Blokada na koncie na 999,999,99 zł

  • Autor wątku Autor wątku mustango
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mustango

Użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
72
Witam! Piszę do Państwa ponieważ zostałem bez środków do życia. Kilka tygodni temu dostałem pismo z US iż komornik zajmuje mi 162 zł za zaległe mandaty (za zakłócanie ciszy nocnej 100 zł, a drugi to 50 zł już nie pamiętam za co.) Poza tym zablokował mi kartę ale i tak nie była mi potrzebna więc nie wnikałem. Posiadam konto DB Net gdzie mam zaciągnięty debet w wysokości 2500 zł. W momencie blokady rachunku było jeszcze ok 200 zł dostępnych środków z debetu ale komornik tego nie zajął... Dziś wpłynęła mi wypłata na konto a ja nadal mam blokadę na koncie na tą samą kwotę tyle, że zmniejszył mi się debet i nic nie mogę zrobić ani przelać tych pieniędzy na inne konto ani wypłacić. Dzwoniąc wczoraj do banku Pani powiedziała mi że komornik sam sobie weźmie odpowiednią kwotę a resztę będę mógł przelać na inne konto bo kartę muszę i tak drugą wyrobić bo ta stara jest juz zablokowana... Co teraz zrobić? Proszę o szybką pomoc
 
Bzdura! Przecież komornik nie dostępu do Pani konta. Proszę udać się do banku. Poprosić o realizację zajęcia komorniczego i odblokowanie konta.
 
Problem w tym ze najbliższa placówka banku jest około 100 km od miejsca gdzie mieszkam a ja pracuje i szef nie da mi wolnego ponieważ mamy w pracy urwanie głowy... W innym przypadku już dawno bym te pieniążki wpłacił w US żeby mieć święty spokój
 
Czekaj, nic nie wpłacaj w US bo blokada na koncie zostanie dopóki bank nie dostanie oficjalnego pisma z US, że może ją zdjąć, a to może potrwac nawet dwa tygodnie. A możesz zlecić przelew telefonicznie?

Zastanawia mnie tylko dlaczego blokada jest na tak dużą kwotę.
 
ja nie mogę nic zrobić właśnie... W ogóle odział telefonicznie nie chciał mi udzielic informacji mimo, że znam login i hasło do konta, i posiadam kody TAN... A co do blokady to powiedzieli mi że jest to blokada na całą kwotę na koncie i dlatego taka wysoka. ja nie rozumiem już sam o co w tym wszystkim chodzi...
 
ale czy w normalnej sytuacji możesz zlecić przelew przez telefon?
 
Nie nie mam takiej możliwości... A teraz już żadnego przelewu nie mogę zrobić ponieważ przez tą blokadę nie mam dostępnych środków na koncie... Dodam, że na koncie oszczędnościowym na którym mam 0,02 zł blokada na rachunku wynosi normalnie 162 zł
 
Te 2,5 tys. to debet czy limit w rachunku? I czy wypłata pokryła cały "dług"?
 
Debet. Wypłata nie pokryła całego długu 500 zł jeszcze na - zostało
 
No więc pozostała ci wizyta w banku i wyjaśnienie całej sprawy osobiście. Możesz jeszcze spróbować podłączyć usługę przelewów telefonicznych ale nie wiem czy to w ogóle możliwe bez wizyty w oddziale.

Na przyszłość zamień debet na limit.
 
a jaka jest różnica między debetem a limitem?
 
Też z chęcią poznam różnicę ;-)

W opisywanym przypadku mamy najprawdopodobniej zbieg kilku okoliczności.

Po pierwsze - bank, w obliczu dokonanego zajęcia konta mógł zablokować ci limit kredytowy, zwany potocznie debetem. I to z tego właśnie powodu nie możesz dysponować swoją wypłatą: po prostu wpływ przelewu zmniejszył tylko twoje zadłużenie, ale stan konta dla banku jest nadal ujemny. Czyli nie masz żadnych pieniędzy.

Po drugie - bank, mimo, że wpłynęły pieniądze, nie mógł przelać ich na konto US. Bo nie może tego zrobić korzystając z linii kredytowej, jaką jest debet ( niezależnie od tego, czy ta linia jeszcze istnieje, czy też nie ). Może to robić wyłącznie z środków, które są "na plusie", a i to nie w każdej sytuacji.

Na twoim miejscu - pożyczyłbym pieniądze od kogoś i zapłacił osobiście do US. Wtedy US wyśle zawiadomienie do banku o zwolnieniu konta. Wyjdzie ci to może ciut drożej, niż te dodatkowe 12 pln opłat które doliczono, ale tutaj liczy się czas. Dzięki temu jest SZANSA, że odzyskasz dostęp do swoich pieniędzy już teraz. Piszę, że tylko szansa, bo możliwe, że bank wypowiedział ci limit - wtedy jakiekolwiek pieniądze będziesz mieć dopiero, gdy wyjdziesz na plus.
 
Te 162 zł to ja jestem w stanie zapłacić tylko nie mam kiedy a zależy mi na czasie ponieważ muszę zapłacić za jedną pilną sprawę a w zaistniałej sytuacji pozostałem bez środków do życia bo wypłata która wpłynęła na konto jest moim jedynym źródłem utrzymania. A jeśli bank wypowiada debet to chyba wypadało by mnie jakoś o tym poinformować wcześniej?No i jeszcze jedna kwestia dlaczego blokada na koncie jest na tak wielką sumę?
 
Ostatnia edycja:
mustango napisał:
A jeśli bank wypowiada debet to chyba wypadało by mnie jakoś o tym poinformować wcześniej?No i jeszcze jedna kwestia dlaczego blokada na koncie jest na tak wielką sumę?
niedoskonałości systemu informatycznego banku.
Ad.1 - możliwe, że masz o tym jakiś zapis w umowie, regulaminie etc.
Ad.2 - nie wiem. Spotykałem się podobnymi sytuacjami i podejrzewam, że może to być kwestia niedoskonałości systemu informatycznego banku. Po prostu odpowiednik całkowitej blokady konta.
 
Więc tak. Dzwoniłem dziś do oddziału i oni powiedzieli, że nic nie mogą zrobić a ja muszę iść do US uregulować należność, i żeby było szybciej to dowieść im potwierdzenie wpłaty i w przeciągu max. 2 dni środki zostaną odblokowane przez centrale.
Dzwoniłem też do tego komornika z pytaniem dlaczego dług nie został odciągnięty od wypłaty. Powiedział, że bank nie pozwolił zająć środków ponieważ mają tam jakiś paragraf że do 15k zł salda na koncie mogą nie oddawać pieniążków komornikowi i z tego skorzystali. Więc sytuacja stała się tak naprawdę patowa ponieważ pieniążki mam a niestety nie mogę nimi dysponować. Pytałem także komornika ile czasu od wpłaty mu pieniędzy odblokują mi konto to powiedział ze ok 3-5 dni w zależności od banku.Pytałem też dlaczego nie wszedł mi na pobory tylko zablokował konto, Odpowiedź mnie zaskoczyła :) mianowicie komornik nie wie gdzie ja pracuję a w zeszłym roku przy rozliczaniu podałem ten numer konta do wpłaty pieniędzy ze zwrotu podatku. Gdybym w porę się zorientował że to tak wyjdzie po prostu zmienił bym konto na które wpływa mi wypłata i uniknął bym wszystkich tych komplikacji...
 
mustango napisał:
Dzwoniłem też do tego komornika z pytaniem dlaczego dług nie został odciągnięty od wypłaty. Powiedział, że bank nie pozwolił zająć środków ponieważ mają tam jakiś paragraf że do 15k zł salda na koncie mogą nie oddawać pieniążków komornikowi i z tego skorzystali.
Tą właśnie sytuację miałem na myśli tutaj:
Baba Jaga napisał:
Po drugie - bank, mimo, że wpłynęły pieniądze, nie mógł przelać ich na konto US. Bo nie może tego zrobić korzystając z linii kredytowej, jaką jest debet ( niezależnie od tego, czy ta linia jeszcze istnieje, czy też nie ). Może to robić wyłącznie z środków, które są "na plusie", a i to nie w każdej sytuacji.
Wynika to z art. 54 prawa bankowego i nie jest to kwota 15 tys., lecz sporo niższa, obecnie chyba w granicach 10 000 pln ( 3x wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, bez wypłat nagród z zysków itp. itd ).
mustango napisał:
Pytałem też dlaczego nie wszedł mi na pobory tylko zablokował konto, Odpowiedź mnie zaskoczyła :) mianowicie komornik nie wie gdzie ja pracuję a w zeszłym roku przy rozliczaniu podałem ten numer konta do wpłaty pieniędzy ze zwrotu podatku.
Tego dokładnie się spodziewałem :)

Już całkiem na marginesie: "twój" bank i tak wykazał się sporą kompetencją, znając art.54 pb. Są takie, które o nim nie wiedzą. Inną kwestią jest to, że z uwagi na powyższy paragraf powinieneś mieć normalny dostęp do swoich pieniędzy.

Edit: Nota bene, poborca skarbowy nie miał racji: w tym przypadku bank nie przelał pieniędzy, bo ich po prostu na koncie nie było. Stan konta był ujemny.
 
Ostatnia edycja:
Hmm więc nie rozumiem o co chodzi. To bank zastawia się paragrafem i tylko po części z niego się wywiązuje?
 
Baba Jaga napisał:
Też z chęcią poznam różnicę ;-)
Po drugie - bank, mimo, że wpłynęły pieniądze, nie mógł przelać ich na konto US. Bo nie może tego zrobić korzystając z linii kredytowej, jaką jest debet ( niezależnie od tego, czy ta linia jeszcze istnieje, czy też nie ). Może to robić wyłącznie z środków, które są "na plusie", a i to nie w każdej sytuacji.
W "moim" banku realizujemy zajęcia z limitu. Nie wiem jak jest z debetem. Odnotowywana jest kwota, która była dostępna w momencie zajęcia rachunku i gdy wpłyną pieniądze, po dyspozycji klienta, do wysokosci tej kwoty, zajęcie jest realizowane. Nie możemy tylko pogłebiać zadłużenia. Więc jeśli było -1000, wpłynęło 200 to 200 możemy przelać. Ale zaznaczam, że tak się dzieje przy limicie kredytowym, a nie przy debecie. Nie wiem jak się sprawa ma z debetem. Podejrzewam jednak, że tu już sprawa nie jest taka prosta.
 
mustango napisał:
Hmm więc nie rozumiem o co chodzi. To bank zastawia się paragrafem i tylko po części z niego się wywiązuje?
Cóż, w bankach też pracują tylko ludzie, i nie zawsze posiadają odpowiednią wiedzę. Nie tak dawno zetknąłem się z przypadkiem, gdzie US odsyłał pieniądze zajęte dłużnikowi, gdyż bank nie miał prawa ich przekazać do US. Co więcej - naczelnik wydziału egzekucji ( czy jego odpowiednik - nie znam struktury organizacyjnej US ) sam poinformował o tym dłużnika, że jeśli tego zażąda, to te pieniądze zostaną odesłane. Właśnie z uwagi na wspomniany art. 54 pb.
 
Ostatnia edycja:
minimini napisał:
Odnotowywana jest kwota, która była dostępna w momencie zajęcia rachunku i gdy wpłyną pieniądze, po dyspozycji klienta, do wysokosci tej kwoty, zajęcie jest realizowane. Nie możemy tylko pogłebiać zadłużenia. Więc jeśli było -1000, wpłynęło 200 to 200 możemy przelać. Ale zaznaczam, że tak się dzieje przy limicie kredytowym, a nie przy debecie.
Może kluczowy jest fragment, który pogrubiłem? Bo tak jak piszesz: nie można pogłębiać zadłużenia na konto limitu. Sądzę, że tym bardziej nie można tego robić przy debecie ( skoro już odeszliśmy od potocznego rozumienia tego słowa ).
 
Powrót
Góra