Błąd lekarski

  • Autor wątku Autor wątku anastazjaaaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anastazjaaaa

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2019
Odpowiedzi
1
Witam
Zacznę od tego, że jestem młodą kobietą 25lat, jeszcze nigdy nie rodziłam, ale mam zamiary by być kiedyś mamą.
W listopadzie miałam operacje (laparoskopie), podczas której miałam mieć usunięty torbiel okołojajnikowy (zlokalizowany przy jajowodzie). Zdecydowałam się na jego usunięcie, ponieważ czasem odczuwałam dziwne kucia (np. przy wzdęciach, podczas stosunku itp.) w miejscu torbieli, choć nie były one aż tak bolesne. Lekarz wypisał skierowanie do szpitala. Tam wykonano mi badania krwi i ponownie USG. Na drugi dzień miałam zaplanowaną operację. Torbiel usunięto ale jak sie okazało, przy wypisie ze szpitala dopiero na protokole zabiegu operacyjnego zauważyłam, że wycięto mi razem z torbielą jajowód. Opisany był jako skręcony, rozdęty, w masywnym zroście z torbielą, strzępki jajowodu w litym zroście z torbielą. Byłam w szoku bo ani mój lekarz, ani w szpitalu podczas badań przed operacją nikt nie wspominał mi, że tak może wyglądać jajowód. Co gorsza po operacji nikt nie przyszedł mi powiedzieć co się stało. Dopiero podczas wypisu po przeczytaniu protokołu udałam się do pokoju lekarzy by mi wyjaśnili tą sytuację. Niestety zostałam zbyta. Po 3 tyg odebrałam wyniki badania histopatologicznego. Jajowód o strzępkach wolnych, w okolicy bańki widoczna torbiel wypełniona jasnym płynem, ściany torbieli gładkie, zmiana łagodna.
Do dziś zmagam się psychicznie z tym wydarzeniem. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Mój lekarz był w szoku, gdy pokazałam wyniki. Udałam się jeszcze do innego lekarza w celu zasięgnięcia opinii, gdzie usłyszałam że to "błąd w sztuce".
Od początku mam wątpliwości co do słuszności tego zabiegu. Decydowałam się na usunięcie torbieli a pozbawiono mnie jajowodu. Wydaje mi się, że po obejrzeniu mojego narządu lekarze nie powinni podejmować decyzji sami.
Szukam pomocy, a przede wszystkim opinii czy jest szansa by walczyć w sądzie o odszkodowanie od szpitala za tą szkodę, czy może jednak powinnam się z tym pogodzić. Proszę o radę!
 
Sama musisz zdecydować, czy masz czas i ochotę walczyć kilka lat w sądzie, bo wątpię, aby lekarze sami przyznali się do błędu. Będzie konieczny jeszcze dobry adwokat specjalizujący się w błędach medycznych.

Wysłane z mojego JSN-L21 przy użyciu Tapatalka
 
tak jak napisał cameleonix, podstawą odpowiedzialności szpitala jest ustalenie, że doszło do błędu medycznego.
W takiej sprawie zwykle przesądza opinia biegłego sądowego, który bada dokumentację medyczną i wszelkie inne dowody. Na tej podstawie wydaje opinię, która jest później podstawą wyroku w sądzie.

Z przedstawionego przez Ciebie opisu, wynika że zawinili lekarze przeprowadzający zabieg. Ten fakt trzeba będzie udowodnić przed sądem, m.in. właśnie dowodem z opinii biegłego.

W przypadku przesądzenia, że szpital ponosi winę za zdarzenie będziesz uprawniona do odszkodowania i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
 
Powrót
Góra