P
Paulina9612
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2012
- Odpowiedzi
- 103
Witam,
Proszę o pomoc w imieniu swojej koleżanki. Sprawa dotyczy błędnie wykonanych badań medycznych (mam nadzieję, że zamieszczając to na dziale prawo cywilne dobrze robię).
Otóż w zeszłym roku urodził się chłopiec. Po narodzinach stwierdzono u niego niedrożność przewodu pokarmowego (wyłoniono kolostomię). W celu potwierdzenia jednej z chorób, jaką u niego podejrzewano pobrano mu wycinki z jelita grubego: od górnej części i poprzez odbyt. Lekarze na 100% podejrzewali chorobę H. Lecz po odebraniu wyników badań wykonanych przez patomorfologa choroba ta została totalnie wykluczona (patomorfolog we wszystkich pobranych wycinkach potwierdził obecność zwojów nerwowych). Chirurg prowadzący tego chłopca stwierdził, że wykona jeszcze 2 badania i po osiągnięciu 6 m-cy będzie chciał mu zamknąć przetokę. Niestety te dwa badania wyszły nie specjalnie korzystnie - lekarzowi coś nie dawało spokoju i wstrzymał się z operacją. Stwierdził, że skoro nie jest to ta choroba, to trzeba poczekać, aż jelito się rozwinie - zalecał płukanie jelita solą fizjologiczną w celu pobudzenia jelita do pracy. Po kolejnych badaniach lekarz zgłupiał - nie wiedział co się dzieje, bo jelito cały czas nie pracuje tak jak powinno. Postanowił skonsultować sprawę z innym lekarzem z innego miasta. Cała historia choroby wraz z wycinkami od patomorfologa trafiła do innej kliniki. Okazało się, że po przebadaniu wycinków przez innych patomorfologów w żadnym z tych wycinków nie zauważono zwojów nerwowych, czyli nie ma wątpliwości, że jest to choroba H. Czyli cały stres i wszystkie wątpliwości z okresu noworodkowego wróciły do rodziców. Znowu powróciła wizja usunięcia jelita (podobno będzie to ok. 30cm). Gdyby pierwszy patomorfolog wykonał poprawne badania, to dziecko byłoby dawno po operacji usunięcia jelita i zlikwidowania przetoki i rodzice już dobre 8 miesięcy żyliby ze zdrowym dzieckiem. A tak historia wraca do punktu wyjścia.
PYTANIE: Czy Ci ludzie mają szansę wytoczyć sprawę temu lekarzowi - patomorfologowi za błędne wykonanie badań? Czy należy im się jakieś odszkodowanie? Co oni w ogóle mogą zażądać wytaczając proces?
Proszę o pomoc w imieniu swojej koleżanki. Sprawa dotyczy błędnie wykonanych badań medycznych (mam nadzieję, że zamieszczając to na dziale prawo cywilne dobrze robię).
Otóż w zeszłym roku urodził się chłopiec. Po narodzinach stwierdzono u niego niedrożność przewodu pokarmowego (wyłoniono kolostomię). W celu potwierdzenia jednej z chorób, jaką u niego podejrzewano pobrano mu wycinki z jelita grubego: od górnej części i poprzez odbyt. Lekarze na 100% podejrzewali chorobę H. Lecz po odebraniu wyników badań wykonanych przez patomorfologa choroba ta została totalnie wykluczona (patomorfolog we wszystkich pobranych wycinkach potwierdził obecność zwojów nerwowych). Chirurg prowadzący tego chłopca stwierdził, że wykona jeszcze 2 badania i po osiągnięciu 6 m-cy będzie chciał mu zamknąć przetokę. Niestety te dwa badania wyszły nie specjalnie korzystnie - lekarzowi coś nie dawało spokoju i wstrzymał się z operacją. Stwierdził, że skoro nie jest to ta choroba, to trzeba poczekać, aż jelito się rozwinie - zalecał płukanie jelita solą fizjologiczną w celu pobudzenia jelita do pracy. Po kolejnych badaniach lekarz zgłupiał - nie wiedział co się dzieje, bo jelito cały czas nie pracuje tak jak powinno. Postanowił skonsultować sprawę z innym lekarzem z innego miasta. Cała historia choroby wraz z wycinkami od patomorfologa trafiła do innej kliniki. Okazało się, że po przebadaniu wycinków przez innych patomorfologów w żadnym z tych wycinków nie zauważono zwojów nerwowych, czyli nie ma wątpliwości, że jest to choroba H. Czyli cały stres i wszystkie wątpliwości z okresu noworodkowego wróciły do rodziców. Znowu powróciła wizja usunięcia jelita (podobno będzie to ok. 30cm). Gdyby pierwszy patomorfolog wykonał poprawne badania, to dziecko byłoby dawno po operacji usunięcia jelita i zlikwidowania przetoki i rodzice już dobre 8 miesięcy żyliby ze zdrowym dzieckiem. A tak historia wraca do punktu wyjścia.
PYTANIE: Czy Ci ludzie mają szansę wytoczyć sprawę temu lekarzowi - patomorfologowi za błędne wykonanie badań? Czy należy im się jakieś odszkodowanie? Co oni w ogóle mogą zażądać wytaczając proces?