B
Beeruss
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2016
- Odpowiedzi
- 63
Czy straznicy moga bic legalnie wieznia? w wiezeniu jak nie bedziesz sie stosowal do polecen?
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Beeruss napisał:Czy straznicy moga bic legalnie wieznia? w wiezeniu jak nie bedziesz sie stosowal do polecen?
MarcinPiek napisał:ale widać i słychać co się dzieje.
forg napisał:A co widać, słychać i gdzie?
Popatrz sobie, w jaki sposób rosyjscy antyterroryści obchodzą się z zatrzymywanymi gangsterami, porównaj to do tego, jak zachowują się polscy i dopiero potem pisz dyrdymały o bezkarności polskich funkcjonariuszy.Beeruss napisał:Ale takim to nic nie zrobia bo to urzednicy panstowi i sa zawsze bezkarni!
Beeruss napisał:W telewizji to malo sie mowi o takich rzeczach??
Beeruss napisał:Albo ciagle pisza o tych psycholach!!!
mypetro napisał:Od przynajmniej 5 lat nie slyszalem, ani nie widzialem zadnego wiekszego artykulu/reportazu o pobiciu wieznia przez SW. A zapewniam cie, ze jakby hieny dziennikarskie mialy taka mozliwosc, to rozdmuchalyby to najmocniej jak sie da
To napisz gdzie tak konkretnie się dzieje.MarcinPiek napisał:Pobity przez funkcjonariuszy osadzony najczęściej umieszczany jest w celi izolacyjnej do 28 dni bez dostępu do telefonu, pozbawiony widzeń itd. skąd nie może "zrobić" praktycznie nic. Chodzi o to, żeby siniaki zeszły i nie miał się jak poskarżyć.
To jest przykład tego co się działo (lub dzieje nadal) w jednej z jednostek w województwie mazowieckim. Widziałem nie raz przez okno swojej celi jak skatowanego, skutego do tyłu chłopaka wlecze do izolatki kilku opancerzonych funkcjonariuszy.
Wiadomo, że coś grubszego musieli odwalić, ale to nie jest powód żeby ich katować.
Nie wszystko co się dzieje po drugiej stronie wychodzi poza więzienny mur..
Persona1978 napisał:To napisz gdzie tak konkretnie się dzieje.
MarcinPiek napisał:Widziałem nie raz przez okno swojej celi jak skatowanego, skutego do tyłu chłopaka wlecze do izolatki kilku opancerzonych funkcjonariuszy.
forg napisał:Widziałeś doprowadzanego osadzonego. Tylko tyle widziałeś. Reszta to twoja wybujała fantazja. Skatowanego? Widziałeś obrażenia? Dokonałeś obdukcji? A może napiszesz wszem i wobec jak często więźniowie okaleczają się sami? Napiszesz
jak często się uszkadzają i twierdzą, że zrobili to funkcjonariusze? i nie zaprzeczaj samouszkodzeniom osób pozbawionych wolności. Skoro ktoś potrafi zjeść żyletki to nie nabije sobie siniaków?
MarcinPiek napisał:Widziałem nie raz przez okno swojej celi jak skatowanego, skutego do tyłu chłopaka wlecze do izolatki kilku opancerzonych funkcjonariuszy.
A to dlaczego niby? Ty wiesz jak drogo taki były więzień mógłby sprzedać taką historyjkę dziennikarzom, gdyby nie była wyssana z palca? Mass media by dziesiątki tysięcy zapłąciły, gdyby mogły zrobić reportaż o czymś takim. Takie historie to byłaby żyła złotaMarcinPiek napisał:Nie wszystko co się dzieje po drugiej stronie wychodzi poza więzienny mur..
mypetro napisał:Jacyś space marines? To do pobicia bezbronnego więźnia trzeba zbroje nosić?
mypetro napisał:Od przynajmniej 5 lat nie slyszalem, ani nie widzialem zadnego wiekszego artykulu/reportazu o pobiciu wieznia przez SW. A zapewniam cie, ze jakby hieny dziennikarskie mialy taka mozliwosc, to rozdmuchalyby to najmocniej jak sie da