Bóg według prawa.

  • Autor wątku Autor wątku Kira1994
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
K

Kira1994

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2012
Odpowiedzi
17
Witam.
Zastanawiam się, jaki status w świetle polskiego prawa ma Bóg. Czy w ogóle istnieje opcja podciągnięcia go pod jakakolwiek dziedzinę prawa. W gruncie rzeczy mamy konkordat, więc Polska uznaje chyba istnienie Boga. Zdaję sobie sprawę, że nigdzie w kodeksach nie jest jednoznacznie napisana odpowiedź na moje pytanie, ale jak wiemy prawo podlega interpretacji i tu moje pytanie czy da się zinterpretować jakieś polskie artykuły tak, aby uznać Boga za osobę, którą można np. pociągnąć do odpowiedzialności karnej.
Nie chcę wzbudzać tu dyskusji na tematy religijne i rozmawiać o słuszności wiary albo ateizmu. Chce czysto prawniczego podejścia i przy okazji logicznego analizowania paragrafów ;)
Pozdrawiam i liczę na ciekawe odpowiedzi.
 
kwestia 1 - czy Ty się nudzisz bardzo w domu;)??

kwestia 2- ciężko mi wyobrazić sobie przykład pojawienia się Boga w jakiś przepisach, chociaż swego czasu był pomysł ukoronowania Chrystusa na króla Polski, chyba chcieli to zrobić uchwałą Sejmu ???? (sam nie wiem)

kwestia 3 - są takie mądre słowa w Ewangelii, które uważam że były jednymi z najmądrzejszych słów jakie kiedykolwiek padły na ziemi: "oddajcie Bogu co należy do Boga, a Cezarowi co należy do Cezara".
 
Czy paligniotom już kompletnie przewróciło się w głowie? Cóż to za nonsensowny temat, moim zdaniem do moderacji.
 
Temat, jest moim zdaniem, w gruncie rzeczy ciekawy, ale jest mieszane tu kilka porządków. Po pierwsze konkordat dotyczy umowy międzynarodowej, szczególnego rodzaju, a więc relacji między dwoma podmiotami prawa międzynarodowego (Polska - Stolica Apostolska). Po drugie jedyny mi znany fragment prawa pozytywnego, gdzie jest expressis verbis wymieniony Bóg, to preambuła do Konstytucji: wierzący w Boga lub te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł. W konsekwencji, w Konstytucji, został zdefiniowany jako źródło pewnych wartości, a więc można powiedzieć, że Konstytucja zdefiniowała Boga jako takiego. :D Tyle na dzisiaj. ;)
 
Stopień peryferyjności tego tematu z prawem jest zbyt wielki.
Rodzina Ludzka o której mowa w preambule też będzie tematem dywagacji?
Zamykam.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra