P
pinkapo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2019
- Odpowiedzi
- 2
Witam!
Sprawa dotyczy roku 2010.Moja mama otrzymuje rentę rodzinną po moim tacie,która wówczas dzielona była na dwie częsci,ponieważ od roku 2006 do 2009 kontynuowałam naukę w szkole średniej (pierwszą klasę liceum ukończyłam w szkole dziennej natomiast drugą i trzecią klasę w liceum zaocznym).
W czerwcu 2010r. otrzymałam pismo z ZUSu o udzielenie informacji czy kontynuowałam naukę w okresie od 10.2007-08.2008 - czyli była to druga klasa szkoły średniej (mój błąd,gdy byłam w 2-giej klasie liceum nie wysłałam zaświadczenia),ponieważ mają ode mnie tylko zaświadczenie z klasy 3-ciej.
W chwili kiedy otrzymałam to pismo z ZUSu szkoła już nie istniała.Wysłałam im jedynie odpis świadectwa ukończenia szkoły.
Konsekwencje mojego zaniedbania poniosła moja mama,której ZUS "z tytułu nienależnie pobranych świadczeń"przez dwa lata ściągnął wraz z odsetkami prawie 19 tysięcy. Od 2010-2012 roku mojej mamie z renty rodzinnej w kwocie 1219 zł ZUS potrącał 609 zł i na życie zostawało jej 420 zł.Miała również inne zobowiązania ,których odsetki narosły do kosmicznych kwot i zobowiązania te spłaca do dziś.
W 2013 roku ruszyłyśmy sprawę i udałyśmy się do ZUS z wyjaśnieniami,że potrącanie z renty mamy jest bezzasadne,ponieważ uczęszczałam do drugiej klasy liceum,że jeśli ukończyłam szkołę i uczęszczałam do klasy 3-ciej to do drugiej również musiałam.Panie z Zusu odesłały nas z kwitkiem ironizując,że trzeba było tą sprawę szybciej załatwić.Na szczęście natrafiłam na Panią,która pomogła mi sporządzić odpowiednie pismo do Zus i poradziła abym po zaświadczenie pojechała do głównej placówki liceum zaocznego,do którego uczęszczałam.
Sprawa w Zusie 2013 r. została rozpatrzona pozytywnie i oddano mamie wcześniej ściągniętą kwotę pomniejszoną o podatek.
Wobec powyższego mam następujące pytania:
1.Dlaczego kwotę rzekomo "nienależnie pobranego świadczenia" pobrano z części renty mamy a nie mojej (w momencie kiedy zus zaczął potrącać pieniądze z części renty mamy ja miałam swoją część,ponieważ nadal kontynuowałam naukę w szkole policealnej),
2.Czy kwota z tytułu nienależnie pobranych świadczeń nie była zbyt wysoka?-podstawa renty po podziale na dwie częśći 1219 zł a potrącenie 609,50,
3.Czy doszło do błedu ze strony ZUS? Jeśli tak czy po upływie tylu lat mama może ubiegać się o odszkodowanie? Przez te 2 lata kiedy zus zostawiał mamie 420 zł na życie narosły różne długi,które spłaca do dziś.
Z góry dziękuję za pomoc!
Sprawa dotyczy roku 2010.Moja mama otrzymuje rentę rodzinną po moim tacie,która wówczas dzielona była na dwie częsci,ponieważ od roku 2006 do 2009 kontynuowałam naukę w szkole średniej (pierwszą klasę liceum ukończyłam w szkole dziennej natomiast drugą i trzecią klasę w liceum zaocznym).
W czerwcu 2010r. otrzymałam pismo z ZUSu o udzielenie informacji czy kontynuowałam naukę w okresie od 10.2007-08.2008 - czyli była to druga klasa szkoły średniej (mój błąd,gdy byłam w 2-giej klasie liceum nie wysłałam zaświadczenia),ponieważ mają ode mnie tylko zaświadczenie z klasy 3-ciej.
W chwili kiedy otrzymałam to pismo z ZUSu szkoła już nie istniała.Wysłałam im jedynie odpis świadectwa ukończenia szkoły.
Konsekwencje mojego zaniedbania poniosła moja mama,której ZUS "z tytułu nienależnie pobranych świadczeń"przez dwa lata ściągnął wraz z odsetkami prawie 19 tysięcy. Od 2010-2012 roku mojej mamie z renty rodzinnej w kwocie 1219 zł ZUS potrącał 609 zł i na życie zostawało jej 420 zł.Miała również inne zobowiązania ,których odsetki narosły do kosmicznych kwot i zobowiązania te spłaca do dziś.
W 2013 roku ruszyłyśmy sprawę i udałyśmy się do ZUS z wyjaśnieniami,że potrącanie z renty mamy jest bezzasadne,ponieważ uczęszczałam do drugiej klasy liceum,że jeśli ukończyłam szkołę i uczęszczałam do klasy 3-ciej to do drugiej również musiałam.Panie z Zusu odesłały nas z kwitkiem ironizując,że trzeba było tą sprawę szybciej załatwić.Na szczęście natrafiłam na Panią,która pomogła mi sporządzić odpowiednie pismo do Zus i poradziła abym po zaświadczenie pojechała do głównej placówki liceum zaocznego,do którego uczęszczałam.
Sprawa w Zusie 2013 r. została rozpatrzona pozytywnie i oddano mamie wcześniej ściągniętą kwotę pomniejszoną o podatek.
Wobec powyższego mam następujące pytania:
1.Dlaczego kwotę rzekomo "nienależnie pobranego świadczenia" pobrano z części renty mamy a nie mojej (w momencie kiedy zus zaczął potrącać pieniądze z części renty mamy ja miałam swoją część,ponieważ nadal kontynuowałam naukę w szkole policealnej),
2.Czy kwota z tytułu nienależnie pobranych świadczeń nie była zbyt wysoka?-podstawa renty po podziale na dwie częśći 1219 zł a potrącenie 609,50,
3.Czy doszło do błedu ze strony ZUS? Jeśli tak czy po upływie tylu lat mama może ubiegać się o odszkodowanie? Przez te 2 lata kiedy zus zostawiał mamie 420 zł na życie narosły różne długi,które spłaca do dziś.
Z góry dziękuję za pomoc!