Bon na zasiedlenie - problem z rozliczeniem

  • Autor wątku Autor wątku Kozer90
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kozer90

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2018
Odpowiedzi
2
Witam,

Bardzo proszę o pomoc. Problem wygląda następująco:

Siostra otrzymała bon na zasiedlenie. Rozpoczęła pracę od 3.04 na umowę zlecenie. Co miesiąc musiała dostarczać do urzędu zaświadczenie od pracodawcy o wysokości zarobków i odprowadzaniu składek do ZUS. Oczywiście co miesiąc owe zaświadczenie składała. W październiku dostarczyła ostatnie zaświadczenie za wrzesień. Okazało się jednak, że Pani w urzędzie dopiero teraz dopatrzyła się, że te zaświadczenia mają być od 1 do ostatniego dnia miesiąca, a panie kadrowe w pracy wystawiały te zaświadczenia różnie np jeśli na początku lub na końcu miesiąca był weekend albo święto no to po prostu nie wpisywały tej daty. Co się okazało Pani z urzędu wyliczyła, że siostra musi dostarczyć jeszcze jedno zaświadczenie za październik (przynajmniej 10 dni) bo jej dni brakuje do 6 miesięcy. Problem pojawia się z tym, że siostra od początku października przeszła na umowę o pracę u tego samego pracodawcy i nie zgłaszała tego do PUPu, bo skoro wszystko było dobrze, a co miesiąc pytała czy wszystko jest ok, to ciesząc się że ma umowę o pracę to po prostu ją przyjęła. Teraz prawdopodobnie będzie musiała zwrócić bon... Jest szansa żeby nie zwracać bonu? Korekcja zaświadczeń żeby daty były od pierwszego do ostatniego to nie problem, jednak zostają jeszcze 2 dni kwietnia...

Czytałem, że miesiąc traktuje się jako 30 dni wiec ewentualnie są 3 miesiące po 31 w tym czasie, wiec by się wyrównywało.

Dodatkowo, siostra pracowała za każdym razem ponad 180 godzin miesięcznie, a czasami nawet dłużej. Ale nie wiem czy to wgl ma jakiekolwiek znaczenie.

Proszę o odpowiedź.
 
Kozer90 napisał:
e zaświadczenia mają być od 1 do ostatniego dnia miesiąca, a panie kadrowe w pracy wystawiały te zaświadczenia różnie np jeśli na początku lub na końcu miesiąca był weekend albo święto no to po prostu nie wpisywały tej daty.
Nie bardzo rozumiem. Skoro zaświadczenie miało dotyczyć danego miesiąca, to jakim cudem kadrowe "powycinały" jakieś dni?
Kozer90 napisał:
Pani z urzędu wyliczyła, że siostra musi dostarczyć jeszcze jedno zaświadczenie za październik (przynajmniej 10 dni) bo jej dni brakuje do 6 miesięcy. Problem pojawia się z tym, że siostra od początku października przeszła na umowę o pracę u tego samego pracodawcy i nie zgłaszała tego do PUPu, bo skoro wszystko było dobrze, a co miesiąc pytała czy wszystko jest ok, to ciesząc się że ma umowę o pracę to po prostu ją przyjęła
Po pierwsze trudno zrozumieć, dlaczego siostra myślała, że pracując od 03.04.2018 r. zaświadczenie za wrzesień załatwia sprawę. 6 miesięcy mija 2 lub 3 października (w zależności od metodologii przyjętej przez PUP, ale obie metodologie są dopuszczalne), także nie ma opcji, żeby zakończyć sprawę na wrześniu.
Po drugie nie ma możliwości, aby urząd nie dowiedział się o umowie o pracę. Urzędy pracy mają dostęp do bazy ZUS (w tym osób pracujących), także jeśli jeszcze PUP nie wie o umowie o pracę, to zaraz się dowie o tym, że od 01.10.2018 r. siostra podlega ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy o pracę.

Kozer90 napisał:
Czytałem, że miesiąc traktuje się jako 30 dni wiec ewentualnie są 3 miesiące po 31 w tym czasie, wiec by się wyrównywało.
W taki sposób rozliczany jest niepełny miesiąc pracy... Nie ma opcji, aby w tej sytuacji 6 miesięcy wybiło 30.09.2018 r.

Kozer90 napisał:
Jest szansa żeby nie zwracać bonu?
Moim zdaniem jest. Kiedy mija siostrze 8 miesięcy na rozliczenie bonu?
 
Ostatnia edycja:
Hej dziękuje za odpowiedź.

12 marca dostała pieniądze na konto wiec podejrzewam, że od tej daty ma 8 miesięcy wiec 12 listopada jest koniec okresu.
 
Kozer90 napisał:
12 marca dostała pieniądze na konto wiec podejrzewam, że od tej daty ma 8 miesięcy wiec 12 listopada jest koniec okresu.
Należy to sprawdzić. Dzień przelewu środków nie zawsze jest dniem otrzymania bonu... a od dnia wydania przez PUP bonu na zasiedlenie liczy się 8 miesięcy. Więc może nie być to 12 listopada tylko np. 7,8,10 czy 11 listopada. Niech siostra sprawdzi dokładnie w umowie z PUP.

A teraz do rzeczy:
- bezdyskusyjnie poprawić zaświadczenia (daty mają opiewać miesiąc kalendarzowy),
- zgłosić tą umowę o pracę wraz z pisemnymi wyjaśnieniami dotycz. przekroczenia terminu 7 dni na zgłoszenie podjęcia zatrudnienia i prośbą o uznanie jej do wymaganych 6 miesięcy (najlepiej szczegółowo napisać "od siebie" dlaczego tak się zadziało.... i więcej niż zdawkowe 1-2 zdania),
- dołączyć zaświadczenie za kwiecień`2018
i złożyć to wszystko w PUP przed upływem 8 miesięcy. Za jakieś 3-4 dni skontaktować się z PUP jak do sprawy podchodzą.

Kozer90
Mezczyzna.gif
, proszę także wziąć pod uwagę, że tutaj dużą rolę odgrywa uznaniowość kierownictwa PUP, bo ewidentnie siostra zawaliła termin i stosując wprost zapisy umowy powinna oddać całość. Ale też z drugiej strony podstawowe warunki ustawowe (art. 66n ust. 1 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy) wypełniła tj. wypracowała wymagane 6 miesięcy, a jej jedyna wina to brak zgłoszenia umowy o pracę do PUP.
Bon na zasiedlenie wprowadzono po to, żeby młodym osobom umożliwić wyjazd do innego miasta za pracą, a nie na początku kariery zawodowej poznawać go z komornikiem. Zatem o ile siostra rażąco nie naruszyła innych warunków umowy to liczę, że PUP wykaże się zrozumieniem. Natomiast w obecnej sytuacji kluczowe jest zgłoszenie umowy o pracę nawet po czasie oraz wyjaśnienia dotycz. naruszenia terminu.

Powodzenia.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra