M
milo2509
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2012
- Odpowiedzi
- 23
Witam. Dosyć długo przeglądałem forum i choć znalazłem co nieco informacji, których poszukuję temat nie został wyczerpany. Mam do poruszenia dwie kwiestie.
Otóż po osiągnięciu przeze mnie pełnoletności i przejęciu swojej sprawy, dwa razy zdarzyło się, że komornik przelał pieniądze na konto matki (alimenty płaci ojciec) zamiast na moje (jakiś błąd w systemie). Matka była wzywana do kancelarii, jednak problem polega na tym, że aktualnie jest niespłacalna - otrzymuje jedynie jakieś minimalnej wartości zasiłki i prawdopodobnie wsparcie rodzinne, bo za te pieniądze nie można się utrzymać. Pytanie, czy jest coś co mogę zrobić by odzyskać te pieniądze? Szwagier, który jest komornikiem sugerował, że można pisać skargę do prezesa sądu rejonowego, czy to najlepsze wyjście?
Druga sprawa. Właśnie skończyłem liceum, jednak zdarzyło się tak, że ustną maturę niestety będę zdawać za rok (nie będę się wdawać w szczegóły), w związku z czym nie mogę iść na studia i przez ten rok chciałbym podjąć pracę i tu kolejne moje pytanie: czy faktycznie alimenty nie zostaną mi zabrane dopóty dopóki ojciec nie zdecyduje się mi ich odebrać jeśli nie będę uczyć się lub pracować? Czy gdy będę zarejestrowany w urzędzie pracy, lub podejmę jakąś pracę sąd może mi zmniejszyć, lub odebrać alimenty?
Będę bardzo wdzięczny za wyczerpujące informacje.
Otóż po osiągnięciu przeze mnie pełnoletności i przejęciu swojej sprawy, dwa razy zdarzyło się, że komornik przelał pieniądze na konto matki (alimenty płaci ojciec) zamiast na moje (jakiś błąd w systemie). Matka była wzywana do kancelarii, jednak problem polega na tym, że aktualnie jest niespłacalna - otrzymuje jedynie jakieś minimalnej wartości zasiłki i prawdopodobnie wsparcie rodzinne, bo za te pieniądze nie można się utrzymać. Pytanie, czy jest coś co mogę zrobić by odzyskać te pieniądze? Szwagier, który jest komornikiem sugerował, że można pisać skargę do prezesa sądu rejonowego, czy to najlepsze wyjście?
Druga sprawa. Właśnie skończyłem liceum, jednak zdarzyło się tak, że ustną maturę niestety będę zdawać za rok (nie będę się wdawać w szczegóły), w związku z czym nie mogę iść na studia i przez ten rok chciałbym podjąć pracę i tu kolejne moje pytanie: czy faktycznie alimenty nie zostaną mi zabrane dopóty dopóki ojciec nie zdecyduje się mi ich odebrać jeśli nie będę uczyć się lub pracować? Czy gdy będę zarejestrowany w urzędzie pracy, lub podejmę jakąś pracę sąd może mi zmniejszyć, lub odebrać alimenty?
Będę bardzo wdzięczny za wyczerpujące informacje.