Błędnie naliczone oprocentowanie przy kredycie studenckim.

  • Autor wątku Autor wątku kostav
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kostav

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
7
Witam,

Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc w rozwiązaniu sprawy dotyczącej oprocentowania kredytu studenckiego. Otóż, w październiku ubiegłego roku zacząłem spłacać kredyt studencki, zaciągnięty w banku PKO. Łączna suma transz jakie pobrałem to 12000,-. Miesięcznie płacę 315,-. Raty rozłożone zostały na cztery lata. Zatem łatwo zauważyć że coś jest nie tak, mianowicie, 315,- x 48mscy = 15120,-. Kredyt miał być przyznany na zasadach preferencyjnych, co wiązało się z oprocentowaniem w skali roku na poziomie około 3%. 3120,- to jednak dużo więcej niż 3% z 12000. O co zatem chodzi? W banku nie potrafią mi odpowiedzieć na to pytanie, umywają ręce. Czy istnieje jakaś instytucja w której mogę złożyć prośbę o zajęcie się tą sprawą?


Pozdrawiam.
 
W banku nie potrafią mi odpowiedzieć na to pytanie, umywają ręce.
Napisz reklamacje, tylko żebyś miał kopię, i złóż w oddziale albo wyślij ZPO.
 
Dzięki, tak zrobię. Wątpię natomiast, aby bank skory był do odpowiedzi. Pozdrawiam
 
Może na początek zacznij od dokładnego przeczytania umowy ?
Pamiętaj o jednym, nie liczy się to, co powiedziała pani w banku podczas podpisywania umowy, tylko zapisy w umowie na które warunki się zgodziłeś potwierdzając to własnoręcznym podpisem.
 
Wątpię natomiast, aby bank skory był do odpowiedzi.
Nawet jeśli nie, to jest to pozycja wyjściowa do dalszych działań.

Kredyty studenckie są dość specyficzne, więc bank nie bardzo ma tam możliwość naliczania jakichkolwiek opłat. Oprocentowanie to średnio koło 1,5%. Żeby spłacać ratę równą na poziomie 315zł, to oprocentowanie musiałoby wynosić 12%. W każdym razie upewnij się, że dopełniłeś wszelkich formalności wynikijających z umowy odnośnie dostarczania dokumentów po zakończeniu studiów. Zresztą w harmonogramie spłaty nie masz podanego oprocentowania?
 
W harmonogramie jest napisane że oprocentowanie to 2,70%, zaraz pod spodem - oprocentowanie od zadłużenia 12%. Z tym że o żadnym oprocentowaniu od zadłużenia nie było mowy w banku, przy podejmowaniu kredytu. Czy to zgodne z prawem? Zostały mi przedstawione warunki spłaty, i jasno było w nich określone że całe oprocentowanie kredytu w skali roku, to 2,70%.
Nawet, gdyby okazało się że jest jakiś kruczek w umowie, pozwalający na zwiększenie oprocentowania do 14,70% to dalej spłacam o ponad 25% większą kwotę.
 
Dodam jeszcze, ponieważ być może jest to clue sprawy, że do umowy tworzony był aneks dzięki któremu przedłużony został okres karencji o pół roku. Czy w takim wypadku, może to stanowić podstawę do tak drastycznego wzrostu oprocentowania? Poza tym, jako klient banku, powinienem chyba zostać poinformowany o takim fakcie?
 
Możesz wrzucić tutaj umowę i aneks wraz z datami trwania studiów i harmonogramem spłaty (jako załącznik - nie w treści)? Ewentualnie wyślij mi w prywatnej wiadomości. Bez tego raczej nikt Ci tutaj nie doradzi, bo nie zna szczegółów. Generalnie wygląda na to, że bank nalicza Ci odsetki od nieterminowej spłaty kredytu, co w tym wypadku stanowi to pięciokrotność stopy lombardowej, czyli 12,5% i to zapewne masz w umowie.
 
Wysłałem wszystko co mam. Okazuje się, że z jakiegoś powodu okres kredytowania został mi wydłużony na 86 miesięcy, a okres karencji na 40. O co tutaj chodzi? Przy podpisywaniu umowy, wyraźnie powiedziano, że będę spłacał ten kredyt przez 4 lata, czyli 48 miesięcy.
Druga rzecz, na umowie (czwarte zdjęcie), w paragrafie 6 i drugim podpunkcie, widnieje informacja, ze szacunkowa łączna kwota wszystkich kosztów opłat i prowizji (wraz z odsetkami w okresie spłaty kredytu) wynosi 447,38 zł.
Wydaje mi się że przy wprowadzaniu zmian o oprocentowaniu, nawet z uwagi na wydłużenie okresu karencji, powinienem być o nich poinformowany przy podpisywaniu umowy? To chyba logiczne, że gdybym miał w perspektywie pięciokrotnie podnieść sobie oprocentowanie kredytu, to nigdy bym tej umowy nie podpisał...
 
Przejrzałem tę umowę i wszystko się zgadza przecież. Pożyczyłeś kwotę 12tys. Musisz oddać 12 243zł. Zatem płacisz 243zł odsetek, które są rozłożone na ponad 3,5 roku. Zatem pomijając nawet fakt karencji, oprocentowanie jest na poziomie 0,65% (czyli 0,0065).
 
W takim razie, gdzie popełniam błąd w obliczeniach? Spłacam (w zaokrągleniu) 300,- przez 48 miesięcy, co daje łączną sumę 14400,-.
 
To dziwne, ponieważ umawiałem się konsultantką na 48 miesięcy, stąd mój niepokój. Dziękuję za wyjaśnienie i cierpliwość. Powodzenia
 
Powrót
Góra