Bilet MPK

  • Autor wątku Autor wątku Tralaal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tralaal

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2018
Odpowiedzi
8
Witam
Około 17 kwietnia tego roku dostałem mandat za brak biletu w MPK, bilet miałem okresowy a tego dnia akurat zapomniałem więc dostałem mandat.
Mandat przyjąłem lecz było na nim napisane: " Zapłacono gotówka"(mandatu nie płaciłem gotówką na miejscu) mimo wszystko poszedłem do Biura Obsługi Podróżnego aby uregulować kwotę manipulacyjną. Pani w BOP powiedziała coś w stylu, że przecież jest napisane "zapłacone gotówka" i ona nie ma mandatów gotówkowych w systemie.

Dzisiaj przyszedł do mnie list z windykacji aby uregulować zadłużenie tylko już nie w kwocie manipulacyjnej lecz pełnej. Czy coś w tej sytuacji można zrobić?
Dodam, że mandat wyrzuciłem.
 
Byłem skłonny zapłacić 18zł opłaty manipulacyjnej lecz "miła" pani z BOPu powiedziała, że mandatu nie ma. 220 zł nie mam zamiaru płacić gdyż wprowadzono mnie w błąd.
 
Tralaal napisał:
Byłem skłonny zapłacić 18zł
Należało napisać reklamację, nie słuchać pani. Mogłeś też zapytać wtedy na forum.
Tralaal napisał:
nie mam zamiaru płacić
Zapłacisz, zapłacisz :)
Tylko dużo więcej o koszy sądowe, czy też postępowania egzekucyjnego.
Tralaal napisał:
wprowadzono mnie w błąd
Możesz to udowodnić ?
 
Kanas4217906 napisał:
Należało napisać reklamację, nie słuchać pani. Mogłeś też zapytać wtedy na forum.

Reklamację w sprawie mandatu w którym napisane jest że zapłacono na miejscu?

Wtedy nie było problemu gdyż Pani powiedziała że wszystko jest uregulowane

Nie słuchać Pani? To w jakim celu ona tam siedzi?


Przestań sobie nabijać posty.
 
Tralaal napisał:
Przestań sobie nabijać posty.
Przepraszam, już nie będę. Zapewne w niedługim czasie zawitasz na forum ponownie odnośnie nakazu zapłaty, czy też płacząc, że Komornik "zabrał" Ci część wynagrodzenia, czy też środków zgromadzonych na rachunku, że już o ruchomościach w mieszkaniu nie wspomnę.
 
Nie zawitam, nie piszę tego posta gdyż nie mam pieniędzy na zapłacenie tego :)
Po prostu mam problem z tym, że zostałem wprowadzony w błąd. Teraz zarzuca mi się umyślne niezapłacenie tego mandatu.

Mam kartę ZTM na której jest historia zakupowanych biletów okresowych czy to nie pomoże?
 
Tralaal napisał:
Nie zawitam, nie piszę tego posta gdyż nie mam pieniędzy na zapłacenie tego
Za rok, dwa pięć będziesz miał, raczej będziesz miał. Zresztą kwota będzie raczej w kwocie gdzie z ruchomości (telewizor, meble, komputer, telefon itd) będzie możliwość zaspokojenia roszczenia.
Tralaal napisał:
Mam kartę ZTM na której jest historia zakupowanych biletów okresowych czy to nie pomoże?
Nie. Terminy minęły. Jedynie możesz liczyć na dobrą wolę przewoźnika. Warto spróbować pisząc stosowną reklamację.
 
Ostatnia edycja:
Dziwi mnie to skąd znalazłem się w tym systemie skoro Pani z BOPu sprawdzała i powiedziała, że mandaty gotówkowe nie są wprowadzane do systemu i mnie tam nie ma.

Czy jest możliwość, że "kanar" zauważył pomyłkę i wypisał jeszcze jeden mandat?
 
Tralaal napisał:
Pani z BOPu sprawdzała i powiedziała
Nie wiem co sprawdzała, co powiedziała, to nieistotne. Jak już napisałem, należało złożyć pisemną reklamację.
Tralaal napisał:
Czy jest możliwość, że "kanar" zauważył pomyłkę i wypisał jeszcze jeden mandat?
Możliwości jest wiele. Nie będę snuł domysłów skoro nawet nie masz wezwania do zapłaty opłaty dodatkowej (to nie mandat).
 
Tralaal napisał:
nie wiem czy o to Ci chodzi
Nie o to :)
O to, które otrzymałeś za przejazd bez ważnego biletu a które błędnie nazywasz mandatem.
 
To teraz pytanie, jest jakikolwiek sens pisać pisma? istnieje jakaś szansa, że zostanie umorzone czy najlepiej zapłacić i mieć to z głowy?
 
Na oba pytania odpowiedź już padła. Moim zdaniem szansa, choć słaba istnieje.
 
Powrót
Góra