M
Marc_via
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2022
- Odpowiedzi
- 2
Dzień Dobry,
Liczę na to, że ktoś będzie mi w stanie pomóc bo nie mam już sił
W styczniu 2019 roku zostałem zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu ( 1,5 promila ) w efekcie czego straciłem prawo jazdy na 4 lata.
W styczniu 2021 upłynęła połowa okresu orzeczonego zakazu i w związku z tym złożyłem wniosek o blokadę alkoholową i po 7 miesiącach otrzymałem odpowiedź z sądu, że się nie zgadzają ponieważ nie umotywowałem mojego wniosku oraz nie przedłożyłem żadnych dokumentów. Fakt, popełniłem błąd nie dołączając żadnych dokumentów ale po prostu nie znam się na takich pismach a na adwokata póki co mnie nie stać. Oczywiście złożyłem zażalenie ale odpowiedź otrzymałem również negatywną.
Postanowiłem złożyć drugi wniosek - bardzo dobrze umotywowany gdzie wskazałem m. in.:
- bardzo ciężki dojazd do pracy komunikacją miejską, gdyż wiele kursów zostało odwołanych z powodu pandemii
- przymus zawieszenia swojej działalności gospodarczej oraz utrata dochodów z tego tytułu, a prawo jazdy było niezbędne do prowadzenia tej działalności( oczywiście załączyłem dokumenty z CEIDG oraz od księgowości )
- członek mojej najbliższej rodziny ma stwierdzony umiarkowany stopień niepełnosprawności a musi dojeżdżać na rehabilitacje komunikacją miejską ponad 20 km
- marne zarobki w mojej pracy - problem ze znalezieniem lepiej płatnej pracy - w okolicach ciężko, chyba, że posiadam prawo jazdy a do fabryk położonych w dalszej odległości od mojego miejsca zamieszkania nie dojeżdżają autobusy. ( przykładowe ogłoszenia o pracę zostały dołączone )
- pozytywna opinia od lekarza medycyny pracy - brak przeciwwskazań do prowadzenia pojazdów mechanicznych
- poddałem się wszystkim rygorom wynikającym w kary ( opłata kosztów sądowych, wpłata 5000 zł na pomoc osobom poszkodowanym oraz pomocy postpenitencjarnej )
Oczywiście dołączyłem dowody / dokumenty na wszystkie wyżej wymienione argumenty.
Niestety sąd po raz kolejny nie zgodził się na blokadę alkoholową - twierdząc w skrócie, że nie ma żadnych przesłanek do udzielenia mi tej zgody oraz, że i tak stanowiłbym niebezpieczeństwo w ruchu drogowym.
Oczywiście zażalenie też zostało złożone z informacją, że sąd nadinterpretuje ten przepis, że wg sądu nie zaszły szczególne okoliczności. Przecież w art. 182a nie ma żadnej wzmianki o szczególnych okolicznościach, a nawet gdyby były to moje argumenty przedstawione we wniosku i tak są wyczerpujące. Dodam jeszcze również, że opinia kuratora byłą pozytywna oraz we wniosku napisałem, że bardzo jest mi wstyd za to, że prowadziłem pod wpływem, że bardzo tego żałuję i nigdy w życiu już nie popełnię takiego czynu.
Chciałbym jeszcze dodać, że sam zatrzymałem się przed policją, nie uciekałem, nie byłem agresywny i wręcz płakałem.
Błagam Was wszystkich, pomóżcie mi bo ja już na prawdę nie wiem co mam zrobić, co mam napisać w kolejnym wniosku, a napisać go chcę, chcę walczyć mimo, że 4 letni zakaz upłynie w styczniu 2023 roku.
Uważam, że moje argumenty były na tyle przekonywujące, że ta blokada mi się należy. Nie wiem co musi się stać, jakiego argumentu jeszcze użyć, żeby sąd się zgodził.
W góry bardzo dziękuję wszystkim za pomoc.
Liczę na to, że ktoś będzie mi w stanie pomóc bo nie mam już sił
W styczniu 2019 roku zostałem zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu ( 1,5 promila ) w efekcie czego straciłem prawo jazdy na 4 lata.
W styczniu 2021 upłynęła połowa okresu orzeczonego zakazu i w związku z tym złożyłem wniosek o blokadę alkoholową i po 7 miesiącach otrzymałem odpowiedź z sądu, że się nie zgadzają ponieważ nie umotywowałem mojego wniosku oraz nie przedłożyłem żadnych dokumentów. Fakt, popełniłem błąd nie dołączając żadnych dokumentów ale po prostu nie znam się na takich pismach a na adwokata póki co mnie nie stać. Oczywiście złożyłem zażalenie ale odpowiedź otrzymałem również negatywną.
Postanowiłem złożyć drugi wniosek - bardzo dobrze umotywowany gdzie wskazałem m. in.:
- bardzo ciężki dojazd do pracy komunikacją miejską, gdyż wiele kursów zostało odwołanych z powodu pandemii
- przymus zawieszenia swojej działalności gospodarczej oraz utrata dochodów z tego tytułu, a prawo jazdy było niezbędne do prowadzenia tej działalności( oczywiście załączyłem dokumenty z CEIDG oraz od księgowości )
- członek mojej najbliższej rodziny ma stwierdzony umiarkowany stopień niepełnosprawności a musi dojeżdżać na rehabilitacje komunikacją miejską ponad 20 km
- marne zarobki w mojej pracy - problem ze znalezieniem lepiej płatnej pracy - w okolicach ciężko, chyba, że posiadam prawo jazdy a do fabryk położonych w dalszej odległości od mojego miejsca zamieszkania nie dojeżdżają autobusy. ( przykładowe ogłoszenia o pracę zostały dołączone )
- pozytywna opinia od lekarza medycyny pracy - brak przeciwwskazań do prowadzenia pojazdów mechanicznych
- poddałem się wszystkim rygorom wynikającym w kary ( opłata kosztów sądowych, wpłata 5000 zł na pomoc osobom poszkodowanym oraz pomocy postpenitencjarnej )
Oczywiście dołączyłem dowody / dokumenty na wszystkie wyżej wymienione argumenty.
Niestety sąd po raz kolejny nie zgodził się na blokadę alkoholową - twierdząc w skrócie, że nie ma żadnych przesłanek do udzielenia mi tej zgody oraz, że i tak stanowiłbym niebezpieczeństwo w ruchu drogowym.
Oczywiście zażalenie też zostało złożone z informacją, że sąd nadinterpretuje ten przepis, że wg sądu nie zaszły szczególne okoliczności. Przecież w art. 182a nie ma żadnej wzmianki o szczególnych okolicznościach, a nawet gdyby były to moje argumenty przedstawione we wniosku i tak są wyczerpujące. Dodam jeszcze również, że opinia kuratora byłą pozytywna oraz we wniosku napisałem, że bardzo jest mi wstyd za to, że prowadziłem pod wpływem, że bardzo tego żałuję i nigdy w życiu już nie popełnię takiego czynu.
Chciałbym jeszcze dodać, że sam zatrzymałem się przed policją, nie uciekałem, nie byłem agresywny i wręcz płakałem.
Błagam Was wszystkich, pomóżcie mi bo ja już na prawdę nie wiem co mam zrobić, co mam napisać w kolejnym wniosku, a napisać go chcę, chcę walczyć mimo, że 4 letni zakaz upłynie w styczniu 2023 roku.
Uważam, że moje argumenty były na tyle przekonywujące, że ta blokada mi się należy. Nie wiem co musi się stać, jakiego argumentu jeszcze użyć, żeby sąd się zgodził.
W góry bardzo dziękuję wszystkim za pomoc.