D
duo21bis
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2021
- Odpowiedzi
- 63
Mam pytanie odnośnie powoływania biegłych przez złośliwość w związku z panującym konfliktem w sądzie w sprawach cywilnych czy zawsze każda ze stron może żądać w każdej sprawie biegłego ? I czy zawsze koszty tego biegłego są dzielone na wszystkich uczestników?
Na przykład jest dział spadku i jedną z rzeczy jest pierścionek z tombaku Ja dostarczyłem dokument od jubilera, że nie ma on żadnej większej wartości bo jubiler wycenił go na 10 zł, a strona nie uznaje tego i żąda wyceny przez biegłego sądowego z pełną ekspertyzą. Koszt biegłego wyniesie dużo więcej niż wartość tego przedmiotu - czy koszt biegłego będzie podzielony na wszystkich równo?
Albo drugi przykład jest zniesienie współwłasności i jeden ze współwłaścicieli wnosi pozew o zwrot poniesionych kosztów na tę nieruchomość pisząc, że przez 10 lat kosił trawę na podjeździe do garażu, odśnieżał chodnik, grabił liście, przycinał tuje itd.. Jednocześnie w pozwie podaje, że poświęcił na te czynności powiedzmy 500 roboczogodzin wyceniając to na kwotę 20 tys. zł ale jednocześnie wnosi o powołanie biegłego aby ten dokładnie wyliczył kwoty ponieważ co roku były inne stawki za koszenie trawy i inne czynności i chce aby biegły przeanalizował te 10 lat i wyliczył dokładną kwotę za to koszenie trawy. Warto tu zauważyć, że autor pozwu nie jest w stanie ani podać ile poświęcił czasu na koszenie, ani na każdą inną czynność.
Czy można wnieść sprzeciw gdyby sąd zgodził się na powołanie tych biegłych? Czy można domagać się aby wnioskodawca poniósł koszty tych biegłych? Co strona może zrobić w takiej sytuacji gdy ktoś druga strona złośliwie chce powołania biegłego.
Na przykład jest dział spadku i jedną z rzeczy jest pierścionek z tombaku Ja dostarczyłem dokument od jubilera, że nie ma on żadnej większej wartości bo jubiler wycenił go na 10 zł, a strona nie uznaje tego i żąda wyceny przez biegłego sądowego z pełną ekspertyzą. Koszt biegłego wyniesie dużo więcej niż wartość tego przedmiotu - czy koszt biegłego będzie podzielony na wszystkich równo?
Albo drugi przykład jest zniesienie współwłasności i jeden ze współwłaścicieli wnosi pozew o zwrot poniesionych kosztów na tę nieruchomość pisząc, że przez 10 lat kosił trawę na podjeździe do garażu, odśnieżał chodnik, grabił liście, przycinał tuje itd.. Jednocześnie w pozwie podaje, że poświęcił na te czynności powiedzmy 500 roboczogodzin wyceniając to na kwotę 20 tys. zł ale jednocześnie wnosi o powołanie biegłego aby ten dokładnie wyliczył kwoty ponieważ co roku były inne stawki za koszenie trawy i inne czynności i chce aby biegły przeanalizował te 10 lat i wyliczył dokładną kwotę za to koszenie trawy. Warto tu zauważyć, że autor pozwu nie jest w stanie ani podać ile poświęcił czasu na koszenie, ani na każdą inną czynność.
Czy można wnieść sprzeciw gdyby sąd zgodził się na powołanie tych biegłych? Czy można domagać się aby wnioskodawca poniósł koszty tych biegłych? Co strona może zrobić w takiej sytuacji gdy ktoś druga strona złośliwie chce powołania biegłego.
Ostatnia edycja: