Bon na zasiedlenie- odmowa

  • Autor wątku Autor wątku vlx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

vlx

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2018
Odpowiedzi
7
Moja sytuacja dotyczy bonu na zasiedlenie, o który się starałam. Dostałam właśnie odpowiedź negatywną i szukam pomocy i informacji czy można się od decyzji odwołać.
Spełniam wszystkie kryteria, aby bon otrzymać, ale mój wniosek został rozpatrzony negatywnie. Urząd Pracy (Tarnów) argumentuje to w ten sposób:
"W roku 2018 ta forma wsparcia kierowana jest do osób długotrwale bezrobotnych, za które uznawane są:
-w grupie osób do 25 r.ż. osoby bezrobotne nieprzerwanie przez okres ponad 6 miesięcy
-w grupie osób pow. 25 r.ż. osoby bezrobotne nieprzerwanie od 12 miesięcy"
Ja mam 27 lat i jestem bezrobotna od 4 miesięcy. Natomiast sęk w tym, że powyższe zasady, które przedstawia UP, nie są nigdzie zapisane, raczej jest to "widzimisię" UP.
Stąd moje pytanie, czy jest sens by pisać jakieś odwołanie lub pismo o ponowne rozpatrzenie wniosku czy jestem na przegranej pozycji?
Pozdrawiam
 
Czy bony na zasiedlenie w Pani PUP realizowane są w ramach środków unijnych?
 
Tak, są to środki unijne.
 
Rzeczywiście na stronie www. niewiele można znaleźć. Obawiam się jednak, że niewiele Pani zdziała, jeśli ta forma wsparcia realizowana jest w ramach projektu unijnego i przewidziana dla osób długotrwale bezrobotnych (zgodnie z definicją przyjętą przez Komisję Europejską na potrzeby realizacji ww. projektów).
 
Hmm tego się obawiałam. Z racji tego, że jest to jednak duża kwota, choć może i nie ma to sensu, dla własnego spokoju i sumienia będę chyba próbowała napisać jakieś odwołanie, choćby miało wylądować ono w koszu. Czy w takie sytuacji pismo skierować do Dyrektora PUP czy Starosty Powiatu?
 
Jakie pismo? Tzn.o co?
Ani dyrektor ani starosta nie zmieni wytycznych obowiązujących w całym kraju. Więc skoro są to środki dla konkretnej grupy osób bezrobotnych, do której się Pani nie zalicza, to nikt nie może zrobić wyjątków.
 
Ostatnia edycja:
Tak, tylko, że te wytyczne nie obowiązują w całym kraju. Wręcz przeciwnie, w większości UP w Polsce ludzie dostają bony "od ręki", tzn. rejestrują się i nawet tego samego dnia otrzymują bon. Tylko mój UP, wymyśla własne zasady i warunki, które nie są oficjalnie podane, a o których dowiaduję się w treści odmowy.
W ogłoszeniu o naborze jest podane: "Rekrutacja do uczestnictwa w projekcie będzie trwać do wyczerpania środków finansowych, zaplanowanych na poszczególne formy wsparcia", co sugeruje, że jedynym kryterium jest kolejność zgłoszeń. Takie formułowanie ogłoszeń o naborze wprowadza w błąd.

I choć pewnie nie ma to żadnego znaczenia, to czuję się niesprawiedliwie potraktowana, bo moi znajomi, którzy są zarejestrowani w innych UP bez problemu dostali ten bon.
 
A znajomi te bony otrzymali w roku bieżącym czy w latach poprzednich?
 
I w poprzednim i w bieżącym (np. UP Krosno, Przemyśl, Rzeszów, Łódź, Zabrze, Gdańsk).
Co więcej niektóre UP same zachęcają do starania się o te środki.
Okres realizacji tego projektu w moim UP to 01.01.2017 r. – 30.07.2018 r. Gdy byłam wstępnie pytać o ten bon na początku lutego to dowiedziałam się, że do końca lipca tego roku jest do rozdysponowania jeszcze 22 bony. Czy to dużo, czy nie, nie wiem, ale jak rozumiem środki na to jeszcze są.
Mam świadomość, że bony te są przyznawane fakultatywnie, a nie obligatoryjnie, co usłyszałam dziś 100 razy przez telefon, ale nie zmienia to faktu, że jestem niezadowolona z decyzji i jeśli jest jakaś szansa na odwołanie czy prośba o ponowne rozpatrzenie wniosku, to chciałabym z niej skorzystać.
 
Środki może i są, ale dla osób długotrwale bezrobotnych, więc póki co nie spełnia Pani tego warunku. Tym samym PUP nie może Pani udzielić wsparcia w postaci bonu. I to jest główny powód odrzucenia wniosku.
Co się tyczy innych PUP, to każdy ma odrębną pulę środków finansowych, odrębne potrzeby lokalnego rybnku pracy jak i bezrobotnych. Tym samy każdy PUP odrębnie decyduje jakie formy aktywizacji stosować i w stosunku do kogo mając na uwadze racjonale i celowe wydatkowanie pieniędzy publicznych. Nie snułabym też teorii spiskowych, bo nawet jeśli czuje się Pani pokrzywdzona, to PUP ma prawo decydować do jakich grup bezrobotnych będzie kierowane konkretne wsparcie. Zwłaszcza, że przy projektach unijnych z założenia są grupy priorytetowe.
Oczywiście może Pani pisać prośbę o ponowną weryfikację Pani wniosku (tylko nie odwołanie, bo nie jest to decyzja administracyjna), ale proszę liczyć się z ponowną odmową.
 
Ostatnia edycja:
Teorii spiskowych nie snuję i nie muszę tego robić, bo wiem na co idą w moim PUP niewykorzystane środki.
Ale w każdym razie dziękuję za pomoc i opinię w sprawie.
 
Ostatnia edycja:
vlx napisał:
Teorii spiskowych nie snuję i nie muszę tego robić, bo wiem na co idą w moim PUP niewykorzystane środki.
Na aktywizację innych bezrobotnych proszę Pani. Tylko na to.
 
Ależ oczywiście, tylko na to i wiem o tym.
 
Powrót do tematu po 3 latach :) Interesuje mnie temat bonu na zasiedlenie. Mam status bezrobotnego i zasiłek w Niemczech , planuję powrót do Polski. Czy jeśli się zamelduję i złożę wniosek to mam szanse na otrzymanie bonu ? Czy jest jakiś wymóg co do długości zameldowania w Polsce? Czy to że jestem bezrobotny, ale za granicą jest jakąś przeszkodą ?
 
Przepisy nie precyzują jak długo trzeba mieszkać w miejscowości, z której chce się wyjachać i osiedlić w innej. Natomiast czy PUP uwierzy w to, że bez powodzenia poszukiwał Pan pracy na miejscu i uwzględni Pana wniosek, to osobna kwestia. A gdzie chce się Pan osiedlić po otrzymaniu bonu? W Polsce?
 
Tak, w Polsce, bo z tego co wiem innej możliwości nie ma. Zasiłek kończę w kwietniu, powrót do PL planuję w maju, zameldowanie się w domu rodzinnym w lubelskim, a potem wyjazd do Warszawy lub Krakowa. 30 lat kończę we wrześniu, więc sprawdzam narazie czy dam radę to wszystko "spiąć" ze sobą.
 
Powrót
Góra