Błąd urzędnika- staż

  • Autor wątku Autor wątku atlenowe
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

atlenowe

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
4
Witam, od grudnia jestem osobą bezrobotną, od samego poczatku namawiana byłam do znalezienia- najlepiej samodzielnie firmy która przyjmie mnie na płatny staż, który sfinansuje Urząd. Znalazłam. Udałam sie do Urzędu po skierowanie, które otrzymałam, ze skierowaniem udałam sie do firmy i również uzyskałam podpis. Dzisiaj miałam zawieść podpisane przez pracodawce skierowanie do UP, jednakże z rana otrzymałam telefon, że ja nie kwalifikuję się na żaden staż...Nie mam jeszcze ukończonych 27 lat, natomiast studia ukończyłam w czerwcu 2012 roku. Na stronie UP czytam informacje na temat jakie warunki trzeba spełniać alby można było taki staż podjąć :
bezrobotnych do 25 roku życia

-bezrobotnych, którzy nie ukończyli 27 roku życia w okresie nieprzekraczającym 12 miesięcy od dnia określonego w dyplomie, świadectwie lub innym dokumencie poświadczającym ukończenie szkoły wyższej

-bezrobotnych długotrwale albo po zakończeniu kontraktu socjalnego, którym mowa w art. 50 ust. 2 pkt 2, albo kobiet, które nie podjęły zatrudnienia po urodzeniu dziecka,

-bezrobotnych powyżej 50 roku życia,

-bezrobotnych bez kwalifikacji zawodowych, bez doświadczenia zawodowego lub bez wykształcenia średniego,

-bezrobotnych samotnie wychowujących co najmniej jedno dziecko do 18 roku życia,

-bezrobotnych, którzy po odbyciu kary pozbawienia wolności nie podjęli zatrudnienia

-bezrobotnych niepełnosprawnych.


Nie posiadam doświadczenia zawodowego, czy spełnianie chociażby tego kryterium nie uprawnia mnie do podjęcia stażu?
Co mogę poza tym zrobić aby ktoś poniósł za tą sytuację odpowiedzialność? Skoro podpisuję umowę i urzędnik podbija swoją pieczęć i podpisuje czy to nie jest umowa wiążaca?Mozna to ot tak sobie zerwac po dniu mówiąc mi prosto w twarz : a Pani sie nie myli?Orginał dokumentu został mi wyrwany z ręki i nie chciano mi go już dać, ale zrobiłam sobie prędzej jego ksero. Nie zostało mi zaproponowane nic w zamian... Na staż jest już w takim razie za późno, a do podjęcia pracy brak doświadczenia zawodowego. Proszę o radę co mogę w danej sytuacji zrobić
 
To co wytłuszczone tyczy się osób ogólnie mówiąc bez zawodu czyli po gimnazjum/podstawówce itp. Całej tej sytuacji nie można "zwalić" tylko na urzędnika bo skoro chodziłaś za czymś i starałaś się o coś to chyba sama z siebie powinnaś się zainteresować co, jak i dla kogo? Tym bardziej, że wszystko jest ogólnodostępne na stronie PUP ...
 
Ale chyba ci urzędnicy są tam od weryfikowania czy przysluguje mi taki staż przed wydaniem mi skierowania na jego odbycie? Ja nie muszę wszystkiego wiedzieć, po co w takim razie ci urzędnicy...
 
A nie wiesz, że nie znajomość przepisów szkodzi tylko petentowi ;/ możesz złożyć skargę na pracownika ale znając życie to skończy się na tym, że w formie pisemnej dostaniesz przeprosiny i tyle ... urzędnik też człowiek - to tak na marginesie bo może i Ty kiedyś będziesz po drugiej stronie biurka i się pomylisz...
 
Niestety nie mam takich znajomości żeby znaleść sie po drugiej stronie biurka :)
 
Ojj, uwierz, że czasem" głupi ma szczęście" i bez znajomości też może się coś udać - wprawdzie rzadko ale jednak - jestem chodzącym tego przykładem ;)
 
Urzędnik bezwzględnie powinien pomagać w podjęciu pracy/stażu. Ale też okres od grudnia do kwietnia to długi okres czasu, a fakt spełniania kryteriów ustawowych nie oznacza skierowania na staż. Podejrzewam, że na dzień rozpatrywania wniosku pracodawcy nie było już możliwości skierowania do programu osoby z twoim wykształceniem, kwalifikacjami, doświadczeniem itp.
A z jakiego warunku (wg. ustawy) kwalifikujesz się na staż?
 
Ostatnia edycja:
Myślałam że brak doświadczenia zawodowego jest tym kryterium, pracodawcę podsunęłam im sama jak na tacy, szukając pracy natrafiłam na firmę, która jak się okazało jest już zgłoszona w UP że jest zgłoszona jako poszukująca stażysty (o czym oczywiście nie dostałam sygnału od UP). Tak więc zgłosiłam w UP chęć do podjęcia stażu w tej firmie, zostało wystawione skierowanie z pieczątką i podpisem pani urzędnik, firma również podpisała się że przyjmuję mnie na ten staż. W tym momencie nagle okazało się, że jednak nie mogę. Jako jeden z argumentów usłyszałam, że "dobrze wyglądam" i że omotałam panią urzędnik, chyba za młodo wyglądając hahaha, więc chyba kryteria sparawdza się na oko. Firma natomiast jest bardzo chętna przyjąć mnie na ten staż, przeszłam już rozmowę kwalifikacyjną, ale UP nie chce za niego zapłacić. Było również pytanie czy nie posiadam może orzeczenia o niepełnosprawności...Nie wiem może dam się zamknąć do więzienia? Wtedy spełnie to kryterium:
-bezrobotnych, którzy po odbyciu kary pozbawienia wolności nie podjęli zatrudnienia
Tak się już smieję, z bezsilności :D
 
Powrót
Góra