni chodziłem w tych spodniach do szkoły.
3.09.08 - środa, wychowawczyni przychodzi po mnie pod klasę i mówi żebym szedł z nią do dyrektora, w przedpokoju
pytam się o co jej chodzi a ona stwierdza: "spytam się Pana dyrektora czy możesz chodzić po szkole w takim stroju".
Dodam jeszcze że mam kolczyk pod wargą (małą srebrną kulkę).Wchodzimy do dyrektora który stwierdza od razu że
mój strój jest nieschludny co jest niezgodne ze statusem ucznia , nie zastosowałem sie do zalecenia wychowawczyni
co skutkuje natychmiastowym usunięciem mnie z listy uczniów.
Ponadto :
- uważa że przed wyrzuceniem ucznia nie musi dzwonić do rodzica w podanej sprawie , nie musi dawać uczniowi przedtem
oficjalnej nagany i tłumaczy się że nie wyrzuca mnie ze szkoły tylko cofa decyzje o przyjęciu mnie do niej !!! Na co moim
zdaniem jest już stanowczo za późno gdyż jestem już dodany do listy uczniów w sekretariacie i zapisany w dzienniku.
Jakim prawem pytam?
Kto poda mi definicję schludności?
I zasadnicze pytanie: JAK PISZE SIĘ SKARGĘ DO KURATORIUM OŚWIATY ???
1.09.08 - poniedziałek, rozpoczęcie roku szkolnego w nowej szkole(nie przeszedłem 3 technikum i zmieniłem szkołę żeby powtarzać w innej)
mój ubiór: czarna kurtka , glany ,czarne dżinsowe spodenki poniżej kolan z 4 dziurami na prawej nogawce.
Wychowawczyni ostrzega mnie że uczeń powinien być schludny a te spodnie na takie nie wyglądają więc lepiej żebym
je zmienił na inne bo tak nie będe mógł chodzić. Uważam że to wystarczająco schludny ubiór do szkoły więc następne
2 dni chodziłem w tych spodniach do szkoły.
3.09.08 - środa, wychowawczyni przychodzi po mnie pod klasę i mówi żebym szedł z nią do dyrektora, w przedpokoju
pytam się o co jej chodzi a ona stwierdza: "spytam się Pana dyrektora czy możesz chodzić po szkole w takim stroju".
Dodam jeszcze że mam kolczyk pod wargą (małą srebrną kulkę).Wchodzimy do dyrektora który stwierdza od razu że
mój strój jest nieschludny co jest niezgodne ze statusem ucznia , nie zastosowałem sie do zalecenia wychowawczyni
co skutkuje natychmiastowym usunięciem mnie z listy uczniów.
Ponadto :
- uważa że przed wyrzuceniem ucznia nie musi dzwonić do rodzica w podanej sprawie , nie musi dawać uczniowi przedtem
oficjalnej nagany i tłumaczy się że nie wyrzuca mnie ze szkoły tylko cofa decyzje o przyjęciu mnie do niej !!! Na co moim
zdaniem jest już stanowczo za późno gdyż jestem już dodany do listy uczniów w sekretariacie i zapisany w dzienniku.
Jakim prawem pytam?
Kto poda mi definicję schludności?
I zasadnicze pytanie: JAK PISZE SIĘ SKARGĘ DO KURATORIUM OŚWIATY ???