błagam o szybko odpowiedz!!!

  • Autor wątku Autor wątku kasia8311
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kasia8311

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
4
w poniedziałek aresztowano mojego narzeczonego!!!czy jest jakies wyjscie z tej sytuacji??? 7 lat temu mój narzeczony został skazany na 2 lata pozbawienia wolnosci za pobicie,miał wtedy 17 lat.po 7 miesiacach wyszedł ale dostał zawiasy na 5 lat.3 lata temu wracajac noca autobusem mój narzeczony usnal w autobusie,kierowca go szturchnał i zaczeli sie szarpac.obu panów zawieziono do szpitala.mój narzeczony rano wyszedł na swoje zadanie,bał sie.a ten pan został pare dni.i wniósl sprawe do sadu.i wlasnie odwiesili mu ten wyrok,odwoływał sie do sadu,piszac ze chodzi do szkoly,planuje rodzine,ma stałą prace.wczesniej pani sedzina powiedziala ze jak bedzie miał stałą prace i sie uczył to mu nie odwiesza,ale jednak stalo sie inaczej!!!bez zadnego pisma zeby sie stawil na odbycie kary,w poniedzialek przyszla policja do niego i go aresztowano!!!czy mozna sie gdzies odwolac??gdzie i jakie pismo pisac?????błagam bo jestem załamana:((((
 
Proszę podać daty skazań oraz daty czynów.
 
sprawa jest jasna

narzeczony wyjdzie najszybciej po 12 miesiącach( nie mamy tutaj jak czytam do czynienia z recydywa specjalną) przebywania w zakłądzie karnym. W związku z tym ze nie zastosował się do obowiązków warunkowego zawieszenia wykonania kary.
"Kierowca go szturchnął i zaczęli sie szarpać"- jak rozumiem pani całkiem niewinny narzeczony spowodował średni uszczerbek ( lub lekki) na zdrowiu kierowcy autobusu w wyniku którego ten ostatni przez kilka dni przebywał w szpitalu.
Proszę poczytać art 157kk i przy okazji rozdział VII kk.
 
Czy stawiał się na posiedzenia w przedmiocie odiweszenia wyroku, czy składał zażalenie od postanowienia w tym przedmiocie?
Wydaje się, że obecnie pozosaje jedynie instytucja przerwy/odroczenia kary, ale one mogą być zastosowane tylko w szczególnych wypadkach.Proszę szukać na forum prawo karne wykonawcze.
 
Tak składał pisma o odroczenie,przez rok czasu to sie teraz toczyło.podobno gdyby wział adwokata pół roku temu to było by wszystko ok bo sprawa była by przedawniona.....teraz tylko podobno jakas choroba by go ratowała,jego albo rodziny....a jesli chodzi o daty skazn to niepamietam dokladnie,ale mniej wiecej:w 2001 był skazany na 2 lata,odsiedzial 7 miesiecy od kwietnia do listopada.a ten incdydent z kierowca był ponad 3 lata temu.wczesniej sedzia powiedziala ze jak bedzie mial stałą prace i kontynuował nauke to bedzie ok...a pozniej jednak okazalo sie ze jednak to nie jest powód aby mu zawiesili!!!nie rozumiem ze po tak długim czasie kaza mu teraz to odsiedziec!!!to chore!!
 
i jeszcze jedno pytanko....czy powinno przyjsc do domu takie postanowienie aby zgłosił sie do zk???bo jemu nic takiego nie przyszło
 
Powrót
Góra