Błędny przelew - bank odrzuca reklalację

  • Autor wątku Autor wątku marcin_walczak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marcin_walczak

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
6
Witam, mam taki oto problem: dokonywałem płatności do hurtowni i podstawił mi się inny nr konta (wprawdzie wstawiałem nr rachunku odbiorcy metodą kopiuj/wklej, ale kiedy zorientowałem się (po kilku dniach), sprawdziłem wiele sposobów i znalazłem moment, kiedy ta zmiana nastąpiła - nr zmienił się po przełączeniu się pomiędzy oknami przeglądarki a nie na skutek wklejania). Informacja o rzekomym wirusie podmieniającym nr kont pojawiła się na stronie banku po incydencie. Do tego wszystkiego , kiedy sprawdzałem historię rachunku po kilku dniach, w przelewach wykonanych widniał jeszcze inny nr rachunku, niż ten, na który omyłkowo "poszły" pieniądze (mam screeny, następnego dnia już był ten nr co wcześniej). Wykonuję przelewy w taki sam sposób w innych bankach i wszystko jest OK. Komputer z oryginalnym oprogramowaniem, aktualnym antywirusem (skanowanie po incydencie nie wykryło zagrożeń). Napisałem reklamację do banku wskazując nawet gdzie prowadzony jest ten rachunek (Sprawdź numer konta bankowego). Bank odpowiedział mi, że wystąpił do banku gdzie poszedł błędny przelew i dostał odpowiedź, że z uwagi na sytuację na rachunku (brak środków) zwrot jest niemożliwy. I koniec... sprawę uznali za zamkniętą. Co dalej?? Poproszę o porady

pozdrawiam
Marcin
 
Witam,

taki błąd to nie sprawa banku. Ewentualna reklamacja skupia się tylko na uzyskaniu od ich klienta informacji, czy zechce polubownie zwrócić pieniądze. Wynika to z tajemnicy bankowej. Nie mogą udostępnić informacji o kliencie, więc idzie to jako reklamacja.

Pozostaje sąd lub policja. Zależnie czy pociągniemy to cywilnie czy karnie. Tylko, że sąd to tylko, jeśli wie Pan kogo pozwać.

Bank ot tak nie może nawet przelać pieniędzy z rachunku klienta na konto nadawcy "bo nadawca się pomylił". To tak nie działa.

Proszę napisać, czy dysponuje Pan imieniem i nazwiskiem (nazwą) i adresem (siedzibą) posiadacza rachunku uznanego w drodze błędnego przelewu?

Pozdrawiam
 
Dzięki za odpowiedź, niestety dysponuję jedynie numerem rachunku i dzięki temu danymi placówki, gdzie konto zostało założone.Myślałem jednak, że banki są ubezpieczone, że są jakieś gwarancje. Osobiście uważam, że to słabość serwisu bankowego doprowadziła do takiej sytuacji, czemu w innych bankach nie zdarzyło mi się coś takiego, choć często robię przelewy w taki sam sposób. Jeśli problem leżałby po stronie mojego komputera, to czemu tylko w tym jednym banku doszło do takiej sytuacji...skończy się pewnie tym, że będę musiał iść na policję...

pozdrawiam
 
Teraz to wróżenie z fusów. Prawdopodobieństwo, że to wina serwisu banku jest takie samo jak to, że to wina Pana lub Pańskiego komputera.

Pozostaje Policja. Policja nie załatwia spraw cywilnych więc trzeba karnie. Przywłaszczenie.
art 284 KK lub art. 119 KW. (zależnie od kwoty)

Jeśli Policja powie, że nie ma przestępstwa to proszę argumentować, że bank przeprowadził reklamację negatywnie, a odbiorca mógł odesłać pieniądze nadawcy. Korzystał z konta skoro brak środków.

Policja pouczy o art. 233 KK i tak dalej - to standard, proszę się nie martwić. Motywy są uzasadnione.

Jak coś proszę pytać. Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
zdaję sobie sprawę, że udowodnienie bankowi luki w serwisie graniczy z cudem, bo nawet jak zdają sobie z tego sprawę to już dawno to naprawili i pójdą w zaparte. Dla mnie tylko trochę słabo,że bank mimo moich konkretnych wskazań na przyczyny błędu nie stanął na wysokości zadania: oddajemy pieniądze z ubezpieczenia (bo to nasz stały od ponad dziesięciu lat klient) i szukamy rozwiązania. Panie w placówce nawet się trochę zainteresowały, zaproponowały, że pomogą mi napisać pismo odwoławcze... na obietnicach jak dotąd się skończyło.
 
Powiem tak, miałem podobną reklamację. Od początku reprezentowałem klienta, żeby bank nic nie wywinął. Ale ich stanowisko było proste - albo przyjdę z nakazem albo mogę liczyć na dobrą wolę klienta. Reklamacja złożona na piśmie 9 stycznia a do dziś nie otrzymałem pisemnej informacji na reklamację. Bank ustnie mi dał znać, że ich klient nie odda kasy dobrowolnie. Nie znałem danych właściciela tego rachunku. Ale się dowiedziałem swoim sposobem :) Pani w okienku się przestraszyła jak usłyszała co wiem... (Może dlatego boi się do mnie napisać).

To błąd klienta. Nawet jeśli nie, to dla banku jednak tak. Czasem się udaje bank przycisnąć. Ale to dużo pracy. Mi się udało kiedyś wywalczyć zwrot za kartę do konta, która nigdy nie przyszła.

Wskazania na przyczyny to nie dowód tylko podejrzenia.

Będzie Pan potrzebował jakiejś pomocy albo będą pytania to proszę tu pisać :)
 
Powrót
Góra