S
Since 1983
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 2
Zapoznałem się z całością materiałów jakie są na tym podforum w temacie blokady konta bankowego, ale nijak nie mają się one do problemu.
Sprawa zaczęła się parę dni temu, gdy na prośbę jednej z moich pracownic wysłałem jej wcześniej o tych parę dni pensję na konto - pracowała u mnie w wigilię, pracowała zaraz po świętach... Więc stwierdziłem, że będę człowiekiem. Przelew na konto - i z głowy.
Do dziś nie otrzymała ona pieniędzy - w co mi się wierzyć nie chciało bowiem zwrotki przelewu nie dostałem, nawet nie dostałem informacji o zwrotnym przelewie.
Pojechałem razem z nią do banku [Eurobank], mieszczącego się w jednym z hipermarketów. Okazało się, że dziewczyna ma blokadę konta założoną przez komornika.
Przyznam się szczerze, że mnie zatkało - co miesiąc odprowadzam część jej dochodów na rzecz komornika - regularnie, wraz z pensją - w grudniu też to zrobiłem. Na konto wpływają tylko środki będące wynagrodzeniem za jej pracę - moja firma jest jedynym adresatem przelewów na to konto. Tak więc - ma ona tam środki na życie, które pozostają po odtrąceniach komorniczych.
Co ona może teraz zrobić - przecież to kradzież w biały dzień tak naprawdę! Rozumiem zajęcie komornicze, ale powiem szczerze, że dla mnie to jest podstawa dla złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez komornika - bowiem powiedziane jest dokładnie ile można jej zabrać - a dziewczyna nie może pracować za darmo - na komornicze brewerie jedynie.
Dodam, że nie ma możliwości wypłaty pieniędzy do ręki - używam uproszczonej i zunifikowanej księgowości elektronicznej i nie bardzo widzę szansę na to by to obchodzić.
Poza tym w banku odmówiono jej udzielenia pełnych informacji na temat blokady - bowiem była 16:02, a wrocławski oddział zajmujący się blokadami pracuje do 16:00 - między Bogiem, a prawdą... skoro oddziały otwarte są dłużej - to mam chyba prawo znać informacje na temat konta dopóki oddziały są otwarte.
Co mamy teraz zrobić - chcę jej pomóc i to doraźnie, bo wiem że gdyby nie pożyczone jej przeze mnie 200 zł to by jadła kit z okien zabielony tynkiem ze ściany. Z racji tego sytuacja jest pilna i proszę o rzeczowe odpowiedzi w trybie ASAP
Sprawa zaczęła się parę dni temu, gdy na prośbę jednej z moich pracownic wysłałem jej wcześniej o tych parę dni pensję na konto - pracowała u mnie w wigilię, pracowała zaraz po świętach... Więc stwierdziłem, że będę człowiekiem. Przelew na konto - i z głowy.
Do dziś nie otrzymała ona pieniędzy - w co mi się wierzyć nie chciało bowiem zwrotki przelewu nie dostałem, nawet nie dostałem informacji o zwrotnym przelewie.
Pojechałem razem z nią do banku [Eurobank], mieszczącego się w jednym z hipermarketów. Okazało się, że dziewczyna ma blokadę konta założoną przez komornika.
Przyznam się szczerze, że mnie zatkało - co miesiąc odprowadzam część jej dochodów na rzecz komornika - regularnie, wraz z pensją - w grudniu też to zrobiłem. Na konto wpływają tylko środki będące wynagrodzeniem za jej pracę - moja firma jest jedynym adresatem przelewów na to konto. Tak więc - ma ona tam środki na życie, które pozostają po odtrąceniach komorniczych.
Co ona może teraz zrobić - przecież to kradzież w biały dzień tak naprawdę! Rozumiem zajęcie komornicze, ale powiem szczerze, że dla mnie to jest podstawa dla złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez komornika - bowiem powiedziane jest dokładnie ile można jej zabrać - a dziewczyna nie może pracować za darmo - na komornicze brewerie jedynie.
Dodam, że nie ma możliwości wypłaty pieniędzy do ręki - używam uproszczonej i zunifikowanej księgowości elektronicznej i nie bardzo widzę szansę na to by to obchodzić.
Poza tym w banku odmówiono jej udzielenia pełnych informacji na temat blokady - bowiem była 16:02, a wrocławski oddział zajmujący się blokadami pracuje do 16:00 - między Bogiem, a prawdą... skoro oddziały otwarte są dłużej - to mam chyba prawo znać informacje na temat konta dopóki oddziały są otwarte.
Co mamy teraz zrobić - chcę jej pomóc i to doraźnie, bo wiem że gdyby nie pożyczone jej przeze mnie 200 zł to by jadła kit z okien zabielony tynkiem ze ściany. Z racji tego sytuacja jest pilna i proszę o rzeczowe odpowiedzi w trybie ASAP