"białko" a RODO

  • Autor wątku Autor wątku gnobar01
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gnobar01

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2017
Odpowiedzi
17
Hej. Był ktoś nie dawno w więzieniu? Jak wygląda sprawa z ujawnianiem za co skazany siedzi w konfrontacji z RODO? Jest napisany na białku paragraf?
 
Ale komu chcesz pokazywać, i co ma do tego RODO? Wspolosadzonym pokazujesz albo nie, Twój wybór. Kogo byś chciał oskarżyć o złamanie RODO?
 
gnobar01 napisał:
Jak wygląda sprawa z ujawnianiem za co skazany siedzi w konfrontacji z RODO?

Człowieku. Z jakiej choinki się urwałeś?
Wchodzisz do celi i pada hasło: "pokaż białko". A ty zasłaniasz się rodo. Po kilku minutach będziesz wrzeszczał i wzywał pomoc.
 
Z pytania Pana wynika po prostu brak wiedzy w połączeniu z głupotą.

Otóż jak mniemam, Pan myśli, że skoro jest ochrona danych osobowych i wszech wielkie RODO (którego zapisów zapewne w ogóle nie czytał) to organy państwowe nie mają prawa uwzględnić w piśmie dla skazanego nazwy paragrafu, bo to ujawnia jakieś poufne dane, które godzą w interes obywatela. Pan jednak zapomina, że do wymiany informacji dochodzi tylko pomiędzy organem państwowym ('nadawcą"), a skazanym ("odbiorcą") i z założenia oraz zasad poufności, nikt inny nie ma prawa dokumentem dysponować. To tak samo, jakby Urząd Skarbowy podstawiał PIT dla konkretnego obywatela, ale nie mógł na nim uwzględnić np. miejsca pracy tj. płatnika, "bo RODO". To czy obywatel będzie się chwalił "białkiem" czy PITem przed kolegami, koleżankami, babcią czy kotem Spyrkiem jest problemem obywatela, albowiem to on jest dysponentem dokumentu i odpowiada za jego dalsze przekazanie.

A jak dyplomatycznie zauważył forg, jak na "białku" masz mało reprezentatywny paragraf i powołanie się na RODO jest dla Ciebie jedyną szansą, aby go dalej nie okazywać, a tym samym, nie narobić sobie większych kłopotów, musisz mieć świadomość, że zaczną się już na starcie i będą dosyć bolesne fizycznie.
 
metalmasters napisał:
Z pytania Pana wynika po prostu brak wiedzy w połączeniu z głupotą.
A jak dyplomatycznie zauważył forg, jak na "białku" masz mało reprezentatywny paragraf i powołanie się na RODO jest dla Ciebie jedyną szansą, aby go dalej nie okazywać, a tym samym, nie narobić sobie większych kłopotów, musisz mieć świadomość, że zaczną się już na starcie i będą dosyć bolesne fizycznie.
O to to... i o to chodzi, do sanatorium jedziesz barani łbie? Czy do pierdla? Kalibracja końcowego odcinka układu trawiennego - oto co czeka cię pod celą.
 
Powrót
Góra