J
JustynaUK
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 1
Zamowilam wykonanie kuchni w Polsce. Mieszkam w UK. Wszystko dotarlo i zostalo zamontowane. Po tygodniu na blacie z konglomeratu marmurowego zaczely pojawiac sie plamy i wyzarte placki od codziennego uzytkowanie. Po miesiacu blat wygladal jakby byl niegdy nie myty. Zglosilam reklamacje i okazalo sie ze ten konglomerat nie nadaje sie do kuchni, no ale ja go wybalam. Nikt mi nie powiedzial ze marmur nie nadaje sie do kuchni bo wpija to co zwykle w kuchni sie znajduje (kawa, herbata, wino, itp). Poza tym na stronie dystrybutora tego kamienia ten odcien byl reklamowany jako 'idealny do kuchni'. Tuz po mojej reklamacji strona zostala przebudowana (ale mam zdjecie ekranu). Zlozylam reklamacje w firmie ktorej uiszczalam naleznosc. Oni nie poczuwaja sie do odpowiedzialnosci bo tylko posredniczyli. Dystrybutor tez nie widzi swojej winy bo sprzedal tylko material kamieniarzowi. A kamieniarz nawet sie nie zapytal kto zamawia marmur do kuchni. Tak czy inaczej dla 'polubownego zalatwienia sprawy ' dystrybutor wyda blat zastepczy w podobnym kolorze z kwarcu (nadajacy sie do kuchni). Kmaieniarz 'za darmo' go dotnie. Ale za transport (mieszkam w UK a blat b. ciezki) i ponowny mataz oraz wizyte hydraulikamusze zaplacic sama. Malo tego wszyscy wymuszaj na mnie poczucie winy ze to ja taki blat wybralam. Dystrymutoor mowi ze go zle uzytkuje i tyle. Nie uwazam, ze jest to sprawiedliwe traktowanie. Tym bardziej ze panowie chca ode mnie zanim przystapia do pracy oswiadczenia ze jak wydadza blat to nie bede roscila zednych wiecej roszczen w sprawie starego blatu (nie rozumiem tego) bez oswiadczenie nie rozpoczna niczego. Wszystk wyglada ze mi robia jedna, wielka laske. Ale dlaczego?