Bezrobotna w ciązy bez prawa do zasiłku

  • Autor wątku Autor wątku katarzyna1313
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
K

katarzyna1313

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
15
prosze o porade!jestem zarejestrowana w urzedzie pracy zawsze stawialam sie na wizyty zapisałam sie na kurs na ktory niestety sie nie dostałam...jestem matka sama wychowujaca dzieci dzieci sa na moim ubezpieczeniu...teraz jestem w osmym miesiacu ciazy i dostałam ostatnio oferte stazu a wczesniej informowalam urzad o ciazy pokazujac karte ciazy nikt nie wymagal ode mnie zaswiadczenia!zadzwonilam w dniu kiedy mialam sie wstawic na wezwanie i poinformowałam o tej sytuacji ponownie tzn ze jestem w ciazy pani powiedziala mi ze musze w ciagu 7dni stawic sie UP z karta ciazy i zaswiadczeniem tak tez zrobilam...na miejscu okazalo sie ze to zaswiadczenie nic nie znaczy i najlepiej jak bym sie wyrejestrowala i do opieki poszla po ubezpieczenie...nic juz z tego nie rozumie kobieta w ciazy jest chyba jakos chroniona w tym kraju chyba ze sie myle...prosze mi poradzic co mam robic?ps kierowniczka UP powiedziala ze moze ta pani ktora mnie informowala byla zmeczona i dlatego udzielila mi zlej informacji bo tyle maja ostatnio pracy a dzwonilam po 8mej to mnie naprawde rozbawilo!!!
 
Ostatnia edycja:
Niestety coś w tej kwestii ma się zmienić w przepisach niestety na razie jest to temat drażliwy i uznaniowo - grzecznościowy.

Wg przepisów o promocji zatrudnienia....... nie ma czegoś takiego jak ulgi dla kobiet w ciąży są traktowane jak zwykłe osoby bezrobotne które są zdolne i gotowe do podjęcia pracy natomiast jeśli nie są muszą to udokumentować to zwolnieniem lekarskim. Muszą się stawiać na różnego rodzaju giełdy, przyjmować propozycje szkoleń, staży itd. Jeśli urodzą są zwolnione z obowiązku na bodajże 30 dni:!: i dalej mają obowiązek szukania pracy. Nie ma czegoś takiego wg przepisów jak okres macierzyńskiego.

W praktyce wygląda to tak że zależy od urzędu i podejścia urzędników, niektóre po przedstawieniu karty ciąży lub zaświadczenia wpisują w dokumentacje i najzwyczajniej odpuszczają a po porodzie trzeba przedstawić akt urodzenia - ktoś z rodziny i znowu na kilka mies. odpuszczają albo każą przyjść pod koniec ciąży robią wizytę i wyznaczają termin max na kolejną wizytę - muszą być obowiązkowo co 4 mies. Opcji jest dużo ale to zależy od urzędu, urzędnika.
Ale nie może Pani tego wymagać bo czasami są takie sytuacje że urząd dostanie kasę np z UE na konkretną nieliczną grupę bezrobotnych a Pani spełni te kryteria i mają obowiązek wezwać tą grupę osób łącznie z Panią -chyba że będzie Pani na zwolnieniu, nie mają wyjścia.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
dziekuje za wyjasnienie mi tej sprawy!akurat w tym urzedzie same kobiety a kazda odpowiada inaczej na to samo pytanie i traktuja lekceważco...mam ochote potrzasnac tym urzedem za brak kompetencji pracowników!!!!czy w tym kraju jest szansa na ochrone praw kobiet w ciazy i matek samo wychowujacych dzieci...narazie to tylko same przeszkody i podejscie złe w wiekszosci urzedów!a wracajac do ubezpieczenia ja bede w razie wyrejestrowania ubezpieczona do porodu a co z moimi dziecmi?i co po porodzie ze mna w kwestii ubezpieczenia?mops ubezpieczy na 90 dni z tego co wiem a co po tym?
 
Pierw MOPS będzie chciał żeby dzieci ubezpieczył ich ojciec z reguły nie są tak chętni żeby płacić za ubezpieczenie.

Z całym szacunkiem ale wiele kobiet w ciąży doprowadziło do takiej sytuacji, postawą roszczeniową typu jak możecie coś chcieć ja jestem w ciąży -często nawet jeszcze nie widać. Wtedy okazuje się że wg. przepisów można coś chcieć i można takie kobiety nawet wykreślić. Ma się to zmienić ale na razie mamy takie a nie inne przepisy.

Niektóre kobiety jak już są w ciąży to za dużo wymagają, żądają od innych i zapominają o słowie Proszę. Sama byłam i jestem w ciąży i rada dla przyszłych mam które będą to czytały słowo Poproszę lub czy mogli by mi Państwo pomóc więcej zdziała niż jestem w ciąży i mi się należy. Jak na razie skutkuje zarówno w urzędach jak i kolejkach w markecie :D
 
Ostatnia edycja:
A czego w ogóle oczekujesz?
Rejestracja w UP nie pow,inna być tylko dlatego żeby mieć ubezpieczenie, rejestrując się jako osoba bezrobotna powinnaś być gotowa do podjęcia pracya jak wynika z Twojego postu - nie jesteś.
 
natalia11091 napisał:
A czego w ogóle oczekujesz?
Rejestracja w UP nie pow,inna być tylko dlatego żeby mieć ubezpieczenie, rejestrując się jako osoba bezrobotna powinnaś być gotowa do podjęcia pracya jak wynika z Twojego postu - nie jesteś.


Też jestem tego zdania kobiety w ciąży powinny gdzieś być ubezpieczone np. przy mężu - jeśli jest taka możliwość a nie tworzyć fikcyjną stopę bezrobocia.
 
Kobieta w ciąży nie musi być ubezpieczona aby móc korzystać z bezpłatnej opieki medycznej.
 
rejestrujac sie nie bylam w ciazy...niczego nie wymagam ponad to zeby urzednicy informowali co trzeba zrobic a nie pozbywac sie problemu chyba od tego sa a nie tlumaczenie sie tym ze o 8 rano urzedniczka byla zmeczona pewnie i zlej udzielila mi informacji!a jestem w ciazy nie po raz pierwszy i prosze nie oceniac bo akurat jestem teraz w takiej sytuacji...nie wymagam jakiegos specjalnego traktowania tylko zwykłych ludzkich urzedników i ludzkiego traktowania!!!po porodzie mam zamiar dalej po okresie tzn maciezynskiego szukac pracy!kobieta w ciazy bezrobotna ma byc zostawiona na laske i nielaske urzednikow?i tak ma funkcjonowac nasz kraj...?potem sie dziwia ze kobiety slabsze psychicznie pozostawiaja dzieci albo robia gorsze rzeczy...kraj bez prawia!!!!!!jak pisalam wczesniej jestem po rozwodzie wiec nie moge byc u bylego ubezpieczona i do tej pory bylam aktywna jesli chodzi o poszukiwania pracy!!!
 
Ostatnia edycja:
Bardzo prosze o radę...w sierpniu 2013 straciłam pracę ( umowa o pracę )a we wrześniu zaszłam w ciązę. jestem zarejestrowana i kończy mi się kuroniówka... mieszkam z partnerem i on zarabia 1250 zł netto, opłaty i alimenty na dziecko z poprzedniego związku przekraczają 1000 zł a dziś w opiece pani poinformowała mnie że przekraczam kryteria dochodowe i nie dostanę żadnej pomocy z opieki. Nie mam pojęcia gdzie się zgłosić o jakąkolwiek pomoc. Jestem załamana bo zawsze pracowałam na umowę o pracę i zaszłam w ciążę akurat po stracie pracy.
 
Możliwe, że teraz póki pobierasz zasiłek dla bezrobotnych przekraczacie kryterium dochodowe ale po zakończeniu zasiłku może będziecie się już łapać?
 
Teraz przekraczamy kryteria i wiem o tym , ale nawet jak skończy mi się kuroniówka to mój partner zarabia 1250 zł a na dwie osoby kryterium wynosi 950 zł. Nie rozumiem jak ktoś mógł stwierdzić że 950 zł wystarczy do utrzymania mieszkania, opłat i dwóch dorosłych osób. Opiekunka zaproponowała żebym zadeklarowała że nie jestem " na wspólnym garnku " z partnerem, ale to jest jednoznaczne z tym iż będę musiała założyć mu alimenty... zostaną mi one przyznane i partner będzie mi płacił z budżetu domowego i tak nic na tym nie zyskam.
 
Tylko czy pani w MOPSie poinformowała Cię, że od tego Waszego wspólnego dochodu odlicza się kwotę alimentów ?? Alimenty podlegają odliczeniu, tylko trzeba przedstawić w MOPSie wyrok sądowy dot. alimentów partnera na dziecko z poprzedniego związku oraz potwierdzenia ich przelewów.
 
dziękuję za informację, teraz widzę światełko w tunelu :)
 
kryterium dochodowe w MOPS to 456 zł na osobę - 2 osoby = 912zł
zasiłek okresowy wynosi 50% z różnicy pomiędzy dochodami a kryterium.
rozumiem trudną sytuację, jednak system jest pomocą, a nie opieką, nie pokryje wszystkich wydatków. możecie złozyć wniosek o świadczenie na żywność (nie można przekraczać 150% kryterium) oraz dodatek mieszkaniowy (który będzie wliczany do dochodu)
alimenty płacone na inne gospodarstwo domowe są odliczane od dochodu.
proponowany przekręt jest po prostu przekrętem
 
Witam i proszę o pomoc.
Jestem zarejestrowana w UP od 21.12.2012. W tym czasie podjęłam pracę na umowę zlecenie na okres tygodnia w lipcu 2013 roku. Po przepracowanym tygodniu zarejestrowałam się w urzędzie na nowo. Przez cały okres mojego "członkostwa" w UP nie podjęłam innej pracy (mimo, że chciałam uczestniczyć w szkoleniach i/lub stażu, to mi niczego nie zaproponowano, nie składano mi też ofert pracy, oczekując iż sama poprawię swoją sytuację). Licząc cały okres mojego bezrobocia wychodzi już ponad rok (co jest chyba warunkiem do otrzymania zasiłku) ale oczywiście miałam ten tydzień przerwy. Jestem obecnie w 3 miesiącu ciąży, czuję się wyśmienicie i chętnie bym podjęła pracę, jednak już dawno nieco zwątpiłam w taką możliwość. Postanowiłam więc dalej się uczyć (mam do zaliczenia semestr letni na studiach, które kiedyś przerwałam). Jednak ze względu na ciążę potrzebne mi jest wsparcie finansowe. Z partnerem nie zamierzamy brać ślubu (chcemy się dowiedzieć co będzie dla mnie lepsze finansowo...), prowadzi on rolniczą działalność gospodarczą mieszkamy osobno. Czy ktoś doradzi co robić w takiej sytuacji?

(Czy zatrudniając się w tym momencie np w sklepie spożywczym, mam obowiązek informowania pracodawcy o ciąży, i czy w ogóle taka opcja coś zmieni w mojej sytuacji? Jednocześnie podjęcie pracy może kolidować z zamiarem dokończenia studiów...)
 
Ostatnia edycja:
elly napisał:
(...)Licząc cały okres mojego bezrobocia wychodzi już ponad rok (co jest chyba warunkiem do otrzymania zasiłku)
Jakiego zasiłku?
elly napisał:
(...) Jednak ze względu na ciążę potrzebne mi jest wsparcie finansowe. (...)Czy ktoś doradzi co robić w takiej sytuacji?
A konkretnie jakiego wsparcia oczekujesz? Ze względu na ciążę czy na podniesienie kwalifikacji zawodowych-na powrót na studia? Wznowiłaś już studia?
elly napisał:
Czy zatrudniając się w tym momencie np w sklepie spożywczym, mam obowiązek informowania pracodawcy o ciąży, i czy w ogóle taka opcja coś zmieni w mojej sytuacji?
Nie bardzo rozumiem... co ma zmienić? Pójdziesz do pracy - nie ma zakazu zatrudniania ciężarnych o ile lekarz medycyny pracy orzeknie, że jesteś zdolna do pracy. A w ciąży już jesteś, więc nie rozumiem twojego pytania.
 
Ostatnia edycja:
O ile wiem jednym z warunków do otrzymania zasiłku dla bezrobotnych jest nie podjęcie pracy przez okres 12 miesięcy.

Myślę bardziej o wsparciu na czas, kiedy pojawi się dziecko na świecie. Ale martwię się tym już teraz i nie wiem co zrobić, aby było jak najlepiej.
 
elly napisał:
chcemy się dowiedzieć co będzie dla mnie lepsze finansowo...
czyli, w wolnym tłumaczeniu, jak obejśc system, zeby wyciągnąć z niego jak najwięcej?

elly napisał:
O ile wiem jednym z warunków do otrzymania zasiłku dla bezrobotnych jest nie podjęcie pracy przez okres 12 miesięcy.
upewnię się - mówimy o Polsce
jednym z warunków otrzymania zasiłku jest przepracowanie przynajmniej 365 dni w ciągu ostatnich 18 miesiecy (pensja - przynajmniej najniższa krajowa)
 
Ostatnia edycja:
annaanna68 napisał:
czyli, w wolnym tłumaczeniu, jak obejśc system, zeby wyciągnąć z niego jak najwięcej?

Nie mam na myśli obchodzenia systemu, tylko dowiedzenia się co mi się należy (nie walcząc o swoje niczego nie dostanę, a mam brak wiedzy w danym temacie)
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra