błąd Orange i walka z wiatrakami, firmą windykacyjną Kredyt Inkaso

  • Autor wątku Autor wątku markwa74
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

markwa74

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
3
Witam,
Mój problem:
1. Umowa podpisana z Orange na abonament w wysokości 65zł. miesięcznie, w roku 19.12.2006r.
2. Nie zapłacone dwa ostatnie abonamenty, może przez nieuwagę. Pomijam brak korespondencji o braku wpłaty.
3. W roku 2009r. w listopadzie przyjęłam korespondencję o naliczonej karze za usługi w wysokości 1000zł. Wpłaciłam 500zł. Dług ponoć liczył sobie niecałe 200zł za niezapłacone abonamenty i karę w wysokości owego 1000zł. Po mojej wpłacie dług liczył sobie ok. 700zł.
4. W marcu 2010 długo ponoć został "sprzedany" do firmy windykacyjnej w wysokości 1748, 01zł. Brak jakiejkolwiek korespondencji w tym temacie. Informacja ta została ustalona przeze mnie dwa miesiące temu.
5. Nagle w tym roku, 2014… rozpoczęły się kontakty od firmy Kredyt Inkaso z żądaniem zapłaty kwoty ponad 4000zł.
6. Wizyta w Orange i prośba o duplikat umowy i ustalenie skąd tak wysokie zadłużenie.
7. Okazało się, ze "system" popełnił błąd, bo naliczył mi karę dwukrotnie, miesiąc po miesiącu… w listopadzie 2009 i grudniu 2009.
8. Firma windykacyjna naciska o zapłatę kwoty niemal 3500zł. po umorzeniu rzekomych odsetek, twierdząc, że on mają podstawę do roszczenia na podst. zapadłego wyroku sądu. Nigdy go nie widziałam….
9. Reklamacja w Orange nadal trwa, mnie nęka Inkaso, strasząc przywróceniem uprzednio umorzonych (umownie) odsetek.

Jeśli jednak sama wyjściowa kwota długu: 1748zł. jest błędna a nie 700zl. - prawdziwa to i odsetki, koszty, itp również prawda? Inkaso żąda wpłaty, twierdząc, że zwrócić owy, naliczony podwójnie 1000zł. ma oddać Orange. Ok….

Niemniej w kwocie 3500zł (po umorzeniu ewentualnych odsetek) są: błędnie naliczona kara 2x1000zł. i narosłe odsetki. Nie ma zatem podstawy do naliczenia. Kto ma mi je zwrócić?
Komu zapłacić, od kogo żądać zwroty?
Zamierzam wpłacić do firmy windykacyjnej kwotę w wysokości 1000zł, czyli mój dług 700zł + ewentualne odsetki za te lata. Czy słusznie robię? Obawiam się, że wpłacając do windykatora, nigdy nie odzyskam ani złotówki.
Po wtóre, gdzie korespondencja o niewielkim zadłużeniu? Celowe oczekiwanie, aż sumy niebotycznie urosną?

Gag - gdy mieszkałam wiele lat pod starym adresem - korespondencji brakło, przeprowadziłam się trzy miesiące temu i nagle firma windykacyjna zadała sobie trud ustalenia mojego nowego adresu. Czyżby dług "nabrał" już odpowiedniej tłustości, aby chcieć go skonsumować?
Firmy windykacyjne to propagowanie kłamstw, oszust i bezprawia w państwie, niech wszyscy wdrapujący się przy wyborach na wysokie stołki - przyobiecają zrobić z tym porządek. Choć zapewne na obietnicach i tak się zakończy… eeehhh.
 
markwa74 napisał:
Z opisu sprawy wynika, że to raczej nie ty masz problem
markwa74 napisał:
3. W roku 2009r. w listopadzie przyjęłam korespondencję o naliczonej karze za usługi w wysokości 1000zł. Wpłaciłam 500zł. Dług ponoć liczył sobie niecałe 200zł za niezapłacone abonamenty i karę w wysokości owego 1000zł.
Jeżeli w umowie był punkt "kara umowna", jest on niezgodny z k.c.
markwa74 napisał:
8. Firma windykacyjna naciska o zapłatę kwoty niemal 3500zł. po umorzeniu rzekomych odsetek, twierdząc, że on mają podstawę do roszczenia na podst. zapadłego wyroku sądu. Nigdy go nie widziałam….
9. Reklamacja w Orange nadal trwa, mnie nęka Inkaso, strasząc przywróceniem uprzednio umorzonych (umownie) odsetek.
To niech podadzą ci sygn akt i sąd jaki wydał nakaz. Sprawdzisz to sobie. Wątpię by był takowy, gdyż wtedy zamiast składać ci propozycje i namolnie nękać, po prostu wszczęliby egzekucję komorniczą
markwa74 napisał:
Nie ma zatem podstawy do naliczenia. Kto ma mi je zwrócić?
Co ma ci zwrócić?
markwa74 napisał:
Komu zapłacić, od kogo żądać zwroty?
Wpłać na cel dobroczynny, zrobisz dobry uczynek chociaż
markwa74 napisał:
Zamierzam wpłacić do firmy windykacyjnej kwotę w wysokości 1000zł, czyli mój dług 700zł + ewentualne odsetki za te lata. Czy słusznie robię? Obawiam się, że wpłacając do windykatora, nigdy nie odzyskam ani złotówki.
Po co? Tak każdemu płacisz kto ci powie żebyś zapłaciła?
Słusznie się obawiasz
markwa74 napisał:
Gag - gdy mieszkałam wiele lat pod starym adresem - korespondencji brakło, przeprowadziłam się trzy miesiące temu i nagle firma windykacyjna zadała sobie trud ustalenia mojego nowego adresu.
Więc pewnie nie ma tego nakazu, kolejny argument (aczkolwiek nie dający gwarancji)
markwa74 napisał:
Firmy windykacyjne to propagowanie kłamstw, oszust i bezprawia w państwie, niech wszyscy wdrapujący się przy wyborach na wysokie stołki - przyobiecają zrobić z tym porządek. Choć zapewne na obietnicach i tak się zakończy… eeehhh.
Marudzisz już :) Po prostu biznes jak biznes, bez sentymentów
 
Hah, zatem słuszne są moje obawy. Podobny tok myślenia i u mnie. Kwestia tylko taka, czy moja Reklamacja w Orange - wstrzymuje moje wcześniejsze słowne ustalenia z firmą windykacyjną. W nieświadomości sprawy, błędów itp… Poprosiłam w reklamacji o jak najszybszym poinformowaniu firmy Inkaso o moich wątpliwościach i powziętych krokach.
 
Jakie słowne ustalenia? Nie ma nic na piśmie, to i nie ma ustaleń.
 
Umowa ponoć ważna, nawet we słowie zawarta. Choć można powołać się na wadę oświadczenia woli, tym bardziej, iż wypłynęły istotne informacje? Kluczowe nawet?
 
Najpierw zażądaj od nich przesłania dokumentów świadczących o istnieniu wierzytelności we wskazywanych kwotach plus ten rzekomy nakaz. Co dalej, to zobaczysz później
 
Powrót
Góra