W
wre12
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2014
- Odpowiedzi
- 6
Witam jakiś czas temu kupiłem wycieczkę do Egiptu przez pośrednika cena była normalna lecz godziny odlotu były atrakcyjne tzn. wylot z Polski 6.30 rano czyli przylot na około 11.00. Wylot z Egiptu 21.30 , Polska lądowanie około 1.55.
W biurze otrzymałem informację że godziny lotu mogą ulec zmianie na co wyraziłem zgodę, jednak nie otrzymałem informacji że godziny mogą sie zmienić o kilkanaście godzin na moją niekorzyść ponieważ wylot jest 10 godz później od planowanego a powrót 11godz 30 min wcześniej od planowanego. W zasadzie to straciłem 2 dni pobytu i gdybym wcześniej wiedział o tym to bym się nie zdecydował. Myślę że jest to specjalny przekręt.
W umowie jest oczywiście zapis cytuje:"Data wylotu jest dniem rozpoczęcia, data powrotu jest dniem zakończenia." i tutaj są prawnie kryci ale jest jeszcze jeden zapis cytuje:" Pierwszy i ostatni dzień imprezy przeznaczony jest na przeloty" i tu nasuwa się moje pytanie ponieważ dzień jest od wschodu do zachodu słońca a Ja lecąc w jedną stronę ląduję po zmierzchu czyli według definicji dnia ląduję w nocy. Proszę o pomoc i wyjaśnienie bo może definicja dnia jest inna w prawie cywilnym i co ewentualnie mogę zrobić ponieważ rozmawiałem z biurem i skończyło się jak zwykle w Polsce.
Dziękuję i Pozdrawiam.
W biurze otrzymałem informację że godziny lotu mogą ulec zmianie na co wyraziłem zgodę, jednak nie otrzymałem informacji że godziny mogą sie zmienić o kilkanaście godzin na moją niekorzyść ponieważ wylot jest 10 godz później od planowanego a powrót 11godz 30 min wcześniej od planowanego. W zasadzie to straciłem 2 dni pobytu i gdybym wcześniej wiedział o tym to bym się nie zdecydował. Myślę że jest to specjalny przekręt.
W umowie jest oczywiście zapis cytuje:"Data wylotu jest dniem rozpoczęcia, data powrotu jest dniem zakończenia." i tutaj są prawnie kryci ale jest jeszcze jeden zapis cytuje:" Pierwszy i ostatni dzień imprezy przeznaczony jest na przeloty" i tu nasuwa się moje pytanie ponieważ dzień jest od wschodu do zachodu słońca a Ja lecąc w jedną stronę ląduję po zmierzchu czyli według definicji dnia ląduję w nocy. Proszę o pomoc i wyjaśnienie bo może definicja dnia jest inna w prawie cywilnym i co ewentualnie mogę zrobić ponieważ rozmawiałem z biurem i skończyło się jak zwykle w Polsce.
Dziękuję i Pozdrawiam.